Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (3):« Pierwsza [1] 2 3 Następna > Ostatnia »
Starość = depresja?
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Starość = depresja?

Artkuł w kiosk.onet.pl LINK LINK LINK
Autor - Catherine Petitnicolas, LeFigaro.

Cytat:
Depresję u osób starszych można i należy leczyć – przekonują psychiatrzy. Przeczą tym, którzy są zdania, że takie zaburzenie jest naturalną i spodziewaną reakcją na proces starzenia się.

Czy starzenie się, depresja i rozpacz tworzą nierozłączną triadę? "W każdym razie pozostają w intymnym związku” – mówi doktor Thierry Gallarda z Centrum Diagnozowania Zaburzeń Psychicznych i Starzenia się w Szpitalu Świętej Anny w Paryżu. Zdaniem tego psychiatry wymienione przypadłości nie są dziś diagnozowane właściwie i skutecznie leczone.


Cytat:
Aby pomóc najbliższym dotkniętym tą przypadłością trzeba właściwie zinterpretować pewne ich zachowania takie jak irytacja, gniew, skrajny egocentryzm, narzekanie na wszystko lub skargi na bóle somatyczne. Istnieją też inne symptomy ostrzegawcze, na przykład choroba alkoholowa w późnym wieku u kobiet. Naszą uwagę powinien również zaalarmować przesadny niepokój ludzi starszych wobec banalnych zaburzeń pamięci: w rzeczywistości bywają one objawami depresji – obserwacja nie potwierdza ich przechodzenia w demencję ani w chorobę Alzheimera. Specjaliści mówią nawet w związku z tym o 'hipochondrii pamięciowej', przesadnym lęku przed chorobą Alzheimera pogłębianym przez nadmierny rozgłos nadawany takim zaburzeniom w mediach. 'Charakterystyczne jest to, że pacjenci z depresją wymieniają problemy z pamięcią na pierwszym miejscu, przed wszystkimi innymi strapieniami' – zwraca uwagę psycholog Benoit Verdon.

'Nie istnieje jedna depresja; jest wiele chorób depresyjnych – kontynuuje dr Gallarda. – Z pewną przesadą można powiedzieć, że każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju ze względu na niepowtarzalność człowieka, którego dotknęła. Osoba starsza nie stanowi odstępstwa od tej reguły'.


Hmmmm... kiedys, podczas jednego szkolenia, dane mi było poznać sprawę zaangażowania ludzi starych do... pracy. Wydaje się, że większość ludzi starych jest już nieprzydatnych w życiu publicznym, mogą siedzieć w ogródku, przycinać róże, rozpiszczać wnuki i byc zapraszanymi na święta...

Ludzie starsi mają dwa bardzo istotne atrybuty - doświadczenie oraz czas. jedno i drugie ma ogromną wartość dla ludzi młodych.

Jak uwazacie - co będziecie robić, gdy się zestarzejecie? Jak obchodzicie się z ludźmi starszymi w swoim otoczeniu?
Czy boicie się starości?

Pozdrawiam.


30.12.2006 13:54:32
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #2
 

Starości boi sie każdy ale raczej jest nieunikniona jak jej dożyjemy... Ludzie starzy nie zawsze są smutni i mają depresje! np. mój dziadzio chociaż zmienił się na starość i czasami ma czarne wizje to nadal jest wesoły i pogodny Smile wiadomo - życie niszczy ale nie wolno sie poddawać! Jak ja uwielbiam gdy opowiada różne ciekawe historie, opisuje swój dawny świat Smile




04.01.2007 17:34:58
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #3
 

okimaxim, Hehe... opowiada i opowiada i człowiek sobie myśli - jej, jak to kiedyś było, całkiem inaczej niż teraz. I mimo, ze teraz wydaje się lepiej, fajniej, ciekawiej, nowocześniej... to jednak jest coś takiego w przeszłości, co przyciąga... A tacy staruszkowie to żywe pamiątki tamtych czasów...


04.01.2007 21:28:55
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
michas
Moderator
*


Postów: 705
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 28-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 785
Post: #4
 

ja mam zgoła odmienne zdanie na ten temat,mysle uwazam i sadze ze starosc może byc super ,patrzac na mioch dziadków tylko utwu=ierdzam sie w tym fakcie im to ze sa starzy wogóle w niczym nie przeszkadza i ciesza sie życiem jak tylko moga,kazda chwila,może i ciałem sa starzy to duchem to młodziaki,starosc moze byc fajna przygoda ,chociaz w naszym kraju byc starym to nie tak łatwo jest,generalnie ludzie starsi przynajmniej ci którzy ja ich znam osobiscie to ludzie niezwykle pogodni i weseli cieszacy sie kazda chwila zycia Smile


18.02.2007 00:13:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #5
 

michas, Starość nie jest straszna, o ile nie jesteś bardzo chory i nie jesteś samotny. Tak sobie teraz myśle, że np. jak już masz te 70 lat i dopada Cię świadomośc tego, że to w sumie... już tyle... neidługo kres Twej ziemskiej podróży... to bardzo wiele osób po prostu się łamie, odpada... zamiera.

Bo jak będę stary, ale zdrowy... to też, będąc na emeryturze, mam zamiar jeszcze trochę podokazywać Smile Co prawda za te parę stów emerytury to raczej świata zwiedzac nie będe, ale kto wie...


18.02.2007 10:48:19
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #6
 

Ja boję się starości takiej, jaką widzę wokół siebie, u najbliższej rodziny. Dziadkowie są małżeństwem, mieszkają w jednym domu, ale od wielu lat są sobie całkowicie obojętni i obcy. Stali się zamknięci w sobie.

Myślę, że moja babka może mieć depresję. Zawsze zajmowała się domem, polem itd-jak to na wsi. Od paru lat słabnie, ma kłopoty z pamięcią, płacze z byle powodu i wyolbrzymia błahe problemy. Ale to kobieta staaarej daty i na żadne wizyty u psychiatry się nie da namówić.
Szczerze mówiąc, mimo całego zrozumienia, jakie mam dla niej, czasem trudno wytrzymać. Stary człowiek chce trochę swoich żali przelać na innych-tych żali z całego życia-a to ciężkie do udźwignięcia dla młodego.

Zresztą na razie jeszcze nie myślę o własnej starości i nie chcę musieć się przejmować tym. ^_^


15.03.2007 20:31:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #7
 

siss, Starsi oddają nam trochę tych swoich żali, ale z racji tego, że ich długie życie to nie dla nas, młodych, to my nawet często tego ciężaru nie ponosimy. Bo nie damy rady. jak młody może zrozumieć starego od A do Z? no nie bardzo... Jak małe dzici tak i starzy ludzie popadają w swój świat...


15.03.2007 21:43:26
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #8
 

Ale ten stary człowiek często wymaga, żebyśmy rozumieli, współczuli, potwierdzili, że ma rację.
A może chce tylko czasem, żeby ktoś go słuchał. Nie wiem. Mnie męczy słuchanie w kółko tego samego.
Nie chciałabym się starzeć w taki "zepsuty" sposób. Chciałabym żyć do śmierci, a nie umrzeć za życia.


15.03.2007 21:49:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #9
 

ostatnio mój dziadzio zachorował. Normalnie serce mi pękało i na płacz sie zbierało jak słuchałam jak mówił tacie gdzie trzyma pieniądze i dla kogo, żeby podzielić je między wszystkich i gdzie ma odłożone na swój pogrzeb... okropne... PIENIĄDZE NA WŁASNY POGRZEB!! ;( Sad :cry:




16.03.2007 21:00:52
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #10
 

Jak to mowia starosc nie radosc...
Nie mam pojecia co bede robic gdy sie zestarzeje, ale wiem co chcialabym robic Smile otoz chcialabym byl pogodna usmiechnieta babcia kolo ktorej bylaby gromadka wnuczat Biggrin

Mysle ze starosc moze byc nawet mila, i nie koniecznie straszna dla starszego czlowieka, grunt zeby miec niedaleko siebie osoby na ktore mozna liczyc, dzieci, wnuki, wtedy to zycie stanie sie napewno barwniejsze, niz spedzone w samotnosci.



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
16.03.2007 21:20:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #11
 

Tylko jak ja widze jak sie dziadzio zmienia... boje sie. Że i moi rodzice tak sie zmienią i będą robić dużo kłopotów i nie będą dbać o siebie i swoje zdrowie.... I ja... podobno na starość staje sie takim dużym dzieckiem...




16.03.2007 21:29:26
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
terelka
Moderator
*


Postów: 3,167
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 13-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 3,494
Post: #12
 

Ja tez widze, po moim dziadziu, że się zmienia... starzeje sie Sad Dlatego postanowiłam, że będę z nim i z babcią spędzać więcej czasu niż dotychczas, mi.in dla nich przyjeżdżam co tydzień do domu, bo widze, jaką radośc im to sprawia.

siss napisał(a):
Ale ten stary człowiek często wymaga, żebyśmy rozumieli, współczuli, potwierdzili, że ma rację.
A może chce tylko czasem, żeby ktoś go słuchał


Racja. Lubie sobie posiedzieć z dziadziem i posłuchac jego opowieści jak to było kiedyś.



"Strach jest tym co niszczy, zapomnij o nim a zwyciężysz..."



16.03.2007 21:34:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #13
 

Zgadzam sie z Wami, niestety ludzie na stare lata "dziwaczeja" i sprawiaja bardzo duzo problemow w domach, oczywiscie nie kazdy, ale w sumie wiekszosc starszych ludzi.
Babcia mojej kuzynki, miala taka skleroze ze zapominala nawet gdzie kladzie swoja rente, a potem oskarazla domownikow ze jej ukradli i wyzywala do zlodzieji, no niestety sa takie i inne sytuacje.

Mi dziadzio zawsze bedzie kojarzyl sie z dobrocia, miloscia, i czieplym serduchem. Niestety umarl pare lat temu, i chyba nie zdazyl jeszcze calkiem zdziwaczec. Zawsze pozostal taki sam jak byl Smile i takiego go pamietam, nie zgorzknialego starego dziadka, tylko pogodnego i cieplego dziadzia do ktorego zawsze mozna bylo uciec jak sie lanie zbieralo Tongue



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
16.03.2007 21:39:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #14
 

Moja babcia jak została sama po śmierci dziadzia tez sie zmieniła. Nie dziwię się temu, i tez do końca nie staram się tego zrozumieć, bo niby jak? Mimo nawału różnych zajęć i braku czasu do wyjazdu - co jakiś czas odwiedzam babcię, pomagam przy różnych rzeczach i tez widze, ze się cieszy, że wnuk się od czasu do czasu pojawi chociaż Smile To bardzo wiele i jak ja o sobie myślę na starośc - to tez chciałbym być pgodnym staruszkiem Smile I zdrowym.


17.03.2007 11:01:18
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #15
 

okimaxim napisał(a):
słuchałam jak mówił tacie gdzie trzyma pieniądze i dla kogo, żeby podzielić je między wszystkich i gdzie ma odłożone na swój pogrzeb... okropne... PIENIĄDZE NA WŁASNY POGRZEB!!

U mnie podobnie. Babcia na pomnik gromadzi z renty. Przyznaję, że trochę bezsensowne mi się to wydaje, chociażby ze względu takiego, że powinna wiedzieć, że rodzina zadba o wszystko, o pomnik też. Ale im człowiek starszy i "chorszy", tym więcej żeczy pozbawionych sensu robi.

Mój dziadek umarł niewiele ponad rok po śmierci babci. Jak umarła, to zdrowie - to fizyczne i psychiczne bardzo się pogorszyło. I choć nie zawsze w życiu było im po drodze, to długo bez niej nie wytrzymał.


17.03.2007 17:39:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: