Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Religijna rebelia - Niedotykalni chcą zostać buddystami.
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Online
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Religijna rebelia - Niedotykalni chcą zostać buddystami.

Artukuł w Kiosk.onet.pl LINK, The Guwardian.

Cytat:
W małym, jednoizbowym domu na granicy indyjskiego regionu uprawy ryżu Narasimha Cherlaguda tłumaczy, dlaczego chce się odrodzić jako buddysta.

Jako niedotykalny ten 25-latek znajduje się na samym dole hinduistycznej hierarchii. "(Miejscowy) duchowny mówił mi, że jeśli będę w tym życiu dobrym dalitem, w następnym mogę urodzić się w lepszej warstwie społecznej. (A ja pytałem) dlaczego mam czekać?" – opowiada.

Podobnie jak dziesiątki tysięcy innych niedotykalnych – dalitów – żyjących we współczesnych Indiach ów bezrolny pracownik fizyczny przeszedł w połowie października rytuał zmiany wyznania na buddyzm, aby pozbyć się najniższego statusu.


Osoby, które chcą w końcu zmienić czynnie swój stan i miejsce w społeczeństwie, podjęli całkiem konkretne kroki. Przede wszystkim - połączyli siły.

Cytat:
Nie jest w tym odosobniony. Ponad 70 mieszkańców wioski Kumarriguda, leżącej około 65 km od Hajdarabadu, stolicy południowego indyjskiego stanu Andhra Pradeś, porzuciło hinduizm. Są plany zbudowania buddyjskiej świątyni, a nawet odłożono pieniądze na zatrudnienie buddyjskiego mnicha – prawdopodobnie pierwszego w tej okolicy od 1500 lat – który udzielałby małżeństw i odprawiał modły oraz ceremonie pogrzebowe.


Czym jest ta niedotykalność, a może raczej JAKIE są jej skutki, m.in. na wsi:

Cytat:
'Niedotykalność' zniosła indyjska konstytucja w 1950 r., ale w praktyce pozostała ona poniżającą codziennością w hinduskich wsiach. Dalici są tam często nękani, przydzielani do prac służebnych, takich jak ręczne usuwanie śmieci, ludzkich odchodów i ścierwa, wykonywanie wyrobów ze skóry, zamiatanie ulic czy szycie butów. W gazetach zdarzają się doniesienia o zakazywaniu niedotykalnym wstępu do świątyni.

Ta niekiedy brutalna przemoc spowodowała migrację do miast, gdzie łatwiej ukryć kastę. 42-letni B. Veeraiah, który rok temu uciekł ze swojej wioski leżącej 250 km na północ od Hajdarabadu, mył naczynia na ulicy. Uciekł, kiedy sąsiad z wyższej kasty związał go oraz jego matkę i bił całą noc za to, że nie dopilnował kozy i pozwolił, by się wałęsała. "Moja matka umarła z powodu obrażeń. Ja uciekłem do miasta. Tu jestem bezpieczny" – mówi.


Podczas jednego z wykładów pamietam, że wykładowca wspomniał o tym, iż zdarzyło się mu widzieć, jak przedstawiciel wyższej kasty wychodząc ze świątyni odskoczyła nagle przed... CIENIEM osoby, która była owym niedotykalnym. I opwoeidział jeszcze o tym, ze faktycznie, los tych ludzi jest zupełnie nie do pozazdroszczenia.

Z tym jednak zastrzeżeniem, że hindusi wierzą, że człowiek, który teraz jest niedotykalnym - zasłużył sobei na to w poprzednim wcieleniu i musi tę karę znieść, aby w następnymw cieleniu narodzić się w wyższej kaście.


31.10.2006 13:02:19
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: