Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
'Piątek 13.'
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Online
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
'Piątek 13.'

Artykuł w. kiosk.onet.pl LINK
Autor: Joanna Tańska, Przegląd.

O niektórych ludziach mówi się, ze są w czepku urodzeni. Inni zaś... no im świeci zdecydownaie inna gwiazda...

Cytat:
Co sprawia, że jednych dręczy złowieszcze fatum, a drugich omija szerokim łukiem? Czy są osoby, które w sposób szczególny przyciągają pecha? Okazuje się, że tak. Ale rzadko mamy do czynienia z ofiarą klasycznego pecha, czyli fatalnego zbiegu okoliczności, na które nie mamy wpływu. Owszem, wszyscy znamy takie przypadki, ale najczęściej nieszczęścia ściągamy na siebie sami.


Zgadzam się całkowicie Smile

Cytat:
Szczęściarze i pechowcy

– Nie ma pechowców z urodzenia, ale są typy zachowań i sposoby myślenia, które pecha prowokują – zaznacza dr Joanna Heidtman, socjolog i psycholog.

Pechowcami najczęściej zostają pesymiści. Wpadają oni w pułapkę samospełniającej się przepowiedni. Przekonani o tym, że ich działanie i tak skończy się klapą, nie przykładają się do niego i rzeczywiście ponoszą porażkę. – Utwierdza ich to w mniemaniu, że prześladuje ich zły los, że nic im się nie udaje itp. Po pewnym czasie niepowodzenia kumulują się i pozostaje wrażenie, że los uwziął się na nich. Takie błędne koło myślenia odgrywa niebagatelną rolę w przypadku pecha – ocenia dr Heidtman, autorka książki „W zgodzie z sobą, w zgodzie z innymi”.

Brytyjski psycholog Richard Wiseman, autor książki „The Luck Factor” („Czynnik fortuny”), przeanalizował cechy osobowości szczęściarzy i pechowców. Tych ostatnich charakteryzowały nerwowość, wpadanie w popłoch, schematyczne myślenie i trudności w nawiązywaniu relacji towarzyskich. Farciarze byli przede wszystkim ekstrawertykami, czyli osobami otwartymi, zainteresowanymi światem zewnętrznym, towarzyskimi, aktywnymi i praktycznymi. – Są trzy sposoby, na jakie ekstrawertyczni szczęściarze zwiększają prawdopodobieństwo szczęśliwych zbiegów okoliczności w swoim życiu. Są to: spotykanie dużej liczby ludzi, atrakcyjność towarzyska i utrzymywanie znajomości z innymi ludźmi – przekonywał Wiseman. – Wybrańcy fortuny na przykład uśmiechają się dwukrotnie częściej i utrzymują ściślejszy kontakt wzrokowy niż nieudacznicy, co owocuje liczniejszymi kontaktami towarzyskimi, a tym samym zwiększeniem liczby korzystnych okazji.

Pech zwykle omija ludzi kreatywnych, gdyż wpadają oni na nietypowe rozwiązania, które otwierają przed nimi nowe możliwości i ułatwiają zabłyśnięcie w pracy (co z kolei skutkuje awansem finansowym). Rodzi się natomiast w głowach osób, które nie mają poczucia wpływu na własne życie. Są niepewne, zagubione lub zbyt leniwe, by wziąć swój los we własne ręce. Tłumaczenie, że to okoliczności zewnętrzne rujnują nasze plany, jest wygodniejsze niż przyznanie, że sami nawaliliśmy.

Nikt nie rodzi się pechowcem

Według prof. Ewy Trzebińskiej, psychologa, to, co nas spotyka, w znacznym stopniu zaprogramowane jest w naszym umyśle. Niektórzy mają wdrukowany wręcz program pechowca. Prof. Trzebińska powołuje się na badacza – Erica Berne'a, który na podstawie wieloletniego doświadczenia klinicznego stwierdził, że każdy z nas ma w umyśle tzw. skrypt życiowy określający, kim jesteśmy, do czego dążymy i jak to osiągamy. Powstaje on w dzieciństwie. W zależności od doświadczeń nabytych w tym okresie, skrypt może być konstruktywny lub negatywny, czyli przegrywający. Ten ostatni charakteryzuje pechowców. Na nieszczęście osoby wyposażone w niego nie zdają sobie sprawy z tego, że same są źródłem swoich cierpień.

Co więcej, człowiek – mówiąc potocznie – nastawiony na pecha, nauczony, że w życiu może go spotkać tylko przykra niespodzianka, zwykle nie potrafi przełamać takiego myślenia. – Takie osoby muszą odciąć się od myślenia, że świat sprzysiągł się przeciwko nim. Powinny racjonalnie i pragmatycznie przemyśleć swoje wpadki. To trudny proces i niewielu pechowców przechodzi na jasną stronę życia – przyznaje Joanna Heidtman.(...)


Ciekawy artykulik...

Ja nie należę do ludzi przesądnych. Nie jestem też hmmm... zdeterminowanym przeciwnikiem uznawiania przesądów. Gdy przechodze pod drabiną, przez droge przebiega mi czarny kot... to nie upatruję w tym pecha czychającego na moje życie i zdrowie.

W piatek 13. zaś uważam bardziej na wszystko z tego względu, ze jak wszyscy się tak tym przejmują, to sami ściągają różne złe rzeczy Tongue

ALE jak widze coś, co przynosi szczescie, to jednak się tym interesuję Tongue


15.10.2006 10:47:09
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,393
Post: #2
 

Falkhor napisał(a):
W piatek 13. zaś uważam bardziej na wszystko z tego względu, ze jak wszyscy się tak tym przejmują, to sami ściągają różne złe rzeczy Tongue

A ja w piątki 13. miewam antynieszczęście, tzn. wiele rzeczy właśnie wtedy mi się udaje lub kończy się dla mnie pomyślnie. I z takim nastawieniem do tego dnia podchodzę, z dobrym skutkiem. Smile

Może ten strach przed tym dniem powoduje że nawet drobne niepowodzenia mu przypisujemy i z góry zakładamy "że się nie uda" więc nawet się nie staramy czegoś zrobić dobrze, czego efektów często doświadczamy. I zwalamy potem na niewinny piątek trzynastego. :554: To jak palenie czarownic na stosie, obwiniamy często innych za nasze własne niepowodzenia.
:530:


15.10.2006 10:58:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Zuziaaa

*


Postów: 1,342
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,399
Post: #3
 

Zgadzam sie z Toba grzenio, pewnie duzo ludzi w to wierzy i faktycznie takie cos moze ich zniechecac Smile
jesli o mnie chodzi to bywa z tym roznie -ale zwykle wierze w te dobre a nie zle przesady Smile:)



Czasem trzeba kogoś ugryźć, żeby poczuć się lepiej .......
15.10.2006 18:40:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #4
 

siostra jak zdawała jazde na prawko zdawała w piątek 13 i była 13 Tongue
Miała podczas egzaminu wypadek (ktoś W NIĄ wjechał) i zdała Biggrin za pierwszym razem Biggrin




16.10.2006 17:51:39
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Jaruszczow

*


Postów: 366
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 585
Post: #5
 

mi w ten feralny piątek 13tego samochód odmawiał posłuszeństwa. Stałe pod uczelnią i prez 20 minut nie mogłem odpalić.


Ale mam nadzieje że 13 przyniesie mi szczęscie ponieważ jestem 13 na mojej liście wyborczej



Whispering voices in my head, Sounds like they're calling my name
17.10.2006 00:32:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #6
 

13 - dzień jak codzień, na pewno nie pierwszy raz nie chciał Ci palić samochód Drwi w nie-13 na pewno też Tongue




17.10.2006 12:56:54
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
schmicer

*


Postów: 59
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 69
Post: #7
 

ja nie narzekam na piatki 13... Biggrin poprostu jesli wierzymy ze stanie sie coc zlego to... nieswiadomie prowokujemy los i... wtedy cos siedzieje... :/

w kazdym badz razie jest moje zdanie...



tylko umarli widzieli koniec wojny,
przyparli teraz nas do muru wiec sie bronmy...
tylko uczciwi pozostana dluzej zywi,
beda umierac powoli - tak znacznie bardziej boli!
wiec zastanow sie co wolisz...
19.10.2006 10:42:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Teddy_85

*


Postów: 249
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 09-10-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 275
Post: #8
 

Pewna kobieta poszła do wróżki żeby odkryć swoją przyszłość. Owa wróżka przepowiedziała jej, że umrze w niedługim czasie. Podała nawet dokładną datę. Co w tej historii jest najciekawsze? Rzeczywiście ta osoba zmarła - w wyniku zawału serca, bo tak przejmowała się tą wróżbą.... Morał napisał już Schmicer....

Jak dotąd mój najbardziej nieszczęśliwy dzień to tez 13, ale nie piątek, tylko pon albo wtorek. Już dokładnie nie pamiętam... Wtedy to dosłownie NIC mi się nie udało i do tego dostałem jeszcze jedyny jak do dzisiaj mandat... Za złe parkowanie... Ehh...


19.10.2006 15:34:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Padlinka

*


Postów: 1,355
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 28-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 1,431
Post: #9
 

a wiecie co ja powiem 13 czy nie kazdy PIąTEK jest dobry ...
a czemu ?
bo ja jestem Piątek


Paulina Biggrin



lubię słowo INDOLENCJA , przy nim moje lenistwo staje się czymś wyrafinowanym
:lil-lol:
19.10.2006 18:24:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
schmicer

*


Postów: 59
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 69
Post: #10
 

Biggrin

a pechowe moga byc tez inne dni...
w USA pewna kobieta zmarla w... przeddzien swoich setnych urodzin!! jechala akutar na wozku do swojej corki na przyjecie urodzinowe a potracila ja... furgonetka wiazaca tort na przyjecie!!

takie rzeczy tez sie zdarzaja...



tylko umarli widzieli koniec wojny,
przyparli teraz nas do muru wiec sie bronmy...
tylko uczciwi pozostana dluzej zywi,
beda umierac powoli - tak znacznie bardziej boli!
wiec zastanow sie co wolisz...
20.10.2006 08:57:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #11
 

Osobiscie nie wierze w przesady o piatku 13-go Smile hehe dzien jak codzien, nie zauwazylam zebym miala w tym dniu jakiegos pecha... wiadomo jak kazdego dnia, raz jest lepiej raz gorzej, wiec nie ma co przejmowac sie przesadami Smile



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
20.10.2006 21:41:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
magdaaa

*


Postów: 474
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 23-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 524
Post: #12
 

Ja się nie zastanawiam nad tym czy jest 13 piątek czy nie. Jakoś tak dla mnie to jest dzień jak co dzień.



Nikt nie zasługuje na Twoje łzy, a kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi Cię do płaczu...
20.10.2006 22:29:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Qmar
Moderator
*


Postów: 3,481
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 24-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,541
Post: #13
 

a co to za różnica jak juz masz pecha to mam trudno jak nie to nie w piątek 13-tego i nie tylko 13-tego mysle o tym aby jak najszybciej skonczyly sie lekcje i zaczął weekend Biggrin a przesady są dla pesymistów do ktorych nienaleze Biggrin wogole nie pamietam zebym mial kiedys pech w jakies 13 piątek



21.10.2006 11:02:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Online
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #14
 

Hmmm... w sumie to wierzę w to, ze pecha może przynieść niezasznurowany but Smile Albo pracując na cyrkulatce - luźne sznurki od kurtki Tongue

Jak mi nikt nie powie, ze jest piątek 13. to ani bym się nie kapnął, że był Smile


23.10.2006 10:37:35
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: