Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (3): « Pierwsza < Poprzednia 1 [2] 3 Następna > Ostatnia »
Zapłodnienie in vitro
Autor Wiadomość
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,020
Post: #16
 

Widzisz Mścicielu, nie zawsze twoje pogądy muszą być najtrafniejsze.


SzalonyMściciel napisał(a):
Czy ktoś tutaj nie zapomina, że to cały czas jest ludzki embrion, o ludzkim kodzie genetycznym. Nie rozwinie się on ani w traszkę, ani w żadnego innego płaza, za to z całą pewnością, stanie się płodem, a później dzieckiem z gatunku homo sapiens. Serce, które zaczyna w nim bić to nie serce "jakiegoś tam" kręgowca, tylko serce człowieka, które do tego aby przybrać swoją "ostateczną" formę potrzebuje jedynie czasu.


No i co z tego ?

Przyjmijmy, że embrion jest człowiekiem, (bo organizmem z ludzkim DNA to napewno jest). Ale skoro nie ma świadomości, ani tym bardziej rozwiniętego mózgu to chyba nie jest czymś tak okropnym pozbycie się takiego embrionu, to nie jest zabicie dorosłego człowieka, albo noworodka.

SzalonyMściciel napisał(a):
To ciekawe, że zwolennicy aborcji stosują się do zasady, wedle której uznaje się człowieka za martwego lub nie (zanik aktywności mózgu = śmierć pnia mózgu), zapominając przy tym, że mamy do czynienia nie ze śmiercią, a z początkiem życia. I to, że w początkowej fazie życia embrionu mózgu nie ma, a później nie wykazuje on aktywności, nie oznacza wcale, że tego mózgu tam nie będzie!


Teraz to ty mówisz już o tzw. POTENCJALE który drzemie w takim embrionie. Mówisz nie o tym czego nie ma/nie ma. Mówisz o tym co może być, jeżeli pozwoli się mu żyć. Smile



SzalonyMściciel napisał(a):
To ja mam w tej sytuacji pytanie: co z ludźmi, którzy wykazując aktywność mózgową, jednocześnie z rozmaitych przyczyn nie potrafią już "myśleć, analizować problemów, ani wyobrażać sobie wydarzeń, które dopiero nastąpią"? Ś.p. Carl Sagan już niestety na to pytanie nie odpowie, ale nie sądzę ażeby był on za taką opcją, aby takich ludzi traktować jak wspomniane wyżej "miliardy zwierząt"?


To są tacy ? Jak są to zależnie od stopnia tej "aktywności" należałoby ich utrzymywać przy życiu.
Sama aktywność to jeszcze nic. By mieć ogromne problemy morlane przy eutanazji/aborcji wymagana jest aktywność typowa dla człowieka.

Jak czytam to co piszez, to przed oczy przychodzi mi obraz tzw. "człowieka warzywko"... niby żyje ale akcji mózgu zero, lub na poziomie sam nie wiem czego... I tylko ciało karmione jest przez rurkę....


Cytat:
rozwija się całkiem prawidłowo dzięki własnej dynamice. To nie mózg jest tu warunkiem utrzymania życia i rozwoju embrionu, ale właśnie rozwój embrionu prowadzi do stopniowego wytworzenia mózgu


Akurat ten argument do mnie nie trafia.


08.11.2007 08:31:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,814
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,851
Post: #17
 

Kuru, Hmmmm... to jaką Ty masz defnicję człowieka? Czy zawsze będie to sprawnie działające połączenei ciała i umysłu? Tak, jak ludzie sparaliżowani, w śpiączce tak i zygota - ma inną formę, ale i jedno i drugie moze się 'obudzić' do bycia człowiekiem. przekreslasz taką szansę? To tak, jakbym ja Tobie w I klasie podsatwówki napisał w aktach Animatedwink że 'Kuru nigdy nie skończy podstawówki'.

Chodzi tutaj też o... WIEDZĘ. I pewien stopień umowności. jak wspomniałem - pojmowanie człowieka zmienia się. Kiedyś człowieka uznawano dopiero, gdy przyszedł na świat.


08.11.2007 09:01:12
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,020
Post: #18
 

Falkhor napisał(a):
Kuru, Hmmmm... to jaką Ty masz defnicję człowieka?


Oj Falkhor - chyba nie czytałeś uwaznie moich słów, albo na siłę próbujesz wypaczyć ich znaczenie.

Mówiłem już, że z punktu widzenia budowy DNA to za człowieka mozna uznać nawet zygotę. Ale to nie DNA czyni nas wyjątkowymi w świecie zwierząt.

Cytat:
Czy zawsze będie to sprawnie działające połączenei ciała i umysłu? Tak, jak ludzie sparaliżowani, w śpiączce tak i zygota - ma inną formę, ale i jedno i drugie moze się 'obudzić' do bycia człowiekiem. przekreslasz taką szansę?


Wymieniani przez ciebie ludzie sparaliżowani, i będący w śpiączce, mają działające mózgi (nie są te mózgi martwe). Zygota raczej jeszcze nie ma mózgu, a jeżeli są jego zalążki to nie jest on "na chodzie" i nie wykazuje aktywności typowej dla doroslego człowieka.

Cytat:
ale i jedno i drugie moze się 'obudzić' do bycia człowiekiem. przekreslasz taką szansę


Z tej wypowiedzi wynika, ze wg Ciebie i zygota i dorosły sparaliżowany (czy w śpiączce) człowiek są na takim samym poziomie, a nawet mozna odebreac to jako stweirdzenie, ze osoba w spiaczce nie jest człowiekiem...


Znowu porusza się temat potencjału ewentualnego człowieka, a wg mnie to nie jest argument, bo równie dobrze możnaby zakazać masturbacji... bo marnuje się potencjał ewentualnego przyszłego człowieka. Nawet na Wikipedii jest napisane, ze kiedyś uważano, że w nasieniu jest już malutki człowieczek, który rośnie w macicy kobiety... więc wedle ich wierzeń masturbacja była morderstwem




Cytat:
To tak, jakbym ja Tobie w I klasie podsatwówki napisał w aktach Animatedwink że 'Kuru nigdy nie skończy podstawówki'.


Tylko, że ja jako uczeń pierwszej klasy SP, mam działający sprawny mózg, i potrafię myśleć. Zygota tego nie ma. Ty mowisz o mozliwościach i potencjale takiego embriona gdy dorośnie. Pierwszoklasista już korzysta z tego potencjału, zygota czy embrion we wczesnych stadiach - nie, bo niema możliwości. Są natomiast dowody na aktywnosć mózgu typową dla dorosłego czlowieka w późniejszych okresach ciąży.




A oto jak Kościół Katolicki zapatruje się na aborcję i tematy pokrewne

Wikipedia napisał(a):
Obecnie Kościół katolicki podkreśla, iż "pierwszym prawem osoby ludzkiej jest jej życie" od
momentu poczęcia. Nawet w sytuacji, gdy życie matki jest zagrożone, nie można uznać jej życia za
ważniejsze od życia "nienarodzonego dziecka". Jednak wyraźnie rozróżnia "aborcję bezpośrednią"
jako cel sam w sobie (która jest potępiana bezwzględnie) od "aborcji pośredniej", czyli poronienia
spowodowanego przez zabiegi medyczne, niezbędne dla ratowania życia matki (np. usunięcie
części jajowodu z zagnieżdżonym w nim zarodkiem, w ciąży pozamacicznej). Sobór Watykański II
w 1965 określił aborcję wraz z dzieciobójstwem jako "zbrodnię". Zakazane są także następujące
praktyki antykoncepcyjne i badawcze, które mogą powodować zniszczenie zapłodnionej komórki
jajowej (niezagnieżdżonego zarodka): wkładka domaciczna, pigułka antykoncepcyjna (w tym
antykoncepcja "po stosunku płciowym"), badania lub terapia oparte na komórkach embrionalnych,
zapłodnienie in vitro.


Tak więc wszyscy praktykujący Katolicy, którzy opowiadają sie za zapłodnieniem in vitro - w kolejce do spowiedzi marsz ! Animatedwink

Pozdrawiam


08.11.2007 12:31:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,814
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,851
Post: #19
 

Kuru, Co do DNA - to ja jednak bym optował za tym, ze to WŁĄSNIE ONO czyni nas wyjątkowym. Cos poprzestawiasz i jestes już całkiem CZYMŚ innym Smile

Cytat:
Wymieniani przez ciebie ludzie sparaliżowani, i będący w śpiączce, mają działające mózgi (nie są te mózgi martwe). Zygota raczej jeszcze nie ma mózgu, a jeżeli są jego zalążki to nie jest on "na chodzie" i nie wykazuje aktywności typowej dla doroslego człowieka.


Niektórzy ludzie są w śpiączce i niekiedy lekarz stwierdził zgon mózgu - tzn. jak mówisz - brak TYPOWYCH funkcji działania. To znaczy, że w tej chwili z człowieka jako organizmu uleciała jego... człowiekowatość? xD Jak odkryjemy 98% wiedzy o mózgu, to wtedy na pewno będziemy bliżej stwierdzenia faktów. Jeżeli będziemy bliżej stwierdzenia, kiedy powstaje ludzki organizm a kiedy istota człowiecza - wtedy tez coś ustalimy Smile

Cytat:
Tak więc wszyscy praktykujący Katolicy, którzy opowiadają sie za zapłodnieniem in vitro - w kolejce do spowiedzi marsz !

Mimo to i tak zdania katolików są podzielone Animatedwink


08.11.2007 12:57:00
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,020
Post: #20
 

Falkhor napisał(a):
Kuru, Co do DNA - to ja jednak bym optował za tym, ze to WŁĄSNIE ONO czyni nas wyjątkowym. Cos poprzestawiasz i jestes już całkiem CZYMŚ innym


Jeżeli DNA czyni nas wyjątkowymi to ta wyjątkowośc stanowi mniej niż 0.6%, bo do szympansów nam jest malutko, a nimi nie jesteśmy. Smile
A modyfikacje w genach zachodzą cały czas - naturalnie oraz z w wyniku działań człowieka.

Falkhor napisał(a):
Niektórzy ludzie są w śpiączce i niekiedy lekarz stwierdził zgon mózgu - tzn. jak mówisz - brak TYPOWYCH funkcji działania. To znaczy, że w tej chwili z człowieka jako organizmu uleciała jego... człowiekowatość?


Tak - Tacy ludzie (ze stwierdzonym zgonem mózgu) podtrzymywani przez urządzenia są jak przysłwoiowi "ludzie warzywka"...

Do głowy przychodzi mi porównanie do włączonego komputera, ale bez software'u (oprogramowania)...
W zwykłeś śpiączce taki człowiek jest jak komputer w opcji "uśpienie", ale jest szansa, ze nagle wróci do działania. Człowiek z obumarłym mózgiem to jak komputer z całkowicie siadniętym dyskiem twardym i procesorem...

Polecam ciekawy odcinek South Park "Best Friends Forever" - porusza temat takiego odłączania od aparatury. Za ten odcinek autorzy dostalii nagrode Emmy. Napewno jest to lepsze niż "włatcy móch", z "czesiem"...



Siemka Smile


08.11.2007 13:13:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
SzalonyMściciel

*


Postów: 282
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 304
Post: #21
 

Gratuluję zdrowego rozsądku każdemu kto uważa, że jednodniowy noworodek "myśli, analizuje problemy i wyobraża sobie wydarzenia, które dopiero nastąpią". Rozumując tymi kategoriami należy uznać również i noworodka za jedynie "potencjał" na myślącego i analizującego problemy człowieka.

Cytat:
Układ kostny noworodka jest w zasadniczych zarysach ukształtowany, lecz nie osiągnął jeszcze swej ostatecznej postaci. Tkanka kostna przypomina raczej chrząstkę niż kość. Kości czaszki, twardsze od innych, są ze sobą połączone włóknisto-chrząstkowymi spojeniami. Na sklepieniu czaszki, w miejscu zetknięcia kości ciemieniowych i czołowych, znajduje się ciemiączko duże, tj. przestrzeń wypełniona miękką tkanką włóknistą. Przestrzeń pomiędzy kośćmi ciemieniowymi a kością potyliczną, wypełnioną podobną tkanką włóknistą, nazywamy ciemiączkiem małym. Obydwa ciemiączka mają duże znaczenie dla rozwoju czaszki. W miarę wzrostu czaszki szwy i ciemiączka kostnieją i zarastają. Ciemiączko małe zarasta w pierwszym kwartale życia, a duże około 15 miesiąca.
Również układ krążenia, skład krwi noworodka, jego przewód pokarmowy, układ moczowy, gruczoły wydzielania wewnętrznego ulegają w ciągu pierwszych miesięcy życia licznym przekształceniom, dokonującym się pod wpływem nowego środowiska.

Układ mięśniowy noworodka nie jest jeszcze całkowicie rozwinięty ani pod względem budowy anatomicznej, ani sposobu funkcjonowania. Włókna mięśniowe są cienkie, a siła ich skurczu niewielka. Zaznacza się wyraźna przewaga zginaczy.

Główka posadzonego noworodka opada ku przodowi, a kręgosłup zgina się na całej przestrzeni począwszy od okolicy szyjnej aż do lędźwiowo- krzyżowej.
Stosunek noworodka do otaczającego go świata regulują przede wszystkim odruchy bezwarunkowe. Poza specyficznymi reakcjami bezwarunkowymi, które są odpowiedzią na określone bodźce, widzimy u noworodka reakcje ruchowe na całokształt bodźców związanych z nowym środowiskiem. Ten drugi rodzaj aktywności ruchowej nazywamy ruchami błędnymi-są to nieskoordynowane ruchy całego ciała.

Kora mózgowa noworodka nie jest jeszcze zdolna do kierowania działalnością ośrodków podkorowych, jednak zasadniczą rolę w jego zachowaniu odgrywa podkora.
Odruchy bezwarunkowe noworodka można podzielić na 3 zasadnicze grupy:
1. odruchy wspólne dla noworodka i człowieka dorosłego;
2. odruchy normalne dla noworodka i niemowlęcia, a patologiczne u człowieka dorosłego;
3. odruchy występujące tylko u noworodka.
Pierwsza grupa odruchów ma zasadnicze znaczenie w ontogenezie człowieka, jako główna baza dla formowania się licznych odruchów warunkowych.

Dziecko rodzi się wprawdzie ze stosunkowo dobrze rozwiniętymi narządami zmysłowymi, z ukształtowanym w zasadniczych zarysach aparatem kostno-mięśniowo- stawowym, z dość dobrze, pod względem swojej struktury, uformowanym układem nerwowym, jednakże jego kora mózgowa- podobnie jak aparat ruchowy i narządy zmysłowe- nie jest od razu w pełni gotowa do wykonywania skomplikowanych funkcji, które z czasem staną się jej udziałem. Bardzo szybkie zmiany zachodzą właśnie pod tym względem u dziecka w pierwszym roku jego życia.

Rozwój woli.
Pierwsze przejawy woli dziecka mają charakter mało zróżnicowany. Zakres „chceń” niemowlęcia w zestawieniu z przejawami woli dziecka starszego i człowieka dorosłego jest bardzo wąski; jednakże bez uwzględnienia procesów woli małego dziecka trudno zrozumieć jego zachowanie.
Sfera „chceń” niemowlęcia w pierwszych miesiącach jego życia, podobnie jak i sfera jego uczuć, wiąże się bardzo ściśle z podnietami fizjologicznymi.


http://www.sciaga.pl/tekst/43975-44-okre...niemowlecy


Potencjał, bo jeśli pozwolimy mu żyć to być może, co zresztą wcale nie jest pewne, stanie się w pełni wartościowym człowiekiem mogącym między innymi się rozmnażać, komunikować, posiadającym wszystkie te cechy umysłu, właściwe w pełni rozwiniętemu człowiekowi (jeśli po drodze nie zabiją go choroby, czy przedstawiciele innych gatunków w skali makro, np. nie zostanie zjedzone przez psa).


Kuru napisał(a):
Mówiłem już, że z punktu widzenia budowy DNA to za człowieka mozna uznać nawet zygotę. Ale to nie DNA czyni nas wyjątkowymi w świecie zwierząt.


W takim razie pokaż mi zwierzę z takim samym DNA jak człowiek. Oczywiście się mylisz i to między innymi unikalne DNA czyni nas wyjątkowymi. Unikalne. Czyli takie, które pomimo podobieństwa z DNA innych ssaków, nie występuje w przyrodzie u żadnego innego gatunku.

Kuru napisał(a):
Wymieniani przez ciebie ludzie sparaliżowani, i będący w śpiączce, mają działające mózgi (nie są te mózgi martwe). Zygota raczej jeszcze nie ma mózgu, a jeżeli są jego zalążki to nie jest on "na chodzie" i nie wykazuje aktywności typowej dla doroslego człowieka.


Ale ludzie w śpiączce nie myślą (w sposób prawidłowy dla dorosłego człowieka), nie analizują problemów, ani nie wyobrażają sobie zdarzeń, które mają dopiero nastąpić. Na dodatek w 90% przypadków nie stanowią nawet potencjału na to, że takie coś nastąpi. A zdaje się tymi kryteriami sugerujesz się w ocenie tego czy ktoś jest człowiekiem, czy nie. No bo chyba nie traktujesz aktywności mózgu na prostym chemiczno-fizycznym poziomie. Za aktywnością, o której piszesz powinno iść myślenie, wolna wola, samoświadomość. Aktywność mózgu na płaszczyźnie chemicznej to również cecha stricte zwierzęca, o czym zdaje się zapominasz, traktując tę cechę jako decydującą o człowieczeństwie.

Kuru napisał(a):
Z tej wypowiedzi wynika, ze wg Ciebie i zygota i dorosły sparaliżowany (czy w śpiączce) człowiek są na takim samym poziomie, a nawet mozna odebreac to jako stweirdzenie, ze osoba w spiaczce nie jest człowiekiem...


Błąd. Taki wniosek wynika z podejścia zaprezentowanego przez Ciebie, nie uwzględniającego samego faktu życia, konkretnych faz rozwojów dla człowieka i w końcu tego, że poprawnie działający mózg człowieka to nie jest pierwszy narząd, który pojawia się na początku jego życia.

Kuru napisał(a):
Nawet na Wikipedii jest napisane, ze kiedyś uważano, że w nasieniu jest już malutki człowieczek, który rośnie w macicy kobiety... więc wedle ich wierzeń masturbacja była morderstwem


Jak już słusznie zauważono - wiedza idzie do przodu. Przytaczanie tego co się komuś kiedyś wydawało uznaję za kompletnie nietrafiony argument, może nawet próbę odwrócenia uwagi od spraw rzeczywiście istotnych. Dziś doskonale wiemy, że życie zaczyna się w momencie zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik i jest to fakt medyczny, zaprzeczanie temu to w świetle dzisiejszej wiedzy kompromitacja. Teraz pozostaje tylko kwestia tego czy jest to życie człowieka czy jeszcze jakiejś bliżej nieokreślonej istoty, która w człowieka dopiero się przemieni. Zarówno potencjał embrionu a później płodu, jak również całkowicie unikalny ludzki kod genetyczny tego życia sprawia, że nie mamy do czynienia z bliżej nieokreśloną istotą, z której nie wiadomo czy powstanie traszka, żółw czy koczkodan, a mamy do czynienia z człowiekiem w początkowej fazie swojego rozwoju.

[ Dodano: 2007-11-08, 15:23 ]
Argument, wedle którego o człowieczeństwie embrionu lub płodu decydować miałaby aktywność mózgu, oprócz tego, że jest błędny, jest jeszcze po prostu niekonsekwentny.

Otóż, aktywność mózgu z punktu widzenia zachodzących w nim procesów chemicznych i fizycznych jest także cechą zwierzęcą, a co za tym idzie - z całą pewnością tak rozumianej aktywności nie należy brać pod uwagę chcąc ustalić "człowieczeństwo" danej żyjącej jednostki.

Zakładam wobec tego, że chodzi Ci o cechy ludzkiego umysłu, które z owej aktywności mózgu wynikają, a którymi są choćby te opisane przez cytowanego wyżej Sagana, czyli: "myślenie, analizowanie problemów, wyobrażanie sobie wydarzeń, które dopiero nastąpią", itp.

Ale wówczas, za nie-ludzi należałoby uznać osoby znajdujące się w stanie śpiączki, czy nawet niektóre osoby umysłowo chore, jako że nie spełniają one stawianego przez Ciebie warunku, niezbędnego aby uznać człowieczeństwo embriona lub nie myślącego jeszcze płodu. Również umysł noworodka nie spełnia cech, odróżniających człowieka od zwierzęcia.

Poza tym jedyne co napisałeś na temat argumentu, który mówi, że to nie mózg jest tu warunkiem utrzymania życia i rozwoju embrionu, ale właśnie rozwój embrionu prowadzi do stopniowego wytworzenia mózgu, to tyle, że "Cię on nie przekonuje". No dobrze, ale czy masz jakiś pomysł na jego zanegowanie?



"Mieli do wyboru wojnę, lub hańbę. Wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak." - czyż to nie pięknie powiedziane? ^^
-----------------------------------------------------------------------
08.11.2007 13:23:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kwasek

*


Postów: 47
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-10-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 60
Post: #22
 

Dla mnie zapłodnienie in vitro nie budzi takich kontrowersji znowu. Podchodzę do tego tak, jak do leczenia niepłodności. Dla mnie to jest typowa pomoc nauki naturze - albo próba walki z nią ku lepszemu szczęściu.
Z resztą jak któryś z przedmówców znajdzie się w takiej sytuacji, że będzie chciał mieć dzieci, a nie będzie mógł....... to pewnie zmieni zdanie.
Coś mało kobiet wypowiada się w tym temacie :nerd:



Smash something.
08.11.2007 17:45:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,020
Post: #23
 

SzalonyMściciel napisał(a):
Gratuluję zdrowego rozsądku każdemu kto uważa, że jednodniowy noworodek "myśli, analizuje problemy i wyobraża sobie wydarzenia, które dopiero nastąpią". Rozumując tymi kategoriami należy uznać również i noworodka za jedynie "potencjał" na myślącego i analizującego problemy człowieka.


Msicielu, ty jako "aktywność mózgu" rozumiesz tylko aktywność w kategoriach "pisać, liczyć, marzyć, planować"; dla ciebie aktywność mózgowa to mozliwosci rocznego dziecka i "w górę".

Pomijasz istotny fragment:

"Neurony są ze sobą połączone a ich współdziałanie odgrywa ogromną rolę w procesie, który odbieramy jako myslenie. Ale rozbudowana siec neuronów powstaje dopiero od 24 do 27 tygodnia - czyli w szóstym miesiącu ciązy. "

oraz

"Fale mózgowe o regularnych wzorach, typowych dla dorosłych ludzkich mózgów, pojawiają się u płodu dopiero około 30 tygodnia ciązy - niemal na początku trzeciego trymestru."

Jako przykład podajesz noworodki i ich zdolności, ale twoje argumenty znikają gdy pojawia się temat mózgu w pierwszych 4-5 tyg. - bo do tego okresu brak jest jakiejkolwiek obecnosci fal mózgowych (a co dopiero charakterystycznych dla noworodka/dorosłego człowieka). Więc tutaj twoje argumenty - choćbyś nie wiem jak chciał - nie zdają egzaminu.


SzalonyMściciel napisał(a):
Oczywiście się mylisz i to między innymi unikalne DNA czyni nas wyjątkowymi. Unikalne. Czyli takie, które pomimo podobieństwa z DNA innych ssaków, nie występuje w przyrodzie u żadnego innego gatunku.


Unikalność DNA homo sapiens (jego stu0procentowość, "czystość") jest wg mnie niewystarczająca, by sama mogła świadczyć na korzysć przeciw aborcji.

Cytat:
Ale ludzie w śpiączce nie myślą (w sposób prawidłowy dla dorosłego człowieka), nie analizują problemów, ani nie wyobrażają sobie zdarzeń, które mają dopiero nastąpić. Na dodatek w 90% przypadków nie stanowią nawet potencjału na to, że takie coś nastąpi.


Ludzie w śpiączce wykazują aktywność mózgu typową dla dorosłego człowieka (bo mózg nie jest obumarły), i jest szansa, ze taka osoba się obudzi. Taka osoba w śpiączce ma też wiele wspomnień i świadomość. Zabijając jak to określiłeś "nie myślacą" osobe w śpiączce, odbiera się jej całe doczesne życie które juz przeżyła, w przypadku zygoty/embrionu nie ma żadnych wspominien czy świadomości.

Zaraz wyjdziesz ze stwierdzeniem, ze roczne dziecko tez nie ma świadomości ani wspomnień, a ja przypominam o "aktywnosci mózgu charakterystycznej dla dorosłego" - które posiada juz nawet 8 miesięczny płód.


Cytat:
A zdaje się tymi kryteriami sugerujesz się w ocenie tego czy ktoś jest człowiekiem, czy nie. No bo chyba nie traktujesz aktywności mózgu na prostym chemiczno-fizycznym poziomie. Za aktywnością, o której piszesz powinno iść myślenie, wolna wola, samoświadomość. Aktywność mózgu na płaszczyźnie chemicznej to również cecha stricte zwierzęca, o czym zdaje się zapominasz, traktując tę cechę jako decydującą o człowieczeństwie.


Moje stanowisko co do aborcji wyznaczyłem w oparciu o informacje które posiadam, m.in. tekst który tak długo przepisywałem.
Sądzę, ze głównymi czynnikami świadczącymi o wyjątkowości człowieka są (obie albo przynajmniej jedna z nich):
- aktywność fal mózgowych typowych dla dorosłych ludzi (tutaj nie chodzi o pisane,liczenie, świadomosć)
- myślenie, wolna wola, świadomość etc.

W przypadku 6/7/8-miesięcznego płodu występuje to pierwsze, a u dorosłego oba.
U człowieka w śpiączce występuje to pierwsze, ale nie występuje drugie.
U zygoty/5 tygodniowego embrionu, nie występuje żadne.

Cytat:
Zakładam wobec tego, że chodzi Ci o cechy ludzkiego umysłu, które z owej aktywności mózgu wynikają, a którymi są choćby te opisane przez cytowanego wyżej Sagana, czyli: "myślenie, analizowanie problemów, wyobrażanie sobie wydarzeń, które dopiero nastąpią", itp.


To tylko jeden z kilku wyznaczników na któym opieram swoje stanowisko co do aborcji.
Cechy ludzkiego umysłu to nie tylko myślenie twórcze/analizowanie (etc), lecz obecność specyficznych fal mózgowych. Gdyby było inaczej, to wedle tego co napisałeś byłbym (a jednak nie jestem) za zabijaniem dorosłych ciężko chorych umysłowo, ludzi z poważnymi uszkodzeniami mózgu lub wadami rozwojowymi mózgu.. zupełnie jak w III Rzeszy...

Cytat:
Poza tym jedyne co napisałeś na temat argumentu, który mówi, że to nie mózg jest tu warunkiem utrzymania życia i rozwoju embrionu, ale właśnie rozwój embrionu prowadzi do stopniowego wytworzenia mózgu, to tyle, że "Cię on nie przekonuje". No dobrze, ale czy masz jakiś pomysł na jego zanegowanie?


Powstanie mózgu wynika z rozwoju całego embrionu. Samo "ciało" czyni nas ludźmi lecz umysł/mózg.
Co stanowi większą wartość: Umysł (mózg) czy ciało ?
Gdyby wymyslono sposób podtrzymywania aktywnosci mózgu po śmierci (np. trzymac w jakimś akwarium Animatedwink) i kontakt z takim bytem byłby możliwy, to co wyżej byś cenił: ciało bez mózgu, czy sam mózg ?

Ps. twierdzenie ze moje stanowisko w sprawie aborcji jest oparte tylko na jednym argumencie jest całkowicie błędne.

Pozdrawiam

[ Dodano: 2007-11-08, 18:22 ]
Ps. dla innych nawet 3 miesięce na aborcję to za mało - chcieliby dokonywac jej na zyczenie w 6 i 8 miesiacu. Ja szukam konsensusu w tej kwestii i uważam, że jedną z niajmniej krzywdzących przeciwników opcji byłaby aborcja na zyczenie do 5 tygodnia.

[ Dodano: 2007-11-08, 18:24 ]

Kwasek napisał(a):
Coś mało kobiet wypowiada się w tym temacie :nerd:


To mnie dziwi :O - przecież temat aborcji najbardziej dotyczy kobiet...


08.11.2007 18:19:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
SzalonyMściciel

*


Postów: 282
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 304
Post: #24
 

W takim razie, Kuru, brak Ci konsekwencji, o czym już zresztą pisałem. Aktywność fal mózgowych równie dobrze można zarejestrować na przykład u psa. Wytłumacz mi proszę, bo nie rozumiem, wedle jakiego kryterium tak rozumiana aktywność mózgu miałaby decydować o człowieczeństwie, jeżeli pominiemy wynikłe z niej właściwe tylko człowiekowi cechy naszego umysłu? Czemu w takim razie ma służyć aktywność mózgu, skoro tak czy owak, w przypadku płodu lub noworodka, sama w sobie nie odróżnia ona jeszcze człowieka od zwierzęcia.

kuru napisał(a):
Sądzę, ze głównymi czynnikami świadczącymi o wyjątkowości człowieka są (obie albo przynajmniej jedna z nich):
- aktywność fal mózgowych typowych dla dorosłych ludzi (tutaj nie chodzi o pisane,liczenie, świadomosć)
- myślenie, wolna wola, świadomość etc.


Nieporozumieniem jest twierdzenie, że "przynajmniej jedna z nich", bo jak już napisałem, czynności zachodzące w mózgu z punktu widzenia chemiczno-fizycznego, jak również aktywność fal mózgowych, specyficznych dla każdego gatunku, obserwowana jest również u zwierząt. Dlatego nie może ona decydować jako "czynnik świadczący o wyjątkowości człowieka". Natomiast z całą pewnością człowieka wyróżnia wśród zwierząt, jak wspomniano, myślenie lub samoświadomość, co nie zmienia faktu, że zaistnienie świadomości lub wolnej woli nie decyduje o tym czy życie ludzkie jest wartościowe, czy też pozbawione wartości i można je bez powodu i na życzenie przerwać.

Zakładając, że muszą zaistnieć obie ww cechy jednocześnie, wykluczamy z "człowieczeństwa" embrion, płód, noworodków, ludzi w śpiączce lub dotkliwie upośledzonych umysłowo, czyli wszystkie te przypadki, w których obie te cechy jednak nie występują.

Zakładając, że musi zaistnieć tylko jedna z ww cech (czyli może tu akurat chodzić jedynie o aktywność fal mózgowych) - zapominamy, że aktywność fal mózgowych i rozbudowana sieć neuronów nie są cechami właściwymi jedynie naszemu gatunkowi. A co za tym idzie, zjawisko to nie może decydować o istnieniu czegoś takiego jak "człowieczeństwo" i o wartości życia ludzkiego.

Tym bardziej, że w przypadku 4-5tygodniowego embrionu (czyli takiego, na którym dopuszczasz możliwość wykonania zabiegu aborcji) tego, że aktywność fal mózgowych nastąpi, a sam narząd mózgu zacznie rozwijać się w bardzo szybkim tempie (o ile po drodze nie będzie miało miejsca np. poronienie), jesteśmy całkowicie pewni. Przypominam, że cały czas mówimy o początku życia, a nie jego końcu.



"Mieli do wyboru wojnę, lub hańbę. Wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak." - czyż to nie pięknie powiedziane? ^^
-----------------------------------------------------------------------
08.11.2007 19:31:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,020
Post: #25
 

SzalonyMściciel napisał(a):
. Aktywność fal mózgowych równie dobrze można zarejestrować na przykład u psa.


Cytat:
Wytłumacz mi proszę, bo nie rozumiem, wedle jakiego kryterium tak rozumiana aktywność mózgu miałaby decydować o człowieczeństwie, jeżeli pominiemy wynikłe z niej właściwe tylko człowiekowi cechy naszego umysłu? Czemu w takim razie ma służyć aktywność mózgu, skoro tak czy owak, w przypadku płodu lub noworodka, sama w sobie nie odróżnia ona jeszcze człowieka od zwierzęcia.


Aktywność tych specyficznych fal mózgowych (bo o nich mowa. Nie o zwykłych) nadaje cechy, których nie posiada taki np. 6 tygodniowy płód. Są to cechy dużo bliższe dorosłemu człowiekowi. Jest to swoisty skok z jednego poziomu na drugi. Z poziomu bardziej zwierzęcego na bardziej "człowieczy".

To że mogą występować odpowiedniki u innych zwierząt nie ma wpływu na przedstawione stanowisko (jestem skłonny twierdzić, że tylko sprzyja temu stnowisku).

Przykład:
Co się gdzieje gdy zaczynają występować takie fale u embriona psa ?
Taki embrion jest bliższy swoją formą dorosłemu psu, niż wcześniej.
I to właśnie ta granica, jest wg mnie bardzo istotna.

I przez "dorosły" nie rozumujmy w pełni wykształconego 18 letniego człowieka.
Cechy mózgu wykazujące taką aktywność są po prostu cechą wspólną noworodka/dziecka/nastolatka/dorosłego/staruszka.


08.11.2007 19:56:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
SzalonyMściciel

*


Postów: 282
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 304
Post: #26
 

Czyli mogę rozumieć, że według Ciebie o człowieczeństwie embrionu decyduje właściwa tylko gatunkowi homo sapiens aktywność mózgu? (która to jako zjawisko, owszem, występuje u innych gatunków, tyle że wówczas jednak różni się od tej ludzkiej).



"Mieli do wyboru wojnę, lub hańbę. Wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak." - czyż to nie pięknie powiedziane? ^^
-----------------------------------------------------------------------
08.11.2007 20:23:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Qmar
Moderator
*


Postów: 3,538
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 24-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 3,656
Post: #27
 

Cytat:
Znowu porusza się temat potencjału ewentualnego człowieka, a wg mnie to nie jest argument, bo równie dobrze możnaby zakazać masturbacji... bo marnuje się potencjał ewentualnego przyszłego człowieka. Nawet na Wikipedii jest napisane, ze kiedyś uważano, że w nasieniu jest już malutki człowieczek, który rośnie w macicy kobiety... więc wedle ich wierzeń masturbacja była morderstwem

chyba jednak nie bo plemnik to takie cóś co ma material genetyczny - jesli masturbacja to morderstwo to rownie dobrze moge rozwazyc taki przypadek: koles potracil mezczyzne lub kobiete i powienien odpowiadac za zabicie wielu ludzi (tego doroslego i tych potencjalnych) - ale to niemozliwe bo nie mozna sie tak rozdrabniac Rotfl wiec nie wiem kto sadzi ze masturbacja jest morderstwem Biggrin
tak samo jesli 2 ludzi decyduje sie na dziecko to tylko jednemu plemnikowi sie uda a reszta zginie i co potencjalnego tate maja wpakowac do wiezienia za morderstwo ? Rotfl :lmao:



08.11.2007 22:17:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,814
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,851
Post: #28
 

Qmar,

Cytat:
tylko jednemu plemnikowi sie uda a reszta zginie

W sumie celna uwaga. A za udowodnienie nocnych polucji też powinno się iść do więzienia za morderstwo Animatedwink

Co do tych fal mózgowych i temu podobnych - nawet społęczeństwa pierotne dbały o kobiety ciężarne. Nie wiedziały, co tam w brzuchu się działo, ale że kobieta 'zbrzuchacona' wkrótce obarczy lub wbogaci stado kolejnym osobnikiem. Czy wtedy wogóle myślano o czymś takim, jak fale mózgowe?

Idziemy chyba w stronę stwierdzenia bezbronności płodu/zygoty - przy jednoczesnym braku kontroli nad procesami, które w nim/niej zachodzą. Jak dla mnie najprostsze stadium zygoty jest już człowiekiem. Który jedyne co potrzebuje, to CZAS.

Po przeczytaniuw strząsającej książki moje fale mózgowe są inne, niż przed jej przeczytaniem. Ale trzeba mi czasu, abym ją przeczytał.

Wracając juz do tematu samego zapłodnienia in vitro - ma jeszcze tę zaletę, że korzystając z supernowoczesnej aparatury od chorego mężczyzny i chorej kobiety można pobrać możliwie najlepsze komórki. To też wielki postęp.


09.11.2007 07:24:02
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
okimaxim

*


Postów: 2,183
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
nfm: 2,324
Post: #29
 

Falkhor napisał(a):
korzystając z supernowoczesnej aparatury od chorego mężczyzny i chorej kobiety można pobrać możliwie najlepsze komórki. To też wielki postęp.


i właśnie dlatego to jest dobre! wybiera się komórki o największych szansach, wprawdzie zapłodnienie zachodzi w warunkach labolatoryjnych a nie w ciepłym i przytulnym łóżeczku w domu, ale chodzi o efekt - para może mieć WŁASNE dziecko. A o to chyba właśnie chodzi Smile




09.11.2007 08:20:53
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Qmar
Moderator
*


Postów: 3,538
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 24-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 3,656
Post: #30
 

wg mnie trzeba gloqwnie wziasc pod uwage ze taka zygota czy płód czy niemowlak jest bezbronny wiec jak mozna go zlikwidowac/zabic .... nawet jesli nie ma/nie wykorzystuje swojego mózgu do rozumienia sytuacji itd.



09.11.2007 19:24:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do:

 *  Slowacja Online *   *  Forum Miasta Nisko *   *  Forum Gminy Dubiecko *   *  Bulgaria Online *   *  WebMachine.pl - kliknij i wymien sie linkiem *