Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (4):« Pierwsza < Poprzednia 1 [2] 3 4 Następna > Ostatnia »
Wybory Samorządowe 2006
AutorWiadomość
Guest
Unregistered


Portfel:
Post: #16
 

Czekać, słuchać i patrzeć.... może ktoś za nas naprawi ten świat.
Kiedyś zapuka ktoś do twych drzwi i przyniesie Ci wejściówkę na imprezę
za jeden twój głos - tak mogło by być i sam bym pewnie tak zrobił
licząc na twój głos. Ale mnie to już znudziło, obietnice bez pokrycia, uśmiechy na pokaz,
darmowe piwo przed wyborami.
Dlatego jeśli chcesz coś zmienić musisz sam wziąć się do pracy i mieć nadzieje, że znajdzie się ktoś, kto ci w tym pomoże.
Pozostali niech sobie siedzą, dyskutują i obserwują uważnie czy coś się zmienia....
-----------
Mój pobyt w tym pięknym mieście niestety się kończy wracam do pracy.
Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje że spotkamy się jeszcze na tym forum !!
:607:


31.07.2006 01:12:31
Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #17
 

Wolf, to, że wyborca jest przekupny oraz to, że jedyne co ma przed wyborami to nadzieja na to, że będzie lepiej, bierzez się z tego, że nie ma świadomości, do czego służą wybory. Co właściwie znaczy jego głos. To, co mamy dziś w kraju, jest winą tylko i wyłącznie tego, że nie mamy zielonego pojęcia, i co chodzi w demokracji.

demokracja amerykańska to prawdziwa walka o głos - u nas zaś debata polityczna bez ustawki praktycznie nie istnieje. Gdy zmusi się polityka do mówienia "na żywo", na gorąco, na pytania wprost i to często tak ułozone, że jeśli się na nie na pamięc nie przygotował, to polegnie, bo nie wie po prostu, co powiedziec albo mówi niezrozumiale i leje wodę.

jeśli ktoś był chyba w zeszłym roku - na debacie "Co dalej z Polską", która miała miejsce w MDKu łańcuckiem, dobrze wie, o czym mówię. Byli tam wszyscy bardziej znaczącyc się kandydaci, wszystkie istotne partie. I pytania do dyskusji znali tylko prowadzący. Aaaaa... no i pięknie było widac, kto recytuje z pamięci kawałki nie pasujące do pytania, a kto się trochę stara i umie sobie radzić, mysleć, mówić.

pozdro.


31.07.2006 07:27:35
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Demogorgon

*


Postów: 21
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 22-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 35
Post: #18
 

Taką mamy rzeczywistość w Polsce, jednak ja optowałbym za tym, aby nie głosować na LPR i Samoobronę, ponieważ tam są niebezpieczni frustraci, którzy mają księżycowe pomysły ekonomiczne oraz grożne nacjonalistyczno- ksenofobiczne zapędy. Wiem,że polska klasa polityczna nie dorosła do standardów europejskich, jednak lepiej oddać głos na PO, czy PiS, a już w ostateczności na SLD niż na te dwie partie ośmieszające nie tylko siebie, ale i Polskę. Może ktoś powie,że są to obecni koalicjanci PiS,jednak ja uważam,że Jarosław Kaczyński umiejętnie gra z nimi i tylko wydaje im się,że sprawują władze, a w rzeczywistości Kaczyński trzyma na wszystkim łape i nie pozwoli zrealizować pomysłów gospodarczych Lepperoniego dotyczących min. polityki fiskalnej państwa. Obiektywnie przyznam,że w Gazecie Wyborczej i innych lewicowych mediach
ośmieszani są Kaczyńscy, jednak wiem,że jest to propaganda a te opinie o bliżniakach na zachodzie wypływają z gazet pokroju urbanowskiego "Nie", czy Trybuny. Nie twierdzę,że Kaczyńscy są bezbłędni, jednak te media przesadzają w ich krytyce, ponieważ jeśli dobrze się przyjrzeć, to polityka w sferze społeczno -ekonomicznej jest praktycznie taka sama jak poprzedników, a te zarzuty to straszenie bez podstaw.
Uważam,że PiS i PO powinny stworzyć rozsądną koalicję, ponieważ mają bogate zaplecze intelektualne doradców, podobnie jak Lewica, tylko,że tam pierwsze skrzypce grał niejaki Leszek Cezary Miller - wyjątkowo paskudny typ, dureń, któremu lewica zawdzięcza dzisiaj balansowanie na granicy 5% poparcia. Tak to jest jak przygłupa wybiorą na przywódcę, licząc,że załatwi im wszystko niczym PZPR-owski sekretarz, te czasy już na lewicy minęły i powinni oddać stery wielu inteligentnym ludziom jakich znam , wywodzących się ze środowiska lewicowego, nawet dawnych członków PZPR, wśród których jest wielu rozsądnych ludzi, a nie cwaniaków Millerów,którzy dowcipkują i nie mają żadnej wizji dla Polski.


31.07.2006 23:05:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #19
 

Wg mnie obecnie jedyny sens i skuteczność maiłaby koalicja PO z PiS i PiS z PO - bo to tak trzeba okreslić. Obie strony są bardzo dumne i żadna nie chce wyjść ku drugiej. Tak to jest w polityce. PiS jest silny w hasłach, zdaje się być partią spójną, konsekwentną, charyzmatyczną. PO - to partia inteligencka, medialna... Serio - gdyby pewne osoby wyeliminował z obu partii i złożyj te dwa pokrojone elementy w jedno - byłoby na prawdę w porządku.

I dodam, że nawet w takich partiach jak LPR i Samoobrona są ludzie wartościowi, które także powinny znaleźć swoje miejsce w lub obok kolaicji POPiS'u. Nawet dlatego, żeby reprezentować interesy dość szerokich grup społecznych. A tego w demokracji odmówić nie mozna.

Pozdrawiam.


01.08.2006 09:16:30
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 149
Post: #20
 

Ciekawe jak połączyć dwie partie by powstała POPiSowa koalicja- to wydaje się już nieralne. PiS chce rządzić samowładnie i za wszelką cenę- nawet obnizenia rangi poprzez koalicje z zausznikami od demagogii i dezintegracji europejskiej, co się udaje jak narazie sprawnie przepowadzić. PO to partia wyraźnie liberalna ale w sensie nie totalnym- ale nie może się już pobratać z partią promoherową, sceptycznoeuropejską i ogólnie obrażającą wszystkich, ale co gorsza atakujących wszystko co jest niezgodne z ich wizja, z ich myśleniem, z ich mentalnoscia pro-czwarto-rebublikańską. Jak połączyć ogień i wodę-wszak wiadomo, iż do tanga trzeba dwojga.


10.08.2006 23:16:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,393
Post: #21
 

Cytat:
Negatywna demokracja

Tradycyjnie już przed wyborami polscy politycy zajmują się zmienianiem ordynacji wyborczej. Najlepszym rozwiązaniem dla naszej demokracji może się jednak okazać napisanie jej od nowa. (...)

Pomysł w swej istocie jest dość prosty, aczkolwiek rewolucyjny. Polega na zlikwidowaniu głosowania w obecnej formie i wprowadzeniu tak zwanych anty-głosów. Obywatel udający się do urny nie udzielałby poparcia politykowi, którego najbardziej ceni i uważa za człowieka godnego reprezentować nas wszystkich w parlamencie czy radzie miasta. Byłoby dokładnie na odwrót. Anty-głos byłby oddawany na kandydata, którym najbardziej pogardzamy, którego nie możemy znieść lub nawet, w przypadku osób mniej zapalczywych, na takiego, który najzwyczajniej w świecie nas drażni. W końcowym rozrachunku wygrywałby nie polityk najbardziej ceniony i szanowany, ale najmniej nielubiany.

Taka sytuacja pociągnęłaby za sobą również istotne zmiany w sposobie prowadzenia kampanii wyborczej. Polityka zostałaby dzięki temu wyciągnięta z „szarej strefy”, skończyłyby się zakulisowe nieczyste gry, a pojęcie „czarny pijar” można byłoby odłożyć do lamusa. A to dlatego, że wszelkie zagrania nie fair przestałyby być zakulisowe, a jedyną formą prowadzenia kampanii byłoby szkalowanie politycznych przeciwników zupełnie otwarcie i bez większego zażenowania. W ordynacji zakazane byłoby mówienie wyborcom o programie partii, który, jak wiadomo, zawsze ginie w tajemniczych okolicznościach tuż po wyborach, a poza tym i tak jest zazwyczaj niemożliwy do zrealizowania. Zamiast tego kandydaci mogliby skupić się na wskazywaniu słabych punktów swoich politycznych przeciwników.

Więcej: wiadomosci24.pl

Może warto to przemyśleć :?:
I jaka byłaby frekfencja w wyborach Biggrin


31.08.2006 20:34:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #22
 

grzenio,

Cytat:
Anty-głos byłby oddawany na kandydata, którym najbardziej pogardzamy, którego nie możemy znieść lub nawet, w przypadku osób mniej zapalczywych, na takiego, który najzwyczajniej w świecie nas drażni. W końcowym rozrachunku wygrywałby nie polityk najbardziej ceniony i szanowany, ale najmniej nielubiany


Hmmm... mnie się to podoba... Pomysł godny rozważenia a może nawet i wdrożenia - bo nasza demokracja chyba już pokazało wszystko, co mogła...

Tylko czy to by nie wyciągnęło na wierzch "tylniego siedzenia"? Można by na ofiarę rzucać kilka osób z partii, które ściągały by na siebie cały ogień, a reszta śmigałaby po szarych końcach na wyżyny...

Hmmm... Wg mnie wystarzczy inny pomysł.

Obecnie każdy poseł/senator nie jest związany PO WYBORACH ze swoim elektoratem. W sensie po wybraniu go ma on tak czy inaczej kilka lat dla siebie, nie jest zwiazany instrukcjami wyborców.

I proszę - wprowadzić przepis, że danego posła na przykłąd może usunąć grupa 100.000 obywateli... I co? To byłoby fajne Smile


01.09.2006 07:53:55
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,393
Post: #23
 

Rusza kampania samorządowa

Cytat:
Niektórzy kandydaci rozpoczęli już kampanię w internecie, inni zmieniają jeszcze barwy polityczne. (...) Do partii rządzącej każdego miesiąca zapisuje się w regionie sto osób. (...) Ryszard Piekło, rzeszowski radny z klubu LPR postanowił przed wyborami związać się z inną partią polityczną. Był już również w Platformie Obywatelskiej i PSL-u. Teraz chce startować z list PSL_Piast, które weszło w ścisły sojusz z PIS-em.
- ”Jeśli samorządowiec chce być skuteczny to musi działać w pewnej grupie. To ona daje mu oparcie.”

TVP Rzeszów

To chyba syndrom chorągiewki :557: Najważniejsze aby zawsze być "przy żłobie".


08.09.2006 21:55:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #24
 

Hmmm... Ja to bym sie nie nadawał na polityka. mam jasne przekonania, jestem ich pewien itd. I dla mnie to po prostu dziwne, jak to można tak zmieniać sobie siedlisko... nasz polityka znowu idzie w ilość. Brak pojęcia demokracji jako wspólnego dążenia do celu, kompromisu, a tylko liczy się owy dostęp do żłoba.

Żałosne. Ani słowa o wyborcach.


08.09.2006 22:51:00
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 149
Post: #25
 

Ale dlaczego- pan Piekło chce spróbować zapewne jak jest we wszystkich partiach, i na końcu wybierze najlepszą-jęsli go znów przyjmął rzecz jasna. Ja na takiego polityka bym nigdy nie głosował tylko wysłał tego pana na piekielną wyprawę-to ciekawsze niż zmiany partii i oszukiwanie wyborców.


09.09.2006 17:16:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #26
 

Ciekawe jest jednak to, że... ludzie głosuja na kandydata i nie patrzą, w jakiej on partii jest. Często kojarzą tak, że... no pewnie tam poszedł, bo oni teraz będą rządzić. jak widać - pojęcie 'władzy' tez kuleje... Elektorat krąży od wozu do wozu jak owieczki.

Taka zmiana frontu świadczy o polityku - brak mu sił i konsekwencji. W sensie tak teraz się zachowuje, to potem, jak np. będzie optował za A, ale przy zmianie włądzy natychmiast przejdzie na stronę B i powie, ze A to guzik pawda? Takim ludziom raczej się nie ufa...


09.09.2006 17:27:49
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 149
Post: #27
 

oj nie mylisz się elektorat bobrze pamięta wszystkie wady, błedy partii i poszczególnych ludzi- to nie epoka perelu gdzie głosowało się byle jak-bo wiadome było , iż władza i tak liczy sobie głosy na swoich kandydatów


09.09.2006 17:34:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #28
 

lukascompl,

Cytat:
oj nie mylisz się

Ewentualny brak przecinka czyni tę wypowiedź co najmniej dwuznaczną Tongue Ale chyba czaję, o co Ci biega. Wg mnie nasza masa elektoratu nadal jest zbyt podatna na proste zabiegi socjotechniczne i na starą już w naszych warunkach kiełbase wyborczą... Dlatego szkoda, że po rpostu wyborcy nie mają więszej świadomości wartości swojego głosu. Giertych, którego nie lubisz, i jak wspomniałeś - pochodzi z woli 1milionowego elektoratu - to jednak owoc MILIONA ludzi. To jest demokracja...


09.09.2006 17:59:48
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 149
Post: #29
 

Owocem demokracji-ale zakazanym owocem powinni być posłowie, wysocy urzędnicy skazanii za przestępstwa, Ci którzy nie potrafią lub nie potrafili wypełniać swoich obowiazków - gdzie ta szlachetność naszych parlamentarzystów w zwalczaniu zła tak powszechnego a reprezentowanego przez ludzi z wyrokami-także w samorządach


09.09.2006 21:56:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Guru

*


Postów: 151
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 213
Post: #30
 

co do elektoratu, powiedzmy sobie szczerze spora czesc ludzi glosujacych to elektorat ciemny, glosujacy albo na pierwsza osobe z listy ulubionej partii albo kojarzacy kogos po nazwisku, a tak na prawde nie wiedza nic o kandydacie, nie wiedza jaki ma program co zamierza zrobic, wiele osob nie zna tez programow partii na ktora glosuje poza pustymi sloganami, obnizymi podatki, zmniejszymy bezroboscie bla bla bla i inne takie bzdury...
druga kwestia jest tez to ze politycy nie wywiazuja sie z przedwyborczych obietnic co ludzi zniecheca do chodzenia do urn, bo jak sie nie zniechecic, kiedy np Jaroslaw kaczynski we wrzesniu 2005 roku oficjalnie oglasza ze nigdy nie zostanie premierem jesli jego brat wygra wybory prezydenckie, a za kilka misiecy mamy jarka na fotelu premiera... kiedy mowia wycofamy wojska z iraku, a teraz Sikorski przedluza misje do polowy 2007 roku, a prezydent mowi ze do konca 2007 moze nawet dluzej i zapowiada wysylanie wojsk do Libanu Afganistanu... zapowiadali ze nie wejda w koalicje z lepperem a co mamy kazdy widzi... mowili ze nie bedzie przestepcow w rzadzie, a tu prosze, niespodzianka, przestepca lepper wicepremierem... i tak mozna by wymieniac i wymieniac...
reasumujac elektorat jest czesciowo ciemny nieswiadomy, a politycy cwani i majacy gdzies obietnice ktore nam skladali, mogli by sie przyznac jak premier wegier, ze klamali w dzien i w nocy....



Miłość jest najwyższym sensem istnienia
21.09.2006 12:01:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: