Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (5):« Pierwsza [1] 2 3 4 5 Następna > Ostatnia »
Transplantacja organów. Za życia i po śmierci...
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,544
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Transplantacja organów. Za życia i po śmierci...

Dawno dawno temu... było tak, że jeśli stwierdzono u człowieka awarię nerek, musiał biedak cierpieć wielkie katusze, które z reguły kończyły się śmiercią. W innych przypadkach takich organów jak np. wątroba - było podobnie. Szpik kostny... Czy też najważniejsze i najciężej pracujące serce.

Nerki z czasem zdołała zastąpić maszyneria do dializy, niedoczynność lub całkowity 'Off' innych narządów zdołano w dużej mierze zastepowac i uzupełniac lekami, suplementami... jednak przełom nastąpił na prawdę NIEDAWNO...

Cytat:
1954 - pierwszy przeszczep nerki (od brata bliźniaka) - (Joseph Murray i John Merrill - Boston)

Źródło - Wikipedia

Później już poszło... Wątroba, trzustka, serce... a także całe fragmenty ciała - np. dłoń, ramię... skóra twarzy a nawet... prawie cała twarz.

Kiedyś fikcja, teraz rzeczywistość.

Co o tym myślicie?
Czy odalibyście za życia komuś np. jedną nerkę albo kawałek wątroby?
Co z Waszymi organami po śmierci?
Czy boicie się, że ktoś Was 'okradnie' z organów (czarny rynek narządów)?
Jakie macie zastrzeżenia, przemyślenia związane z tym tematem?

Pozdro.


11.02.2007 11:51:28
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
ziomalka
P A V U L O N ^^
*


Postów: 4,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 14-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 6
Portfel: 4,364
Post: #2
 

Baaardzo ciekawy temat Ziomie Biggrin Biggrin Biggrin

Ja osobiście za życia - jesli byłaby taka sposobność, oddałabym np. jedną nerkę, fakt, że wiąże się to z pewnym ryzykiem - bo jeśli nie daj Boże przestałaby mi ta jedna hulać jak należy, byłby nie lada problem, ale trzeba byc dobrej myśli Biggrin
A po śmierci? Cóż, rozważałam kiedys oddanie mego czarnego ciała do prosektorium na Akademie Medyczną, ale hmmm szybko mi przeszło, natomiast jeśli chodzi o pośmertne oddawanie organów, jak najbardziej ... Nie bede miała nic przeciwko. Nie wiem jednak, czy w niedalekiej przyszłości ludzkich przeszczepów nie wyprą np zwierzece ... fakt, ze inaczej sie mysli, mając swiadomosc posiadania ludzkiej a świnskiej watroby, ale .... bierzmy pod uwage róznież to, ze nie kazdego stać na oddanie narządu i wydaje mi się, że chetnych nie jest za wielu. Jeśli sie myle, prosze mnie poprawić ... Biggrin



I know it seems hard sometimes
but remember one thing.
Through every dark night,
theres a bright day after that.
So no matter how hard it get,
stick your chest out,
keep ya head up.... and handle it.

Tupac Shakur
11.02.2007 12:18:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Qmar
Moderator
*


Postów: 3,481
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 24-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,541
Post: #3
 

JAkby to mialo uratowac komus zycie i by to zalezalo ode mnie to pewnie tak. Po smierci mogą sie komus przydac mojeorgany ale z tym bym sie zastanowil. A tak pozatym to ludzi juz prkatycznie wszystko umieja przeszczepic orpocz mozgu z ukladem nerwowym ze wzgledu na ilosc i wielkosc nerwow odchodzacych od kregoslupa. Biggrin



11.02.2007 14:05:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Padlinka

*


Postów: 1,355
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 28-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 1,431
Post: #4
 

ehh a ja jak tylko skoncze 18nastke podpisuje papierek ze zgadzam sie na odadnie organów , na Akademie Medyczna tez oddala ale trzeba by sie zorientowac co i jak i jeszcze troszke zasytanowic . chcialam tez zostac dawca krwi ale po ostatnich akcjach obawiam sie troche o swoje zdrwoie [ brudne strzykawki i te pe ]

skoro moje ciało juz nie jest mi potrzebne dlaczego nie może pomóc innym ?! Z mojego ciała moge "dac" zycie powiedzmy 5-6 osobom .



lubię słowo INDOLENCJA , przy nim moje lenistwo staje się czymś wyrafinowanym
:lil-lol:
11.02.2007 16:30:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Ahab

*


Postów: 717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 843
Post: #5
 

Cytat:
ehh a ja jak tylko skoncze 18nastke podpisuje papierek ze zgadzam sie na odadnie organów , na Akademie Medyczna tez oddala ale trzeba by sie zorientowac co i jak i jeszcze troszke zasytanowic


Ja bym tam nie podpisywał czegoś takiego... po wydarzeniach z Łódzkim pogotowiem, to bałbym się decydować na takie rzeczy... Jeżeli sprzedawali ludzi firmom pogrzebowym, kto wie co by wymyśliła akademia medyczna Animatedwink

A co do oddawania krwi, zapewne to szlachetny cel, lecz również nie ufam w "standardy czystości"...

Nie wiem czy mówie w pełni fakty, ale wydaje mi sie, ze polskie prawo zezwala pobierać organy od denatów, wyjatkiem jest sytuacja, gdy denat (jeszcze za życia Animatedwink ) na piśmie zaznaczył sobie, że nie chce oddawać narządów do przeszczepów.

A jako formę pochówku wybieram kremacje, a prochy prosze rozsypać nad pięcioma oceanami Smile



Liberate tute me ex inferis
11.02.2007 17:13:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
levi'
Moderator
*


Postów: 3,135
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,304
Post: #6
 

ooo czekałem na taki temat Biggrin
oczywiście, że się zgodze...po śmierci moje organy nie będą mi już potrzebne, więc dlaczego nie mogą uratować życia innym - potrzebującym?! Biggrin




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
11.02.2007 18:10:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 149
Post: #7
 

ziomalka napisał(a):
Nie wiem jednak, czy w niedalekiej przyszłości ludzkich przeszczepów nie wyprą np zwierzece ... fakt, ze inaczej sie mysli, mając swiadomosc posiadania ludzkiej a świnskiej watroby,


Już może nie za długo zwierzęta będą hodować narządy według kodu genetycznego osoby chorej- to nie tylko futurystyka- wtedy nie ważne byłyby antygeny tkankowe, rożnice między dawcą a biorcą, problemy z umieranie gdy nie ma zgody na dar pośmiertny przekazywany w używanie innej osobie- uważam iż każdy zdrowy człowiek powinien oddać swoje organy poi śmierci, wtedy taka śmierć nie byłaby na darmo, choć żadna śmierć nie jest planowana.


11.02.2007 19:43:54
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
michas
Moderator
*


Postów: 705
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 28-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 785
Post: #8
 

no ja tez zgadzam sie z Wami w tej sprawie,jesli by zaszlła by taka potrzeba nawet za zycia zeby oddac nerke to bym pewnie oddał,a po śmierci niech sobie robia ze mna co chca,jesli to by uratowało komus zycie mogą wszystkie moje organy przeszczepić,myslałem na oddaniu krwi,ale sie troche wacham,a tu jeszcze padlinka mówi o jakis brudnych strzykawkach to juz wogóle coraz bardziej mi ten pomysł oddala sie Smile


12.02.2007 01:28:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,544
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #9
 

Żeby zrozumieć, czym dla skrajnie chorej osoby jest n[p. nowa nerka - trzeba poznać takich ludzi... albo pomyslec o sobie na ich miejscu.

Co do deklaracji - ejszcze takiej nie wypełniałem, i teoretycznie w związku z tym co mówi Ahab - jakby mnie nagle zabrakło duchem, to ciało może ktoś wykorzystać. Tylko nie wiem dokłądnie, czy np. najbliżsi nie musza wtedy wydac opinii, czy zgody.

Poza tym jeszcze coś takiego jak anonimowość - dla mnie jest to trochę zastanawiające. Dlaczego mam nie wiedzieć, czyj to był organ albo znowu jego właściciel - komu został wszczepiony?

Transplantacje to piękna idea, np. przeszczep SERCA to praktycznie SYMBOL podarowania nowego życia. Tylko, co też przypomniał Ahab - jeżeli ktoś podpisze deklarację, że oddaje swoje narządy po smierci i taka karteczka spocznie w szpitalu... to możliwe, że owe dane komuś innemu posłużą do tego, by np. sprowokowac przypadek i wypadek.


12.02.2007 08:11:30
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Ahab

*


Postów: 717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 843
Post: #10
 

Falkhor napisał(a):
Poza tym jeszcze coś takiego jak anonimowość - dla mnie jest to trochę zastanawiające. Dlaczego mam nie wiedzieć, czyj to był organ albo znowu jego właściciel - komu został wszczepiony?


Jeżeli za życia oddałeś nerke itp. anonimowość powinna zostać zachowana po obu stronach by nie było podrjrzeń o handel narządami Smile



Liberate tute me ex inferis
12.02.2007 18:27:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,544
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #11
 

Ahab, Ojć, ale ciężko mi uwierzyć w to, ze ta nonimowośc zostaje zachowana nie tylko między pacjentami... szpital, jego personel, inni pacjenci... uzyskac takie dane w naszym kraju chyba nie jest tak rudno... Sad Dlatego też ja sam wolałbym znać osobę, której dam np. nerkę... Bo takei anonimowe odawanie... szczerze - to bym sie po rpostu bał, ze wexmie ją jakiś prezes, dyrektor, itp. Sad


12.02.2007 18:44:42
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #12
 

Hmm latwo powiedziec oddalabym nerke, ale napewno jakies zawachanie byloby i watpliwosc gdyby przyszlo co do czego.
Szczerze mowiac napewno oddalabym za zycia nerke osobie mi bliskiej, z rodziny czy znanej i potrzebujacej. Niewiem czy zdecydowalabym sie oddac osobie ktorej nigdy nie wiedzialam na oczy. Jest to pewne ryzyko.
Napewno moglabym sie zgodzic na oddanie narzadow po smierci. Mi wtedy i tak juz sie nie przydadza Animatedwink a drugiemu czlowiekowi moga Smile wiec jak najbardziej.



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
12.02.2007 18:57:57
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Ahab

*


Postów: 717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 843
Post: #13
 

Ja oddałbym nerkę, osobie bliskiej, i tylko wiedząc, że prowadziła odpowiedni poziom zycia - nie dałbym nerki osobie która kilogramami wcinała sól, wiedząc, że szkodzi to na nerki Smile



Liberate tute me ex inferis
12.02.2007 19:15:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
ziomalka
P A V U L O N ^^
*


Postów: 4,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 14-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 6
Portfel: 4,364
Post: #14
 

Ahab napisał(a):
nie dałbym nerki osobie która kilogramami wcinała sól, wiedząc, że szkodzi to na nerki Smile


Ale trzeba podejśc do tego tez z tej strony, ze skoro sol szkodzi a nerka juz nie działa jak powinna, to taki jegomość pojdzie po rozum do głowy i zacznie baczniej uważać na swoje nerki .... i taka sprawa ma się z każdym narządem.



I know it seems hard sometimes
but remember one thing.
Through every dark night,
theres a bright day after that.
So no matter how hard it get,
stick your chest out,
keep ya head up.... and handle it.

Tupac Shakur
12.02.2007 21:22:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Ahab

*


Postów: 717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 843
Post: #15
 

ziomalka napisał(a):
Ale trzeba podejśc do tego tez z tej strony, ze skoro sol szkodzi a nerka juz nie działa jak powinna, to taki jegomość pojdzie po rozum do głowy i zacznie baczniej uważać na swoje nerki .... i taka sprawa ma się z każdym narządem.


Lis zmienia sierść, ale nie obyczaje.

Sam jezeli w przyszłosci bede miec wieksze problemy ze zdrowiem, to będą dotyczyc serca, i nie będzie mozliwości "mieć komus za żal" że mi nie oddał serca, bo serce ma się jedno Biggrin

Chodzi mi o to, że ludzie powinni obdarzać miłością, tych którzy na to zasługują, a nie szastać miłością na lewo i prawo, obdarowując nią niewdzięczników - to samo tyczy się organów...



Liberate tute me ex inferis
12.02.2007 21:37:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: