Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (5):« Pierwsza < Poprzednia 1 2 3 4 [5] Ostatnia »
Związki na odległość ...
AutorWiadomość
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #61
 

wiesz, Przemek, z czasem można i zapomnieć... zwłaszcza jak znajdzie sie kogoś innego...




22.02.2007 21:57:30
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
kochaś

*


Postów: 92
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 113
Post: #62
 

okimaximo Tobie nigdy nie zapomnę.Mam kogoś innego ale wspomnienia wracają czy tego chce czy nie.


23.02.2007 00:58:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Prot

*


Postów: 421
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 04-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 457
Post: #63
 

kochaś napisał(a):
zapomieć nigdy
ale można przestać kochać bo to nie mam przyszłości.

znam to... trzeba wielu lat aby "zapomnieć" czyli przestać myśleć codziennie... niestety na to trzeba czasu ale "czas goi rany" i to święta prawda...


23.02.2007 01:18:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
kochaś

*


Postów: 92
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 113
Post: #64
 

protwidze ze sie rozumiemy Smile
pozdrawiam
Prawdziwa miłość nie rdzerwieje i nie da sie o niej zapomnieć nawet po paru latach, jeśli nawet kogoś mamy


23.02.2007 01:59:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Prot

*


Postów: 421
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 04-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 457
Post: #65
 

kochaś napisał(a):
Prawdziwa miłość nie rdzerwieje i nie da sie o niej zapomnieć nawet po paru latach, jeśli nawet kogoś mamy

Kochaś fakt nie da się zapomnieć o tej jedynej... ale jeśli ona o Tobie zapomniała w obięciach innego? Trzeba żyć dalej... i nie myśl że ona będzie cie codziennie wspominać bo tak nie będzie... pozna innego i w nim się zakocha a Ty będziesz tylko wspomnieniem może dobrym lub złym zależy od niej...
Też miałem nadzieje że choć wspomni o mnie... ale po wyjeżdzie do USA szybko zapomniala nawet o moich urodzinach,a teraz jest żona kogoś innego...
Życie płata różne figle... Może to nie była ona? Kochaś pomyśl nad tym...
Pozdrawiam i nie trzymaj się przysłów Smile



"Życie jest piękne gdy żyć się umie..."
23.02.2007 02:21:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #66
 

kochaś, Prawdziwa miłość nie musi rdzewieć ani być zapomniana. Mam nadzieje, ze jednak jak już kogoś masz szczególnie to jeśli się z kimś rozstałeś i zależy Ci na tym, aby ta dziewczyna była szcześliwa ba miała nawet prawo do szczęścia, swojego szczęścia, Ty jej musisz odpuścić, zostawić wolność. Przecież ma prawo zakochać się w kimś innym i być szczęśliwa, prawda?

Cytat:
Prawdziwa miłość nie rdzerwieje i nie da sie o niej zapomnieć nawet po paru latach, jeśli nawet kogoś mamy

Dlatego postaraj się być dobrym wspomnieniem, a nie kojarzyć się tylko z ciągłymi pretensjami i narzucaniem się. Masz już kogoś - inwestuj w nowe uczucie, nie wypali, szukaj nowego.

Pozdro.



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
23.02.2007 08:47:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
kochaś

*


Postów: 92
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 113
Post: #67
 

Prot, Życie płata różne figle... Może to nie była ona? Kochaś pomyśl nad tym...
Może rzeczywiście to sa moje urojenia psychiczne. Może to nie ona. nie wiem. bez komentarza Smile

[ Dodano: 2007-02-23, 09:49 ]
Megg, ja naprawdę chcę aby była szczęśliwa. a to czy jestem dobrym czy zły wspomnieniem nie mnie to oceniać<mam swoje zdanie na ten temat(tajemnica)>Na pewno cząstka mojego serca będzie Ją kochała do końca życia i jeden dzień dłużej ale nie całe tego jestem pewien.Już nie całe.


23.02.2007 10:38:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #68
 

Megg napisał(a):
Dlatego postaraj się być dobrym wspomnieniem, a nie kojarzyć się tylko z ciągłymi pretensjami i narzucaniem się. Masz już kogoś - inwestuj w nowe uczucie, nie wypali, szukaj nowego.


właśnie, święte słowa Megg Smile :564:




23.02.2007 13:10:44
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Cerberion

*


Postów: 364
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 378
Post: #69
 

widze ktos tu cos sprobowal, mu nie wyszlo a teraz nie chce odpusicic i powiedziec sobie dosc, czarujac slowami o wielkiej milosci. ja tak mialem, ze kiedys sie zakochalem, uwielbilem i chcialem zakladac rodzine. sie ryplo, ona teraz zona i matka (a mlodziutka, ajjjjjjj), no i ma swoje zycie.

jakis czas bylem wkurzony, myslalem, ze jak go spotkam tego goscia, to mu w twarz napluje. ale wiecie - zoabczylem ich waprku, na spacerze. byli szczesliwi. zmieklem od razu i nigdy juz zle o nich nie myslalem. to ich szczescie. a moje jeszcze nadejdzie, kiedy musi.

w sumei to nawet dobrze, ze sobei to jakos wyjasnilem, bo ja mieszkam nie tak daleko od niej i czesto ja widze. wiec lepiej, ze to sie tak skonczylo, nizbym mial z nia byc na sile albo oszukiwac. odleglosc bylaby jeszcze wiekszym pewnie problemem.



(, + +) No matter how you can't stop it now... (@ @,)
23.02.2007 16:00:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #70
 

Cerberion,

Cytat:
widze ktos tu cos sprobowal, mu nie wyszlo a teraz nie chce odpusicic i powiedziec sobie dosc, czarujac slowami o wielkiej milosci. ja tak mialem, ze kiedys sie zakochalem, uwielbilem i chcialem zakladac rodzine. sie ryplo, ona teraz zona i matka (a mlodziutka, ajjjjjjj), no i ma swoje zycie.

jakis czas bylem wkurzony, myslalem, ze jak go spotkam tego goscia, to mu w twarz napluje. ale wiecie - zoabczylem ich waprku, na spacerze. byli szczesliwi. zmieklem od razu i nigdy juz zle o nich nie myslalem. to ich szczescie. a moje jeszcze nadejdzie, kiedy musi.

Hmmm... być może wybrałeś najlepsze rozwiazanie z możliwych; dzięki temu nawet na przyszłość jest szansa na to, że jakby co, to gdy wpadniecie na siebie gdzieś to zamiast udawania albo jakiegoś focha powiecie sobie przynajmniej cześć. Takie sytuacje najlepiej wyjasniac od razu...
I fakt, mieszkać w jednym, dośc niedużym mieście... odległość wtedy przeszkadza.


23.02.2007 21:09:23
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: