Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (2):« Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Precz z rodziną. Wolę Internet!
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Precz z rodziną. Wolę Internet!

Cytat:
Sąd w Mediolanie zdecydował, że mężczyzna, który zaniedbywał rodzinę, surfując po internecie, przez pół roku nie będzie miał wstępu do domu. 35 letni policjant zamiast pracować bawił się w gry komputerowe. Nie zajmował się żoną ani córką. Na wniosek kolegów odebrano mu także broń służbową.

Zgłaszając sprawę w prokuraturze żona policjanta przedstawiła nie kończącą się listę jego zaniedbań. Cały wolny czas spędzał przy komputerze. Nie siadał z rodziną do stołu. 10-letnią córkę odbierali ze szkoły sąsiedzi. Według zeznań matki ojciec nie zauważył nawet jej urodzin. Na uwagi żony odpowiadał milczeniem albo awanturą.

Kiedy wysłani przez prokuratora policjanci chcieli zamienić z nim kilka słów, kolega zostawił ich samych w przedpokoju i powrócił do komputera. Nie czekając na opinię biegłego w sprawie komputerowych uzależnień sąd orzekł, że mężczyzna uchyla się od obowiązków męża i ojca. To pierwszy taki przypadek we Włoszech.

Źródło - IAR, Wiadomości.Onet.PL

Pierwszy taki przypadek? Ja bym powiedział, że chyba pierwszy taki ujawniony na taką skalę. Zdarzały się przypadki śmierci z wycieńczenia, porażenia prądem, ucieczki z domu i kradzieże pieniędzy po to, aby mieć kasę na Internet. Jednak całkowite odstawienie rodziny po to, by móc siedziec w necie?

Ten pan z artykułu zdrowo przesadził. Nie zauważył nawet urodzin córki... Ech Smile

Czy na Was internet też tak wpływa? Rozwala społeczne więzi?
A może buduje?
Czy tez może... zastępuje?

Pozdro Smile


15.03.2007 17:14:19
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
levi'
Moderator
*


Postów: 3,135
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,304
Post: #2
 

hmmm fakt ciężko mi już żyć bez neta...ale żeby aż tak :eek:

ja słyszałem inny, nieco podobny przypadek...
...nie wiem gdzie dokładnie się to stało, ale mniej więcej opierało się to o to, że pewniem chłopak nie chodził przez pare dni do szkoły, nie spał po nocach itp...a jego jedynym zajęciem była gra "tibia" :crazy: na początq jego mama mówiła mu spokojnie, że musi z tym skończyć a gdy to nie skutkowało wyłączyła mu komputer, co wywołało w chłopaku taki szał, że mało co nie zabił swojej matki :eek: kobieta trafiła do szpitala z licznymi urazami... :eek:
to chora sytuacja... :eek:


a co do więci to wydaje mi się, że internet nie może zastąpić związq, przyjaźni, koleżeństwa itp...może najwyżej je wzmocnić Biggrinance: a dokładnie chodzi mi o to, że czasem tak bywa, iż potrafimy więcej powiedzieć komuś jak oddziela nas "szklana skrzynka" Biggrinance: :lil-lol:
ale żeby zastępować związek netem...nie no nie rozumie tego założenia :crazy: :madman:




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
15.03.2007 17:42:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #3
 

levi', Nie wiem, czy znam ten sam przypadek, ale ponoć zarzucał swojej matce to, że on zarabia na siebei - w sensie rozwija postać w świecie Tibia i potem sprzedaje ją na aukcjach... Zysk ponoc mógł miec całkiem spory, ale... porwać się na zdrowie i życie włąsnej matki...? :eek:

Przyznaję, często z różnych przyczyn Internet jest moiom towarzyszem w domu podczas, gdy rodzinak ogląda sobie np. jakiś serial. Ale mam jeszcze w sobie na tyle jakiejś rzeczywistości, że... wstaję od kompa i idę spytac, co tam u nich, jak się mają, itp.... :nerd:


15.03.2007 17:53:39
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
levi'
Moderator
*


Postów: 3,135
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,304
Post: #4
 

oj tak chyba mówimy o tym samym przypadku...
...wiesz rozumie zysk, ale żeby zawalać szkołe, a do tego targnąc na życie własnej matki??!! :eek:
ja również czasem siadam na neta, ale wiem kiedy mam z niego zejść np jak mam sprawdzian to wiem, że muszę wstać i iść się uczyć...
...owszem czasem zdarza mi się posiedzieć troche dłużej przed ekranem, ale to dzieje się na weekendzie...wtedy kiedy nie mam większych obowiązków Tongueuppyeyes:




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
15.03.2007 18:01:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #5
 

levi', No ale jak widac - Ty masz wyczucie, że życie wirtualne jest dodatkiem do życia realnego. I ro życie realne determinuje Twoją możliwośc posiadania neta, prawda? Smile Jak widac w przytoczonym przykładzie - gościowi coś się porypało. Nie wiem, cyz miał aż taką koszmarną rodzinkę, ale... przesada po prostu.


15.03.2007 18:13:19
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
levi'
Moderator
*


Postów: 3,135
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,304
Post: #6
 

Falkhor napisał(a):
[przesada po prostu.

tak przesada!! trzeba mieć jakieś poczucie świate realnego :hihi: tak Falk potrafie odróżnić to co dzieje się w realu od tego co dzieje się w internetowym świecie...i nie pozwole sobie aby się to zmieniło xD
heh nie wyobrażam sobie życia bez internetu, ale nie do tego stopnia żeby przesłonił mi cały rzeczywisty świat Drwi Clap




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
15.03.2007 18:17:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Qmar
Moderator
*


Postów: 3,481
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 24-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,541
Post: #7
 

to i tak lepiej jak Ci chinczyki co to umierali przed kompami grajac w wowa ^^



15.03.2007 18:19:56
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
SunShine

*


Postów: 1,214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,514
Post: #8
 

Mylicie pojęcia... Sam net nie jest tak uzależnianiący jak gry... Gry mmorpg (online z ludźmi z całego świata) w których rozwijasz doświadczenie działają tak jak wyżej opisane... Znam ze swojego doświadczenia... Nieprzespane noce, zwalniania się wcześniej z lekcji by móc tylko grać i sie rozwijać. Duży wpływ ma tutaj rywalizacja... Ja przewaznie byłam z moim 'party' (slang z gry nie wiem jak zastapić) na 1wszym miejscu w rankingu... Nie jest łatwo z tym zerwać, można nie jeść wogóle ewentualnie przy komputerze, nie ma mowy o jedzeniu współnym z rodziną... Komputer chodzi 24/7 czasami na 'afk'. Brak internetu czy prądu powoduje dużą agresje... Ja naszczęście się wyzwoliłam z tego, ale ta gre mimo wszystko darze sentymentem...



"nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem"
15.03.2007 18:21:36
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Avalanche

*


Postów: 199
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 23-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 212
Post: #9
 

levi napisał(a):
mniej więcej opierało się to o to, że pewniem chłopak nie chodził przez pare dni do szkoły, nie spał po nocach itp...a jego jedynym zajęciem była gra "tibia"

Levi' to jeszcze nic - już kilkanunastu-kilkudziesięciu chińczyków umarło z wycieńczenia, bo grało kilka dni bez przerwy w WoWa... I to właśnie najwięcej takich przypadków jest w Chinach. ^^" :hmm:



15.03.2007 18:32:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #10
 

zgadzam sie z SunShine. Teraz zamiast myśleć o matematyce i maturze myśle o tym że pasuje za 10 min iść mi wojsko rozbuować na 2gim świecie, i że na 3cim mnie atakują... A jak nie grałam to hm... myślałam o niebieskich migdałach Biggrin ^^




15.03.2007 19:35:10
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #11
 

Heh... co do tych Chińczyków... tam może sie tak przejawiac chęć wyrwania się ze świata totalitarnych rządów... To całkiem inna sprawa niż u nas. Tam to jest niesamowita rozrywka. I masowa (biorąc pod uwagę samą ilość... Chińczyków Biggrin ).

SunShine, Pamiętam Mu Smile I taki serwer Fantasy Mu - sporo się tam działo, było tak, że przekręt gonił przekręt, fabuła płytka jak nie wiadomo co... Ale ludzi pchała rywalizacja do siedzenia godzinami w necie. Ja ich miałem za niespełna rozumu - przesada. Odpuścić spacer z dziewczyną dla... jakiegoś durnego MOBa?? Echhh...

A całą rodzinę?? bez porównania.


15.03.2007 19:47:23
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
SunShine

*


Postów: 1,214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,514
Post: #12
 

No Falkhor na początku miałam takie same poglądy jak Ty Tongue ale niestety własnie mój chłopak pokazał mi tą gre i na siłe kazał mi grać wpajając mi że to fajne... Ja ogólnie nie chiałam krzywdzić tych biednych mobów... Chwile pograłam poznałam ludzu takich jak 'ja' i sie stało... Wcale nie chiałam w to grać Sad



"nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem"
15.03.2007 20:01:22
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,393
Post: #13
 

Falkhor napisał(a):
Pierwszy taki przypadek? Ja bym powiedział, że chyba pierwszy taki ujawniony na taką skalę.

No chyba nie pierwszy. Głośno było nie tak dawno o matce która została pozbawiona praw rodzicielskich ponieważ tak samo zaniedbywała dzieci spędzając mnóstwo czasu przed komputerem.

Internet na pewno jest to pożeracz czasu. Każdy pewnie przeszedł etap pierwszej fascynacji siecią (zazwyczaj zaraz po zainstalowaniu w domu) kiedy trudno było się od niego oderwać. Po jakimś czasie przychodzi opamiętanie. Niestety nie dla wszystkich.


15.03.2007 21:28:25
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
ziomalka
P A V U L O N ^^
*


Postów: 4,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 14-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 6
Portfel: 4,364
Post: #14
 

grzenio napisał(a):
Internet na pewno jest to pożeracz czasu. Każdy pewnie przeszedł etap pierwszej fascynacji siecią (zazwyczaj zaraz po zainstalowaniu w domu) kiedy trudno było się od niego oderwać. Po jakimś czasie przychodzi opamiętanie. Niestety nie dla wszystkich.


Jesli bierze sie pod uwagę młodych ludzi, oni sami nie sa do konca swiadomi ile czasu spedzają przed ekranem komputera.I tu bojowe zadanie dla rodziców- graniczac czas jaki ich pociechy spedzają przy kompie,ogranizowac i wymyslać im inne rozywki, bylenie bierne patrzenie w komputer i buszowanie po sieci. Jestem zdania, ze to rodzice majanajwiekszy wplyw na dzieci i to od rodzicow w najwiekszej mierze zależy w jaki sposob ich dzieci beda sedzały wolny czas. A dorosli ... mająswoj zdowy rozsądek i wiedzą, ze są w zyciu sprawy wazne i wazniejsze ... Animatedwink



I know it seems hard sometimes
but remember one thing.
Through every dark night,
theres a bright day after that.
So no matter how hard it get,
stick your chest out,
keep ya head up.... and handle it.

Tupac Shakur
15.03.2007 22:05:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
michas
Moderator
*


Postów: 705
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 28-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 785
Post: #15
 

co jak co ale rodzina jest najwazniejsza ,przynajmniej dla mnie,internet to dobre jest sobie czasem posiedziec chwile,ale zeby kosztem rodziny to nie,byłbym skłonny na rzecz z rodziny zrezygnowac nawet z tego,a jesli jest ktos ze stawi pierwsze internet przed rodzina to na pewno ma cos z głowa,


16.03.2007 00:34:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: