Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Starość = depresja?
18.03.2007, 10:15:44
Post: #16
 
siss,
Cytat:Mój dziadek umarł niewiele ponad rok po śmierci babci. Jak umarła, to zdrowie - to fizyczne i psychiczne bardzo się pogorszyło. I choć nie zawsze w życiu było im po drodze, to długo bez niej nie wytrzymał.
Ech... na tym przykąłdzie widac, co to znaczy, gdy z życia znika osoba, z którą się żyło tak wiele lat... Dla młodych to pewnie jest niepojęte, ale gdy jest miłośc, przyzwyczajenie, stała obecność... Nie dziwię się, że wtedy z emocji, tęsknoty, pustki, rodzą się problemy ze zdrowiem, a nawet świadomością... Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
18.03.2007, 16:17:00
Post: #17
 
Moja babcia też ma depresję. Jest wdową od dobrych kilku lat, dzieci pozakładały swoje rodziny i wyfrunęły z gniazda. Myślę, że przyczyną jej stanu jest nie starość, lecz samotność. A babcia ma trudności z nawiązywaniem nowych kontaktów. Jest zamknięta w sobie. Czuje się niepotrzebna. Oczywiście zdrowie też już nie to samo. Niedawno miała zawał i w szpitalu chyba z dziesięć dni była. Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji

PS. Depresja jest też częstym zjawiskiem wśród młodzieży.

Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
18.03.2007, 16:21:44
Post: #18
 
Gothka =),
Cytat:babcia ma trudności z nawiązywaniem nowych kontaktów.
Gdy przez dłuższy czas odcinamy sie od ludzi... tracimy jakąś zdolność do nawiązywania trwałych i bliższych relacji. Zwłaszcza wtedy chyba, gdy nasi najbliżsi nie żyją lub 'odfrunęli' do swojego życia.

Cytat:PS. Depresja jest też częstym zjawiskiem wśród młodzieży.
Chyba co raz częstszym. :O
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
18.03.2007, 16:50:22
Post: #19
 
Hmm... depresja jest chorobą społeczną. Zdarza się coraz częściej ludziom w każdym wieku. Depresję trzeba leczyć. Najgorsze, że ludzie się wstydzą poprosić o pomoc. O udaniu sie do specjalisty to już w ogóle rzadko jest mowa. Ludzie myślą, że jak pójdą do psychologa to zostaną uznani za psychicznych, żółte papiery itd. A to nie prawda.

Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
18.03.2007, 20:21:34
Post: #20
 
Gothka =) napisał(a):Ludzie myślą, że jak pójdą do psychologa to zostaną uznani za psychicznych, żółte papiery itd. A to nie prawda.
Racja (z tym, że z depresją najpierw udajemy się do psychiatry ^_^ ). Na szczęście jest coraz lepiej. Jeszcze parę lat temu ogromna większość ludzi nie wiedziała w ogóle, co to takiego ta depresja, chorzy nie orientowali się, że na nią cierpią, rzadko sięgali po pomoc specjalisty. Dziś kampanie medialne itp. coraz bardziej uświadamiają społeczeństwo, że depresja istnieje, jest dużym problemem i trzeba ją leczyć, a nie czekać, aż przejdzie. No i mimo tego, że ciągle to jest jakieś tabu, rzadko się zdarza, że kogoś kto się do depresji i leczenia przyzna traktuje się jak przygłupa czy człowieka niespełna rozumu.
Jednak starszych ludzi trudno przekonać. Chyba uważają, że to normalne na starość-być znudzonym życiem, osamotniałym, rozdrażnionym itp.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
18.03.2007, 20:31:32
Post: #21
 
Gothka =), Jakos takim narodem jesteśmy, że największa cześc z nas po prostu boi się przyznac do słabości. Szczególnei faceci. A co do ludzi starszych - wg mnie oni po prostu wolą unikać lekarzy. Mówię, że to tylko moje zdanie, bo tak ma moja babcia. cokolwiek ją boli, sama się stara leczyć i tylko w aptece sie pyta. Lekarza a szpitala to sie po prostu boi.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
18.03.2007, 20:34:44
Post: #22
 
Cytat:A co do ludzi starszych - wg mnie oni po prostu wolą unikać lekarzy. Mówię, że to tylko moje zdanie, bo tak ma moja babcia. cokolwiek ją boli, sama się stara leczyć i tylko w aptece sie pyta. Lekarza a szpitala to sie po prostu boi.

Hehe, niekoniecznie. Moja babcia, jej siostra, koleżanki uwielbiają rozmawiać o chorobach, odwiedzać lekarzy i wywalać na nich i lekarstwa mnóstwo kasy.
Szukają potwierdzenia... Taaaak. :wow:
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
18.03.2007, 21:01:15
Post: #23
 
siss, W parku słyszałem rozmowę pewnych dwóch pań w słusznym wieku. Wymieniały TAKIE choroby, o których nigdy nei słyszałem, nawet w serialu Ostry Dyżur Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji A jak zorientowane były, co na co pomaga, ile kosztuje... Ech Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji Obsesja, lekomania Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji

Wesssoooołe jest żyyyycie staruszka! Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 00:48:48
Post: #24
 
No cóż, może już tylko to im zostało? Rozmowy o chorobach. Nic tak nie pomaga na poprawę samopoczucia, jak dowiedzenie się, że ktoś ma znacznie gorzej od nas - czyżby prawdziwa przyczyna tej rozmowy?
Z drugiej strony mogły się słabo znać. Z kimś kogo się zna można porozmawiać o rodzinie, krewnych, wspólnych znajomych [ "A co słychać u Kryśki? Ile lat ma Jasio? O, idzie do przedszkola!"]. A wyżalić się czasem łatwiej komuś obcemu.

Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 19:09:38
Post: #25
 
Gothka =),
Cytat:Nic tak nie pomaga na poprawę samopoczucia, jak dowiedzenie się, że ktoś ma znacznie gorzej od nas - czyżby prawdziwa przyczyna tej rozmowy?
Z pewnością jest tak w cześci przypadków. jakaś taka natura ludzka w większości Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji

Cytat:Z drugiej strony mogły się słabo znać. Z kimś kogo się zna można porozmawiać o rodzinie, krewnych, wspólnych znajomych
No nie wiem, czy o hmmm... tak różnych chorobach, zwłaszcza swoich, gada się z kimś, kogo się słabo zna Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01.04.2007, 09:06:23
Post: #26
 
ja mam wioelka, wielka prosbe do losu - niech uczyni mnie starym czas, ale los niech uczyni mnie starcem zdrowym i samodzielnym. jak czasem widze starych, schorowanych ludzi w szpitalach to nigdy nie chce byc tacy jak oni Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji Szkoda mi ich bardzo, moze nie tego - ze sa chorzy, ale ze sa tak traktowani. to moze i stad ta deprecha?

(, + +) No matter how you can't stop it now... (@ @,)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01.04.2007, 12:10:38
Post: #27
 
Gothka=), będe trochę niedyskretna i powiem ci, że jak się moja babcia ze swoją siostrą zejdą, to praktycznie innych tematów, jak choroby, leki, lekarze itd. nie ma. Siostra babci ma całą szafkę kuchenną leków + przy sobie pełną torebkę. Fakt-ma cukrzycę i inne starcze przypadłości, ale ona we wszyskim widzi chorobę, i nie tylko u siebie.
Ja nie cierpię gadania na te tamaty... Acha, prócz chorób mają jeszcze dodatkowy temat: kto, kiedy i na co umarł. I tak w kółko.
Moja babka to już nawet nie wie, kiedy i jakie leki ma brać, tyle ich ma.
A propos - ostatnio czytałam, że Polska jest w Europie na "zaszczytnym" pierwszym miejscu pod względem ilości leków zażywanych przez starsze osoby. Często te lekarstwa są zbędne, a nawet szkodzą. No, ale na tym inni zarabiają... Moja babka po każdej wizycie u lekarza narzeka, ile wydała, ile lekarstw nakupiła, ale nie minie wiele czasu, i już leci po następne. To już jakaś mania jest: jestem stary, czyli chory, niedołężny...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01.04.2007, 20:16:56
Post: #28
 
siss,
Cytat:kto, kiedy i na co umarł. I tak w kółko.
Chyba najszybszy sposób na to, aby się zdołować... i wepchać w objęcia depresji.

Cytat:No, ale na tym inni zarabiają... Moja babka po każdej wizycie u lekarza narzeka, ile wydała, ile lekarstw nakupiła, ale nie minie wiele czasu, i już leci po następne.
Zawsze bardizej opłaca się człowieka leczyć, niż wyleczyć. Co do ludzi starych - udowodnienie, ze trzeba brac leki wpływa na to, ze wexmiesz - będizesz oki, będizesz znowu sprawny, akceptowany... ech.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01.04.2007, 21:28:52
Post: #29
 
a no Flk racja , a najbarzdiej boli to ze osoby starsze da sie ładnmie wyprowadzic w pole i wiele osób[lekarzy] na tym korzysta :eek: Sis czasem tez słysze takie rozmowy , niestey taka kolej rzeczy na starosc sie choruje najwiecej i tak sie z najwazniejszej choroby nie wyleczysz - starosci

lubię słowo INDOLENCJA , przy nim moje lenistwo staje się czymś wyrafinowanym
:lil-lol:
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
01.04.2007, 21:47:31
Post: #30
 
Padlinka, Starośc nie jest chorobą Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji To zwykła kolej rzeczy, czas życia - jak młodośc, dojrzałość, to i starość. Dlatego jak dla mnie, teraz - gadania na stare lata o chorobach i o tym, kto na co umarł - to zwykła strata czasu, a czas? Czas bywa wtedy już nie tak znowu długi...
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | Użytkownicy