Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (5):« Pierwsza < Poprzednia 1 [2] 3 4 5 Następna > Ostatnia »
Związki na odległość ...
AutorWiadomość
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #16
 

zawsze myslalam ze zwiazek na odleglosc to przegrana sprawa. potem sama poznalam kogos i bylam z nim na odleglosc - widzac sie tylko raz lub dwa razy na rok. Przekonalam sie, ze jest to jednak mozliwe. Co waznejsze - warto! poznalam osobe na ktorej mi bardzo zalezalo.

wkoncu nadszedl czas kiedy mieszkalismy 'w koncu' w tym samym miescie. I wszystko bylo dobrze, dopulki nie zaczelo sie rozpadac...

spedzajac tyle czasu osobno, nagle zaczac zycz blisko siebie- wszystko juz jest inaczej. teraz znowu nie wiem, czy ludzie sa zdolni zadbac az tak, aby sie za daleko od siebie nie oddalic.

zyjac oddzielnie, czy sa w stanie z przezwyczajenia stylu zwiazku, nagle sie przezwyczaic do innych relacji miedzy Soba?


01.01.2007 05:41:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Jaruszczow

*


Postów: 366
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 585
Post: #17
 

Związek na odległosć moze się udać, znam kika przypadków w rodzinie. Zwiazki te zaczeły sie w PRL, czyli przy duzo bardziej ograniczonej komunikacji niż obecnie)

1) On (Dobrzejowice koło Głogowa/donosląskie), ona (Łańcut) - odległość 600 km
2) On (Głogów/dolnośląskie), ona (Dębica/podkarpackie) - odległosć ok 550 km

I zwiażek który sie zaczął wspólcześnie i trwa (etap chodzenia ze sobą)

On (Dąbrówki), ona (Ruda Śląska) odległosć ok 300 km



Whispering voices in my head, Sounds like they're calling my name
01.01.2007 17:02:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #18
 

Związek na odległość... trudna sprawa. jak napisałaś, Promyczku, poznać się i zyć na odległość bardzo długo, a potem nagle się spotkać i zostać na dłużej... to chyba w więszości przypadków jest bolesne, bo mimowolnie poddaje się rewizji to, co sobie człowiek poukładał przez ten długi czas...


02.01.2007 10:49:06
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Danka28

*


Postów: 112
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 30-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 134
Post: #19
 

Miłość na odległość jest trudna, ale możliwa. Najpierw mieliśmy do siebie ponad 300 km(przez ok. rok).Potem 100 km (też ok. rok),a teraz jesteśmy 2,5 roku po ślubie i jest git!


02.01.2007 16:12:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #20
 

Mysle ze jest mozliwa. ale trzeba sie liczyc z tym ze przynosi trudnosci, cierpienia, ktorych by sie nie mialo mieszkajac blisko siebie. Kosztuje to czlowieka niesamowitych wyzeczen, determinacji i oczywiscie trzeba naprawde chciec dla tej osoby sie tak poswiecac. mozna sie wiele o sobie nauczyc poniewaz wiekszosc zwiazku jest budowana na poznawaniu czlowieka, emocjonalnie - mentalnie. Nie fizycznie. Mysle ze takie poznawanie sie jest wspaniale, chodz ciezkie! Trudne, i czesto czlowiek ma juz dosc i sie gubi. Jest puzniej wiele nowych rzeczy do ktorych sie czlowiek musi przezwyczaic wzgledem, ze zaczynaja inaczej zyc gdy kilometry miedzy nimi sa o wiele mniejsze.

ale ogolnie biorac zwiazek na odleglosc kosztuje duzo, jest ciezki i mysle ze cierpienia sa olbrzymie. ale dla osoby, ktora bedzie obok do konca zycia obdazac Cie miloscia i vice versa - to bezwatpliwosci trzymac sie siebie i nie puszczac milosci mimo trudu! :511:


05.01.2007 17:22:18
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #21
 

Niektórym ludziom odpowiada odległość... bo takie mają potrzeby. Ciężko to niektórym zrozumieć, ale są tacy ludzie - którym wystarczy sama myśl, możliwość telefonu, listu, mejla, gg od czasu do czasu - i wcale nie będzie to oznaczac, że będą zdradzać.


06.01.2007 16:45:06
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #22
 

trzeba byc twardym... jak kamien :]


11.01.2007 07:45:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #23
 

promyczek, Twardym jak kamień? A czy nie będuż zatwardziałym? Mówi się raczej, że kto ma miekkie serce, musi mieć twardy 'koniec pleców'... Bo trzeba wtedy w życiu więcej nazbierać.

Gdyby człowiek był tak twardy jak kamień (chocia fakt, są i różne kamienie...) to ja widzę wtedy szansę TYLKO w związku na odległość. Po co takiemu kamieniowi bliskość? Smile


11.01.2007 08:10:56
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #24
 

no wiele kamieni nie potrafi bliskosci przyjac. nawet szorstko odpycha...


11.01.2007 08:30:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #25
 

Hmmm... góra z górą się nie zejdą... ale jeśli tak jedna przy drugiej wyrośnie, albo nawet głaz przy głazie, to mimo szorstkości, chłodu, twardości - są razem. Tylko czy to miłość, czy przyzwyczajenie?

Niekiedy odległość jest bardoz mała, a uczucie jest znikome...


11.01.2007 08:42:44
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #26
 

Tylko czy to miłość, czy przyzwyczajenie? <--- a jak rozpoznac Drwi??


11.01.2007 09:25:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #27
 

promyczek, To już chyba materiał na inny topic Smile

Ale w powiązaniu odległości, miłości i przyzwyczajenia... wydaje sie być tak, że: dla miłości odległość nie jest wrogiem, ale dla przyzwyczajenia tak. CHYBA, że jesteśmy przywyczajeni, że ukochana osoba jest daleko i dobrze nam z tym. Ale jak dla mnie to miłośc troszkę dziwna. Uszanwoać trzeba jednak prawo do indywidualności Smile

Z resztą minie trochę czasu i będzie się można teleportowac w ułamkach sekundy z jednego końca ziemi na drugi Smile :564:


11.01.2007 10:23:03
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #28
 

no, ja powiedzialabym Drwi ze i tak mamy blyskawiczny kontakt z calym swiatem. mmy telefon, ulamek sekundy i slyszymy blisa osobe - mamy internet...

jedynie fizycznie jestesmy uziemieni przy 'dluzszym' transporcie ;]


11.01.2007 10:33:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #29
 

promyczek, nic nie zastąpi fizycznej bliskości drugiego, ukochanego człowieka. nawet gdyby była to najcieplejsza myśl, jakaś maskotka, pamiątka, koszula, hmmm... Czy też najlepsze łącze internetowe z przekazem audio-wideo... na nic się zda. Pewnie gdyby człowiek rodził się w kapuście albo faktycznie zrzucałby go bocian, to by tak bliskości ludzkiej nie potrzebował, ale... takie już przyzwyczajenie z łona matki Smile Smile

Stąd... duże znaczenie niedużej odległości Smile


11.01.2007 13:05:10
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #30
 

mysle ze wielka odleglosc jest do wytrzymania na poczatku zwiazku gdy obydwu stonom zalezy napoznaniu tego drugiego czlowieka. Bowiem jak rozmawia, jak duzo czasu chce Ci poswiecic... ale gdy juz zwiazek przechodzi na powazniejszy stadium - wtedy odleglosc jest nie wskazana - szczegolnie taka ktora naprawde uniemozliwia sie spotykac nawet raz w miesiacu. Poniewz zwiazek potrzebuje ciepla, bliskosci fizycznej, wspolnych chwil, przezyc i doznan.

Smile bedac w 'zaawansowanym' stadium nie bylabym w stanie wytrzymac tak dlugich rozlak. Byloby mi strasznie smutno i ciezko.


14.01.2007 08:18:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: