Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Tęsknota do świata widzianego przez kraty
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Tęsknota do świata widzianego przez kraty

Artykuł z portalu o2.pl LINK LINK LINK
Autor - Tomasz Zając.

Jakiś czas temu dyskutowaliśmy o karze śmierci i w sumie przy okazji tamtego topicu - padło wiele zdań na temat więzień. Ograniczenie wolności, wykluczenie ze społeczeństwa, dodatkowa ciężka praca fizyczna. Brak wygód - telewizji, dvd. Pewne wyzywienie.

Hmmm... Poniżej fragmenty artykułu, który rzuci być może trochę światła i zmieni zdanie niektórych osób... Polecam także poczytać sobie komentarze, które Internauci umieścili na temat tego artykułu...

Cytat:
- Aż dziw bierze, jak wielką pomysłowością wykazują się więźniowie dokonujący samookaleczeń - mówi major Jerzy Z. ze służby więziennej. - Zwykła zasypka, wsypanie do oka zmielonego szkła czy wypicie toksycznej, ale nie śmiertelnie groźnej substancji, to banał. Widziałem przypadek połknięcia pałąka od wiadra, wbicia sobie przez więźnia niewielkiego gwoździa w głowę i przybicia własnej moszny do taboretu. Zdaniem Jerzego Z. w ciągu ostatnich lat liczba samouszkodzeń nie zmalała. Wzrósł za to ich ''repertuar''.

Andrzej D. od trzynastu lat jest na przemian w więzieniu i w swoim domu z rodziną. Żeby opuścić zakład karny, podpala się. Zrobił to już trzy razy. Jego wyrok więzienny na skutek niewracania z przepustek wydłużył się o kilka lat. Ani on, ani jego żona nie wiedzą, co robić, by wyjść z zaklętego kręgu.


Cytat:
- W pierdlu zarobisz na furę, telewizor i kosmetyki dla dziewczyny. Jeśli uzależnisz kilku więźniów, to masz 3 tys. zł miesięcznie - chwali się na łamach jednego z dzienników handlarz narkotyków odsiadujący wyrok.
Kiedyś piło się więzienny ''czaj'' - niezwykle mocny, odurzający wywar z herbaty i zwykły alkohol. Dzisiaj za więziennymi murami królują narkotyki. Jest tajemnicą poliszynela, że w proceder ich rozprowadzania wciągnięci są też klawisze.


Cytat:
W potocznym mniemaniu grypsera to bezwzględny, ale i malowniczy więzienny rytuał. Składa się na niego m.in. specjalny słownik zawierający takie zwroty jak: beret - deska w toalecie, harem - cele gwałconych frajerów, jechać po rajtach - ubliżać, wygadaniec - ktoś, kto się boi, wafel - kumpel, czy walić bez pucu - onanizować się albo patrzonko - widzenie. Innym elementem grypserskiej ''obrzędowości'' są tatuaże, czyli ''dziargi''. (...)


Cytat:
Grypsera hołduje trzem podstawowym zasadom - matka, dzieci, żona. Podejrzani o matkobójstwo, dzieciobójstwo czy pedofilię stoją w hierarchii nawet poniżej niegrypsujących. To cwele. Służą do wykonywania ''brudnych'' posług i nierzadko wymyślnych usług seksualnych.

- Więźniowie są mistrzami psychicznego znęcania się - mówi wychowawca Paweł Skrzek. - Nikt, choćby zamknięty był w odosobnionej celi, psychicznie nie wytrzyma, gdy przez parę godzin słyszy rytmiczne skandowanie dwustu osób, że jest na przykład matkobójcą.


A tutaj jeden z komentarzy:

Autor - gornikzga

Cytat:
Odsiedzialem pare lat,grypsowalem i znam rzeczywistosc w zakladzie karnym zamknietym,tzw."zamek".To,co ty piszesz to jakas bzdura z polotworkow albo otworkow,gdzie siedza same frajery wlazace wam,administracji w dupe.Na zamkach jest zupelnie inaczej.Ten artykul to czesciowa prawda,faktem jest,ze wiekszosci klawiszom i wychowawcom ludzie grypsujacy odpowiadaja.Nasze spoleczenstwo nie uzywa przemocy w tak duzym stopniu jak frajerzy muszacy wywalczyc sobie frajerska pozycje,my trzymamy sie tylko zasad.Mamy porzadek na celach,myjemy sie codziennie,pierzemy sobie ubrania a od wielu frajerow az smierdzi na odlegosc wiec jak takiego nura nie zgnebic.
Zastanawiam sie o jakim "szerokim kontakcie ze swiatem zewnetrznym" ty piszesz,o 2 godzinach widzenia w miesiacu?o 2 telefonach po 5min. w miesiacu?Piszesz o tonach paczek.Jesli w zakladzie siedzi 2000 skazanych to co ty chciales,jedna paczke dziennie wydac?W celi itak mozna miec ograniczona ilosc odziezy,na sprzet nie zawsze jest zgoda choc faktycznie mozna miec w celi DVD,TV ale wy-administracja przynajmniej macie spokuj bo wiezniom sie juz tak nie nudzi i nie utrudniaja wam przez to zycia.
Kto kontroluje stosowanie srodkow przymusu bezposredniego?Ty jestes @@@any czy tylko takiego udajesz?Jak wleczecie czlowieka na tzw."dzwieki" to nawet schodow nogami nie dotknie.A cala droge jest bity przez atande,drabow po 2 metry wysokosci.To dopiero sa bandyci z tym,ze na legalu.
Radze ci,zmien prace bo od tej juz osleples,ogluchles i mozdzek ci sie zlasowal choc itak nie mogles miec zbyt wiele rozumu wybierajac taka prace.Zastanow sie,czy twoja zona nie wolala by czasem "takiego pupila" od ciebie.Nie kazdy "pupil" to morderca ale za to kazdy klawisz to debil przynoszacy robote do domu.
Tak wiec rzeczywistosc wcale nie jest taka kolorowa.Swiat za kratami jest szary,wypelniony bolem,tesknota,samotnoscia.Mozna zwariowac.
Jedzenie-mozna sie najesc,jednak jak sie je kasze co drugi dzien przez pare lat to mozna miec chyba do niej obrzydzenie?
Pozdrawiam wszystkich Ludzi,ktorzy to przeczytali.


Jak myślicie?
Czy tak jest we wszystkich więzieniach?
Czy są więzienia gorzsze i lepsze?
Jak karać? Bo z tego co widzę ja, każdy ma swoją wizję kary, co odbiega od przepisów...
... a moze to lepiej, aby za murami więzień rozgrywało się piekło, do którego trafiają ludzie, których tak na prawdę chętnie wysłalibyśmy do prawdziwego piekła?
Jak zostać człowiekiem po odsiadce?
Czy to dobrze, że taki artykuł przeraża - mnie by takie coś bardzo zniechęciło do tego, aby trafić do więzenia...

Pozdrawiam.


28.11.2006 10:59:41
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: