Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (3):« Pierwsza [1] 2 3 Następna > Ostatnia »
Zanim razem zamieszkacie... o czym pomyśleć?
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Zanim razem zamieszkacie... o czym pomyśleć?

Artykuł w Kafeteria.o2.pl LINK LINK LINK
Autor: Ewelina Kitlińska, o2.pl

Był juz u nas temat 'Mieszkanie przed slubem' i dywagowaliśmy, czy to pomysł dobry czy jednak zły? Zdania, myślę, w większości poparły takie rozwiazanie jako okazję do dobrego poznania się ludzi. I okazało się, że nie jest to takei hop siup... Tutaj zaś, dzisiaj, trafiłem na taki oto atykuł i chętnych zapraszam do lektury Smile

Cytat:
Było sielsko. Najpierw randki, na których zachwyciliście się sobą. Potem wspólne wakacje, kiedy nieznane wam przyzwyczajenia partnera traktowaliście z pobłażliwym uśmiechem. Zamieszkaliście razem i… katastrofa! Po odkryciu, że on spędza ponad godzinę w łazience, bo się goli, i rzuca ubrania byle gdzie, a ona potrafi przypalić wodę na herbatę i godzinami gada przez telefon, zastanawiacie się, jak to znieść. Dla niektórych to już powód do rozstania. Dla innych nauka tolerancji i akceptacji. Bo osoby o kompletnie przeciwstawnych charakterach, nawykach i podejściu do życia mogą ze sobą zgodnie mieszkać pod jednym dachem bez awantur i kłótni.


To już przykładowy opis, co sie dzieje PO zamieszkaniu razem Smile Wg mnie, i prawdopodobnie także autorki tekstu, warto trochę popróbować, niż zacząć się zastanawiać o słuszności decyzji w chwili przenoszenia partnerki przez próg mieszkania Smile

Cytat:
Ania wspomina:
- Podobało mi się, że Jacek był przygotowany do wyjazdu. Miał ze sobą mapy, przewodniki, wymienił wcześniej walutę. Ale kiedy byliśmy na miejscu, musieliśmy zwiedzać miasto według wcześniej ustalonego planu. Układaliśmy ten plan razem, ale dla mnie to było tylko spisanie tych punktów, które uważałam za najważniejsze do zwiedzenia. Tymczasem dla niego był to program do zrealizowania, zero spontaniczności, zero zbaczania w boczne uliczki, gdzie można było poznać prawdziwy klimat miasta, poczuć jego atmosferę. Nie mogliśmy się dogadać, ale nie było jeszcze kłótni. Wybuchła drugiego dnia, kiedy zobaczył, że jem śniadanie w łóżku i zostaną po nim okruchy na prześcieradle. Pół dnia, zamiast wyjść na miasto, straciliśmy na wrzaskach.


Echhh... to podróże. Po wycieczkach warto by było zobaczyć i poznać rodzinkę tego kogoś, z kim być może myślimy zwiazać się na resztę życia...

Cytat:
Dobrze jest odwiedzić rodzinę swojego partnera. Przed pierwszą taką wizytą odczuwasz stres, bo nie wiesz, jak cię odbiorą. To jest ważne, ale ważniejsze, jakie wrażenie oni wywrą na tobie. To w końcu z domu wynosimy najwięcej przyzwyczajeń, a w pierwszej kolejności od rodziców uczymy się tego, jak ma wyglądać związek. Jeżeli w rodzinie twojej drugiej połowy panuje harmonia i partnerstwo między wszystkimi jej członkami, partner będzie unikał kłótni, będzie umiał zaakceptować twoje drobne uchybienia, a jeżeli faktycznie doprowadzać go będą do furii, to w sposób pozbawiony wrogości wytłumaczy, dlaczego ten czy inny nawyk jest dla niego nie do przyjęcia. Sam też będzie umiał pójść na ustępstwo w tym, co ciebie drażni.

Agata zbagatelizowała to, co zobaczyła w domu Mariusza:
- Jego matka cały czas krzątała się w kuchni. Była zaskoczona, kiedy zaproponowałam jej pomoc. Ojciec wtrącił się wtedy, mówiąc: „miejsce kobiety jest w kuchni, a mężczyzn i gości w salonie”. Wspólnie z moim chłopakiem i jego bratem pozwalali, żeby ich mama cały czas skakała wokół nich i im dogadzała, sama prawie nie odpoczywając. Naiwnie sądziłam, że Mariusz tylko podporządkowuje się zasadom swojego domu i że kiedy razem zamieszkamy, to będzie mi pomagał.


Sprawa wygląda na dość nieprzyjemną... Wizja wieczystej kury domowej, opiekunki i kucharki? Hmmm... doszło do spięcia Smile

Cytat:
Już po tygodniu wspólnego mieszkania okazało się, że to były płonne nadzieje. Agata wszystko musiała robić sama: gotować, sprzątać, zmywać, wynosić śmieci i robić zakupy. Powiedziała „dość”, odbyła z Mariuszem poważną rozmowę i wprowadziła podział obowiązków: jeśli ja gotuję, to ty zmywasz, jeśli ja robię zakupy, to ty prasujesz. Na początku szło opornie. Agata nauczyła się, żeby nic za niego nie robić, choć szlag ją trafiał, kiedy naczynia stały w zlewie już drugi dzień.


Wrrrrr... musiało zaiskrzyć. Co jednak zrobił Mariusz, czarny charakter w tej historii?

Cytat:
Mariusz opowiada o tym tak:
- Kiedyś przyszedłem do domu, pytam Agatę, co jest na obiad, a ona odpowiada, że nic. „Jak to?” - zdziwiłem się, a ona stwierdziła: „Nie miałam w czym ugotować”. Wściekły wyszedłem z domu do najbliższego baru. Następnego dnia było to samo. Musiałem w końcu pozmywać.

Mieszkają ze sobą niecały rok. Określili niemal do perfekcji swoje role w obowiązkach domowych.


Hehehehe Smile

Zapraszam do lektury całego artykułu i wymiany spostrzeżeń... co w sumie należy zrobić, zanim razem się zamieszka. nie mówiąc już o ślubie... Biggrin

Pozdrawiam.


14.11.2006 12:24:20
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #2
 

Trzeba pomyslec o tym czy jest to zwiazek powazny, czy naprawde chce sie tego i czy to jest wlasnie ten facet czy ta kobieta z ktora chce sie spedzac dni pod jednym dachem.

Napewno nie da sie uniknac klotni, sprzeczek i roznego typu zachowan, ale o to wlasnie chodzi, zeby sie poznac, pobyc ze soba, ustalic kompromisy, wiadomo ze kazdy z nas jest innny, kazdy wyznaje inne zasady i przekonania. Grunt to dogadanie sie ze soba i niezpominanie o tym jak wielkim szczesciem jest moc miec druga ukochana osobe dla siebie np po powrocie z uczelni czy z pracy Smile Niestety nie kazdy ma to szczescie.



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
24.12.2006 00:02:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Zuziaaa

*


Postów: 1,342
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,399
Post: #3
 

hehe pomyslec o tym, czy sie dogrywamy i czy sie nie pozabijamy, jak 3 dzien z rzedu beda smieci nie wyniesione Tongue

trzeba umiec pojsc na kompromis - dotyczy to nie tylko samego zwiazku, ale i wlasnie mieszkania razem Smile nie kazdy to potrafi, a przeciez duzo latwiej jest ustalic pewne kwestie na poczatku Smile
zasady takiego mieszkania sa chyba takie same jak mieszkania z innymi ludzmi, wiec mysle ze jak nie ma problemu w zyciu z rodzina, to i z druga polowka sobie poradzimy Smile



Czasem trzeba kogoś ugryźć, żeby poczuć się lepiej .......
24.12.2006 10:58:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #4
 

Zuziaaa czasem roznie z ta rodzina bywa i z tym mieszkaniem Animatedwink

Mysle ze takie jest przeznaczenie kazdego kto decyduje sie na zwiazek z druga osoba, predzej czy pozniej bedzie trzeba z tym kims zamieszkac i nie nie pozabijac.
Kwestia tolerancji, dogrania charakterow no i mocnej milosci, ktora nie ugnie sie pod ciezarem codziennych spraw Smile



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
24.12.2006 15:47:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Zuziaaa

*


Postów: 1,342
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,399
Post: #5
 

iwcia napisał(a):
Kwestia tolerancji, dogrania charakterow


i dodalabym tez asertywnosci Tongue zeby potem jedna strona nie pracowala jak "wół roboczy" a druga sie obijala Tongue bo i tak moze byc ...



Czasem trzeba kogoś ugryźć, żeby poczuć się lepiej .......
24.12.2006 19:15:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #6
 

naważniejsze jest żeby kochać, uczucie musi być nade wszystko - wtedy samoistnie pojawia sie tolerancja, asertywność, ofiarność, życzliwość i chęć pomocy - a to wystarczy aby sie dogadać Smile




24.12.2006 19:24:20
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #7
 

Cytat:
naważniejsze jest żeby kochać


Hm zgadzam sie ze to jest najwazniejsze, tylko ze biorac pod uwage wspolne mieszkanie milosc to nie wszystko, sa rzeczy na codzien ktore moga denerwowac jakies zle nawyki, dlatego potrzeba wtedy troche zrozumienia albo ustalenia jakiejs przyzwoitej granicy. Mysle ze o wszytskim co nas denerwuje, i nam sie nie podoba trzeba mowic otwarcie, szczerosc po milosci jest rownie wazna Smile



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
24.12.2006 20:52:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #8
 

iwcia,

Cytat:
Trzeba pomyslec o tym czy jest to zwiazek powazny, czy naprawde chce sie tego i czy to jest wlasnie ten facet czy ta kobieta z ktora chce sie spedzac dni pod jednym dachem.

Czasem są różne sytacje i u niektórych ludzi mieszkanie juz jest, więc mogą sobei pozwolić na takie coś już znacznie wczesniej... teraz jest na to większe społeczne przyzwolenie, a kiedyś, heh Smile

jak się wspólnei mieszka, to jest tak, jakby trochę pochodzić w czyichś butach Smile TYLE tylko, że ma się okazję chodzić razem Tongue Wg mnie to fajne rpzeżycie i warto spróbować. Co prawda meiszkanie studenckie hmmm... ma odmienną atmosferę. Lepiej spróbować wtedy, gdy już nie ma nauki, a jest praca, więcej obowiazków... Chociaż są teraz ludzie, którzy i pracują i się uczą (ja na przykłąd Tongue ) ale na swoje meiszkanko w sumie to juz mi niedługo będzie chyba czekać Tongue

okimaxim,

Cytat:
naważniejsze jest żeby kochać, uczucie musi być nade wszystko - wtedy samoistnie pojawia sie tolerancja, asertywność, ofiarność, życzliwość i chęć pomocy - a to wystarczy aby sie dogadać

Szara rzeczywistość, rutyna, obowiązki, stresy i niepowodzenia stwarzają prawdziwą drogę prawdy dla tych wartości. Wspólne zamieszkanie to próba wspólengo życia. A jak wiadomo, ŻYCIE to pojęcie ogromne. Pełne blasków, jak i cieni...


26.12.2006 20:04:13
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #9
 

Powinien byc podzial obowiazkow. Zanim para zamieszka razem, powinna to przegadac. Przynajmnej zapoznac sie ze zdaniem drugiej osoby na dany temat.

Ja juz dawno podstepnie zadawalam rozne pytania swojemu partnerowi aby dowiedziec sie, jakie ma poglady jezeli chodzi o obowizki w domu... w dodatku obserwowalam jego stosunki z rodzicami, oraz jego nawyki. Bylam mile zaskoczona, ze np. jest chetny mamie pomoc zrobic obiad, natomiast to, iz nie ma nawyku siedzenia przy stole az wszyscy skoncza jesc mnie bulwersuje. Nawyki a obowiazki to dwa rozne statki. Na niektore nawyki mozna przymknac oczy; obowiazki powinny byc podzielone rowno. Jednak uwazam, ze gdy partner odkurza i myje ci samochod, za to kobieta moze go wyreczyc np. z odkurzania mieszkania tego dnia.

Partner/partnerka powinien znac oczekiwania drugiej osoby - a gdy juz zamieszkaja razem, okaze sie ile jedna i druga strona chca z siebie dac aby wspolnie zyc w zgodzie, spokoju i harmonii.


27.12.2006 06:47:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #10
 

promyczek,

Cytat:
gdy partner odkurza i myje ci samochod, za to kobieta moze go wyreczyc np. z odkurzania mieszkania tego dnia.

Życiowy przykład Smile poza tym kurcze, no pomyślmy - jakby tylko jedna osoba miała coś robić w tym domku, to ile by jej to zeszło? A tak robota na 4 ręce idzie szybciej, lepiej i można mieć więcej czasu dla siebie. Noooo i jeszcze po całym dniu nie jest tak, że jedna osoba jest straszecznie zmęczona, a druga się nudzi i poszłaby sobie gdzieś.

Sa co prawda sprawy, które pewnie facet lub kobieta robi lepiej - ale to jednak wg mnie zależy po prostu od UMIEJĘTNOŚCI - zdarza się, ze facet umie szyć, a kobeita nie. KObieta potrafi naprawić kontakt, a facet upiec murzynka Tongue Ale to i tak będzie równouprawnienie, bo kobieta nie naprawia elektryki, nie gotuje, nie sprząta, nie pierze, nie prasuje, nie myje okien, nie zmywa garów, nie czyści sreber, nie wypucuje łazienki, i nie... będzie kwitnąca i radosna po przyjściu faceta do domu, który 'po pracy' wlanie się na wyro, zaglądnie w gazete, zje obiad, pomruczy i pójdzie z kolegą na piwo Tongue Tongue


27.12.2006 08:11:57
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #11
 

Falkhor napisał(a):
Sa co prawda sprawy, które pewnie facet lub kobieta robi lepiej - ale to jednak wg mnie zależy po prostu od UMIEJĘTNOŚCI - zdarza się, ze facet umie szyć, a kobeita nie. KObieta potrafi naprawić kontakt, a facet upiec murzynka Tongue Ale to i tak będzie równouprawnienie, bo kobieta nie naprawia elektryki, nie gotuje, nie sprząta, nie pierze, nie prasuje, nie myje okien, nie zmywa garów, nie czyści sreber, nie wypucuje łazienki, i nie... będzie kwitnąca i radosna po przyjściu faceta do domu, który 'po pracy' wlanie się na wyro, zaglądnie w gazete, zje obiad, pomruczy i pójdzie z kolegą na piwo Tongue Tongue



dokladnie ;]


27.12.2006 09:39:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #12
 

promyczek, Tzn. dokładnie tak, czy dokładnie odwrotnie Tongue /aluzja do rozumienia języka kobiety przez faceta i języka faceta przez kobietę Tongue - dobry przykład w sumie/

Dziejowo tak się jakoś ułożyło, że przez długi czas dominował układ - Ojciec, szef rodziny, pracujący i przynoszący kase do domu, Mama - kura domowa, matkuje dzieciom i mężowi, zajmuje się domem, itp. ON - Szef, ONA - sekretatka... ON przedstawiciel całej rodziny i przywódca, ona - pomocnik, cień, ładne tło. Trochę poupraszczałem...

...ale u nas model patriarchalny tak jakoś mocniej się usadowił. Z czasem, co widac, to się zmienia iiiiii...

Panie mają okazję pomeiszkać z panem i zobaczyć, co wyniósł z domu Smile Przyznam, że np. moi dziadkowie trzymali się tego modelu, gdzie rządził w domu ojciec. Jednak już mi rodzice doprowadzili do współpracy, chociaz czasem są pewne spięcia, bo jednak co człowiek z domu wyniesie, to wyniesie.

Przykładem są wspólne święta we własnym domu - pan z panią, lub pani z panem Smile - mieszkają sobie razem i przykładowo, zapraszają do siebie swoich rodziców, na święta. Od razu proponuję przystapić do przygotowań przedświątecznych jakieś DWA TYGODNIE przed świętami.

Święta takie jak wyżej byłyby sytuację ekstremalną, ale pewnie sobie wyobrazicie, co by się to działo Tongue ... Mnóstwo nieporozumień, sprzeczek, kłotni, wyciągania bardzo cięzkich dział i... cięzkich słów...

Wspólne mieszkanie to wspólne obowiązki i 'poligon', crash test Smile Warto o tym pomyślec - te słowa sumują mój powyższy wywód przynudny Biggrin


27.12.2006 10:46:09
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #13
 

teraz kobiety robia kariere i nieraz zarabiaja wiecej niz mezczyzna, dlatego tez kura domowa to stare i juz w tych czasach zadko akceptowane pojecie w stosunku rodzinnym miedzy mezczyzna a kobieta.


27.12.2006 10:55:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #14
 

promyczek, Hmmm... zdecydowanie tak. Kobiety mają dostęp do szkół, do edukacji, a to otworzyło im drogę nie tylko na ozdoby salonów, ale i ich właścicielki...

Chciałbym jednak zauważyć, że w związku z równym dostepem do miejsc pracy, stanowisk kierowniczych, kobiety zaczynają dzielić los mężczyzn nie tylko jeśli chodzi o chwałe i splendor, ale... choroby, stresy, ryzyko... Wzrasta ilość problemów kobiet z sercem, ogólnie ukłądem krażenia, nerwice, uzależnienia...

To samo przenosi się do wspólnego domu - i tutaj panie mają ambaras - czy mają faceta, który z szefa i pana domu zamieni się w pomoc, wsparcie, opiekuna? Takiego maczo z kwiatkiem w dłoni... Bo tak zazwyczaj działały kobiety... wspierały mezów w trudach kariery, walki o kase, awans... Teraz faceci musza nadrabiać czas i uczyć się, jak to jest borykać się ze złą, zmęczoną, przepracowaną lub nawet w domu pracującą - żoną...


27.12.2006 11:05:29
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #15
 

albo, wynajmuja do pomocy psychologa ;]


27.12.2006 11:08:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: