Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiara, religijność, fanatyzm...
01.11.2007, 20:36:31
Post: #46
 
SzalonyMściciel napisał(a):O wiele bardziej miarodajne byłyby badania odnośnie tego czy w chwili popełniania przestępstwa dana osoba deklarowała się jako wierząca lub nie. Wysoki procent katolików może być spowodowany tym, że bardzo łatwo nawrócić się na tę religię.

Dla mnie jest to trochę naciągane przypuszczenie...

Jeżeli istotnie zachodzi taki zwyczaj niby "nawracania się", (podejrzewam iż spora część skazanych która "nawraca sie" i tak jest już wierząca), to niejeden taki "neofita" robi to by się podlizać kierownictwu więzienia, lub jakiejś komisji od warunkowego zwolnienia. Tacy to przynajmniej mają jakąś podstawę argumentacji, że się zmienili; coś w stylu "Znalazłem Boga, jestem teraz zupełnie innym człowiekiem".



Przypomina mi to trochę pewien serial komediowy który kiedyś oglądałem: koleś trafił na zajęcia AA (za jazdę po pijanemu), i przedstawiali mu punkty które musi spełnić by uwolnić się od alkoholizmu (tzw. 12 kroków):

"Krok 1 to przyznać, że jest się bezsilnym wobec swojego nałogu. Tylko wtedy można przejśc do następnych kroków jak wiara w to, że jedynie wyższa moc, Bóg, może sprawić, że przestaniesz pić... " Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji


Może takie treści "religijne" nieoficjalnie stanowią istotną część resocjalizacji, a więzniowie nie są tacy głupi i chwytają okazję Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji




Cytat:Tak więc nie traktowałbym tych wyników jako odzwierciedlających rzeczywisty poziom agresji wśród grup danego wyznania.

Tak bardzo domagałeś się statystyk więc je masz.

Może tak mało jest tych ateistów bo szkoda im tracić czasu na ewentualą odsiadkę w więzieniu ?
Taki niewierzący sobie może myśleć: "a po jaką chole*ę mam napadać na bank ? Zeby tracic jedyne życie jakie mam ? Tacić na odsiadkę ?"

Taka osoba wierząca w życie pozagrobowe napewno mniej ceni doczesne, wierząc, że po śmierci czeka ją następne. Takiej osobie może bardziej "zwisać" własne życie... (wiem, że tak jest bo kiedyś byłem wierzący i nie przejmowałem się tak śmiercią jak teraz).
Jest nawet takie powiedzenie, że "ateiści w okopach nie siedzą"; ja to rozumiem jakoby wiara w życie po śmierci dodaje odwagi/otuchy, dlatego wierzący tak łatwo/łatwiej idą walczyć i często ostatecznie giną...

Inny pomysł jaki wpada mi do głowy: Możliwe, że jest to tylko zbieg okoliczności - bo przecież wedle statystyk dużo większy odsetek głęboko wierzących jest wsród osób z b. niskim wykształceniem (dzisiaj widziałem te statystyki chyba na WP, więc tego co pisze proszę nie odbierać tego jako obrazy - ja tego nie wymyśliłem), a tacy czasem mogą mieć problemy ze znalezieniem pracy/usytuowaniem siebie, i schodzą na drogę przestępstwa...

Cytat:A ludzie którzy szli za Stalinem to oczywiście w większości byli ateiśc

To już wtedy musiało być ich wielu, bo jakoś dzisiaj nie widzę zastępów ateistów z karabinami w rączkach. Trudno jest mi uwierzyć, że jakaś mniejszość miałaby tak zawojować krajem, ale skoro tak twierdzisz to musiało tak byc... Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji

A może to było podobnie jak z partią U*R ? - mimo, że wielu sie nie zgadza z poglądami na tematy społecznje tej partii, to wielu idzie za nią bo podoba im się program gospodarczy Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji



SzalonyMściciel napisał(a):Normalnie jakbym czytał o prasowym praprzodku "Racjonalisty"

No własnie: nie widzisz zasadniczej różnicy pomiędzy "propagowaniem", a pojęciem "towarzysze, kto jest z nami może odejśc od ściany i opuścić ręce". Łączysz obie rzeczy jakby były zrośnięte ze sobą.

Nie uważam propagowania (propagandy) ateizmu za coś złego (tak jak różne wyznania nie widza tego w swoich misjach itp), do czasu gdy ktoś zastosuje karabin i przymus. A to, że Stalin i jego kumple zastosowali takie - wstyd i hańba dla nich.
Wazniejsze od "propagowania ateizmu" (niewiary w boga), czy jakiejkolwiek wiary, jest wg mnie propagowanie i nauczanie myślenia (czyt. nie przyjmowania dogmatów za pewnik, bo "tak ktoś kiedyś powiedział". "nauka krytycznego myślenia").*


Pozdrawiam.

* ostatnio gdzieś we Włoszech wypuszczono do szkół książeczki pt. "Książeczka małego ateisty", totalny nonsens - lepiej byłoby wydać książeczkę "Nauka racjonalnego/krytycznego myślenia", który by uczył analizować dane i z nich czerpać wnioski.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01.11.2007, 20:56:42
Post: #47
 
I tu się zgadzamy. Chodzi tylko o to, że w Polsce jest właśnie to o czym piszesz. Każdy ma prawo myśleć w taki sposób, w jaki mu się podoba. Normalną rzeczą jest, że jeśli ktoś jest dzieckiem, to w ogromnej mierze myślą za niego (odpowiedzialni przecież za swoje dzieci) rodzice. A jak jesteś pełnoletni, to sru - wylatujesz z domowego gniazdka i nikt się nawet nie przejmie tym czy w dalszym ciągu będziesz katolikiem, mormonem, albo czy zaczniesz może śpiewać ku czci Hare Kriszny Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji . Oczywiście za wyjątkiem rodziny, ale ta nie podpada chyba jeszcze pod organa władzy państwowej.

siss, w dalszym ciągu nie napisała w jaki sposób, w konkteście religii, jej wolność jest ograniczana. Ośmielam się przypuszczać, że dzieje się tak, ponieważ ona sama doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jest osobą absolutnie wolną, pod każdym względem, nie tylko wyznaniowym. Jej wiara bądź niewiara jest wyłącznie jej prywatną sprawą. I to samo się tyczy każdego z nas. Polska jest państwem katolickim nie dlatego, że religia jest narzucana urzędowo, co czyniłoby z Polski państwo wyznaniowe. Jest państwem katolickim po prostu dlatego, że większość z jej mieszkańców stanowią katolicy. Porównywanie katolicyzmu państwa Polskiego do państw islamskich, gdzie panuje rzeczywisty, krwawy religijny terror, jest sporym nadużyciem, jeśli nie bezczelnym kłamstwem (zależnie od intencji) i chyba każdy kto myśli "racjonalnie" zdaje sobie z tego sprawę.

[ Dodano: 2007-11-02, 20:31 ]
Dopiero dzisiaj o tym przeczytałem. Informacja z gatunku "jak wielce tolerancyjni i wyrozumiali są dzisiejsi ateiści":

Cytat:Jak podaje Gazeta.pl, Międzynarodowa Federacja Ateistów zamierza pokazać wystawę pornograficznych zdjęć z Jezusem, Matką Boską i świętymi. I to w starym kościele. W hiszpańskim Toledo.

Więcej można znaleźć pod tym adresem -
kliknij TUTAJ

łącznie z przykładami ateistycznej "sztuki religijnej" Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji . Może komuś się spodoba.

"Mieli do wyboru wojnę, lub hańbę. Wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak." - czyż to nie pięknie powiedziane? ^^
-----------------------------------------------------------------------
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | Użytkownicy