Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Życie z chorym człowiekiem
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
At  Życie z chorym człowiekiem

Zastanawialiście się kiedyś, co by było gdyby... Wasi rodzice, Wasze rodzeństwo albo np. Wasz mąż lub Wasza żona - popadli w cięzką chorobę, leżeli na łóżku i nie mogli sami sobie poradzić. Byliby zdani tylko i wyłącznie na Waszą pomoc?

Wytrzymalibyście? Tak pytam, bo tak mozna to okreslić - jako próba wytrzymałości. Tyle wyrzeczeń, problemów, zmartwień... Część od tego ucieka i odsyła schorowanego do domu opieki itp.

A jak Wy się w tym widzicie? Że Wasz plan dnia jest podporządkowany niesamodzielnej osobie?


13.03.2008 14:32:00
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Opera
ziomalka
P A V U L O N ^^
*


Postów: 4,244
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 14-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 6
Portfel: 4,364
Post: #2
RE: Życie z chorym człowiekiem

To rzeczywiście nie tylko wyzwanie i wyrzeczenie ze strony osoby, która opiekuje się bliską osobą przykutą do łóżka, ale i również test dla siły charakteru i cierpliwości. Sama nie jestem do końca przekonana, czy zdołałabym całkowicie swoje życie podporządkować i uzależnić od innej osoby, ale z drugiej strony wątpię, czy pozwiliłabym oddać bliską mojemu sercu osobę pod opiekę kogoś nieznajomego, raczej nie.

Takie przebywanie z kimś 24/h to spory wysiłek stres, odpowiedzialnośc i nie każdego jest stać by wywiązać się z takiego obowiązku, dlatego też wysyła się chorych podopiecznych do schronisk, szpitali czy też hospicjów. Smutne to jest, że mało którą osobę stać jest na rezygnację z dotychczasowego życia na rzecz opiekowania się chorym. W części sytuacji to dobrze, bo wiadomo, że nie kazdy jest w stanie poradzić sobie w tego typu sytuacji życiowej, ale z drugiej i ci silni psychicznie i zdolni do porzucenia swych planów w imię dobra drugiej osoby z czystego lenistwa i po pójściu na łatwiznę oddają chorych do publicznych domów opieki...



I know it seems hard sometimes
but remember one thing.
Through every dark night,
theres a bright day after that.
So no matter how hard it get,
stick your chest out,
keep ya head up.... and handle it.

Tupac Shakur
13.03.2008 17:59:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Unknown
mnemonick

*


Postów: 192
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 03-10-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 212
Post: #3
RE: Życie z chorym człowiekiem

napewno bym postarał się zaopiekować jeżeli bym nie dawał rady samemu to zatrudniłbym kogoś ale NAPEWNO NIE dałbym sobie nawet takiej możliwości jak jakiś dom opieki dopuścić do głowy.

Wiem że moi rodzice byli by w stanie się opiekować którymkolwiek z rodzeństwa (z doświadczenia jako.ś się tak złożyło że tak było) i zato ja też bym się nimi opiekował chociażbym musiał zawiesić kariere i przyjaciuł.

Miałem także w rodzinie taki przypadek że dalszego wujka (z racji że był ojcem zakonnym i rodzina nie mogła decydować) wysłano do profesjonalnego ośrodka po wylewie ale pomimo wspaniałej opiewki siustr zakonnych cały czas tęsknił co na dłuższą metę przeszkadzało czuł się osamotniony i nie chciał walczyćSad



nie badz taki elokwentny bo twoj konwencjonalizm sceptyczny moze doprowadzic do zniwelowania wszystkih twoich argumentow
15.03.2008 16:37:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Unknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #4
RE: Życie z chorym człowiekiem

Człowiek na starośc dziecinnieje. Człowiek schorowany - również. My, jako małe szkraby - jesteśmy zdani na 'łaskę' rodziców - tylko że NAM jako takim małym oseskom to nie za bardzo wadzi, że ktoś nam zmienia pieluche, nosi, przenosi, pielegnuje - bo nie mamy odniesienia. Ludzie starsi... mają, pamiętają, jest im przykro. Najsilniej odczuwają brak samodzielności - co odbija się albo w zniechęceniu i gaśnięciu życia, albo w narastającej wrednowatości, złośliwości...



Najszybszy KONTAKT ze mną to PW!!
Pamiętaj - i TY możesz wesprzeć NFM swoim klikiem! Smile Smile
10.04.2008 20:51:34
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Opera
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #5
RE: Życie z chorym człowiekiem

Życie z takim człowiekiem to trudna próba... :/ zmienia życie, całe i to w sumie na zawsze :/



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
24.04.2008 15:24:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Maxthon / MyIE2
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #6
RE: Życie z chorym człowiekiem

Ostatnio byłem u penwnej pani, która zajmuje się ciężko chorym synem... mówię Wam - ja nie mam pojęcia, czy znalazłbym w sobie tyle siły. To jest wielka praca, wyrzeczenie i... ummmhhh...



Najszybszy KONTAKT ze mną to PW!!
Pamiętaj - i TY możesz wesprzeć NFM swoim klikiem! Smile Smile
24.04.2008 20:40:40
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Maxthon / MyIE2
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #7
RE: Życie z chorym człowiekiem

ja raczej nie :/ nie mogę patrzeć na chorych bo chce mi się płakać a co dopiero żyć z kimś takim.... chyba nie dałabym rady



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
25.04.2008 13:56:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Maxthon / MyIE2
SunShine

*


Postów: 1,214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,514
Post: #8
RE: Życie z chorym człowiekiem

eeeh może jest trudno ale w końcu to nasi bliscy, czy rodzice którzy kiedyś opiekowali się nami! Napewno bym nie odesłała do domu opieki. W końcu może jest chory ale kochany, pozatym chorym osobom i im rodzinom pomagają też czasami pielengniarki środowiskowe. A jeżeli dalej bym nie dawała rady zatrudniłabym pielegniarke do domu. I nie zastanawiałabym się raczej tutaj nad sobą i nad tym że mi jest ciezko, tylko jak uleżć w cierpieniu tej chorej przykutej do łóżka osobie :/



"nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.04.2008 17:14:07 przez SunShine.

25.04.2008 17:12:06
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Opera
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #9
RE: Życie z chorym człowiekiem

SunShine - Często (chyba?) jest tak, że mówi się podobne słowa, gdy nie ma tej koneiczności. Oraz rutyny. Że 5 razy w nocy wstajesz do kogoś, pomagasz mu, tulisz, znosisz humory, napady, ludzkie acz nieprzyjemne rzeczy... To potrafi łamac ludzi....... Dlatego ja szczerze mówiąc wyobrażam sobie to ale z wielkim trudem z mojej strony i wydaje mi się, że nie obyłoby się bez pomocy innej jeszcze osoby (np. takiej pielęgniarki)



Najszybszy KONTAKT ze mną to PW!!
Pamiętaj - i TY możesz wesprzeć NFM swoim klikiem! Smile Smile
25.04.2008 20:22:19
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Maxthon / MyIE2
SunShine

*


Postów: 1,214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,514
Post: #10
RE: Życie z chorym człowiekiem

Moja mama była pielengniarką i była ciężko chora, tyle ze była zdrowa na umyśle ale nie wyobrazam sobie żebym miała ją zostawić, zresztą jak Ty byś się czuł odsyłając własną np. matke do domu opieki, matke która opiekowała się Toba od dziecka i dała Ci tyle miłości? Przeciez ona jak byleś mały karmiła Cie ubierała myła tuliła kiedy miałes koszmary, gdy byłeś chory czuwała i leczyła...
I wiele bym oddała żeby móc się jeszcze nią opiekować...



"nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.04.2008 23:26:19 przez SunShine.

25.04.2008 23:21:03
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Opera
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #11
RE: Życie z chorym człowiekiem

SunShine - Doskonale o tym wiem - że nawet mówi się tak, że człowiek na starość dziecinnieje, bo zaczyna się to samo. Tyle, że teraz człowiek niedołęznieje, słabnie, kruszeje...



Najszybszy KONTAKT ze mną to PW!!
Pamiętaj - i TY możesz wesprzeć NFM swoim klikiem! Smile Smile
28.04.2008 07:28:33
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Maxthon / MyIE2
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #12
RE: Życie z chorym człowiekiem

no i dziecko zachowujące się jak dziecko to coś normalnego co mija. A człowiek chory? - u niego albo nie mija albo jest nienaturalne z wiekiem, wyglądem i naszymi wspomnieniami. To bholi



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
05.05.2008 18:03:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Maxthon / MyIE2
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #13
RE: Życie z chorym człowiekiem

Wiecie co, to zależy od ludzi. Bo chory człowiek, nawet bliski, zmienia się czasem diametralnie.
Znam pewną panią, która jest pielęgniarką na paliatywnym. Jak ludzie niektórzy się zachowują, jak traktują pielęgniarki (osoby, które przecież za marne pieniądze opiekują się tymi starymi ludźmi), nawet ich rodziny... To mi się w głowie nie mieści!

To w sumie nie ten temat, ale chodzi mi o to, że dużo zależy od podejścia chorego i jego opiekuna do choroby, do życia.

Osobiście mam wątpliwości, czy dałabym radę. Na pewno nie wysłałabym chorego od razu "gdzieś" nie podjąwszy próby opieki. Ale trzeba być jednak mocnym duchem, żeby i siebie i chorego jakoś psychicznie też wzmacniać.


10.05.2008 15:59:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Firefox
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #14
RE: Życie z chorym człowiekiem

Niekiedy jest tak, że osoba chora ciągnie za sobą osobę zdrową. Coś trochę jak z alkoholikami - że to nie tylko ten, co pije, może być chory. A ludzie starsi - podbnie jak Siss mówi - zmieniają sie i to bardzo. Czasem są dosłownei tacy, jakby już nie mieli innego celu w życiu jak uprzykrzanie życia innym.
To bardzo trudne wyzwanie.



Najszybszy KONTAKT ze mną to PW!!
Pamiętaj - i TY możesz wesprzeć NFM swoim klikiem! Smile Smile
10.05.2008 18:54:28
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziWindows XP/2003Maxthon / MyIE2
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: