Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (3):« Pierwsza [1] 2 3 Następna > Ostatnia »
Odchodzenie od kościoła jako instytucji - APOSTAZJA
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Odchodzenie od kościoła jako instytucji - APOSTAZJA

Cytat:
Tylko we wrześniu ze strony internetowej Jarosława Milewczyka wzór aktu apostazji ściągnęło 1500 osób. (...)
Chciałem być uczciwy i wobec siebie, i wobec instytucji Kościoła – tłumaczy. – Jaki ze mnie katolik, skoro nie wierzę w istnienie siły wyższej, sakramentów nie przyjmuję i przyjmować nie chcę? (...)

Źródło - Tygodnik Powszechny / Onet.pl, 2007
Autor - Michał Olszewski

Radzę jednak doczytać, bo apostazja to nie jest tylko postępowanie administracyjne:

Cytat:
Apostazja (z gr. odstąpienie, bunt) — całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej.

Współcześnie apostazja rozumiana jest jako świadome, dobrowolne i publiczne wyrzeczenie się przynależności do Kościoła. Nie jest to jakieś "wykreślenie" czy "wypisanie". Konsekwencją prawną jest adnotacja w księgach parafialnych, ale może ona nastąpić niekoniecznie z inicjatywy zainteresowanego, lecz na podstawie świadectwa świadków, którzy potwierdzają taką decyzję i wolę apostaty. W przypadku apostazji nie można również mówić o nakładaniu ekskomuniki, ponieważ apostazja sama w sobie jest zerwaniem komunii (łączności) z Kościołem i ekskomunika następuje na mocy samego prawa.

Źródło - Wikipedia PL

Cytat:
apostazja [gr. apostasía ‘odpadnięcie’, ‘odstępstwo’], w katolicyzmie całkowite odejście ochrzczonego od wiary.

Źródło - Internetowa Encyklopedia PWN

Apostazja to nie jest tylko zabieg administracyjny, mający wykreslic nasze dane osobowe z ksiąg parafialnych. Pociąga on za sobą oficjalne wykluczenie ze wspólnoty kościoła jako zbiorowości wiernych.

Tylko... czy to na prawdę tak jest? Są ludzie wierni, którzy mogą chodzić do kościoła i uczestniczyć w zbiorowym przeżywaniu mszy święcej bez poświadczenia na piśmie, że są wiernymi. Co z takimi ludźmi, którzy nie chcą być w instytucji kościelnej, ale chcą być we wspólnocie? Argumentem może być włąśnie to, że cześć 'udokumentowanych' wiernych jest w swym praktykowaniu gorsza niż ci, co nie będą chcieli 'miec papierów'?

A moze jest to odrzucenie obowiązkowości, pewnej formy podporządkowania się i wyrażenia woli 'na piśmie'? Zostaje przecież jeszcze PRESJA otoczenia.

Co o tym myślicie?


19.10.2007 10:26:44
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #2
 

Poważnie myślałem i czasami nadal się zastanawiam, czy nie uregulować prawnie swojego stanowisko wobec Kościoła Katolickiego. Po co jakiś Kościół ma czerpać jakies korzysci z faktu, że mają mnie we swoich księgach ?(wszelakie składki/dofinansowania/ulgi etc. - bo słyszałem, ze coś takiego jest).

Z drugiej strony nie chce mi się łazić po plebaniach ze świadkami, tylko aby podpisać oświadczenie zrzekania się przynależnosci do KK. Przecież przy chrzcinach nikt się mnie nie pytał czy chcę wstępować do tej "organizacji"...

Jest jeszcze jedna sprawa:

Bałbym się też "społecznych" skutków takiego posunięcia: przecież wiadomo jak to jest w małych wsiach... ludzie by gadali, a gadali... Taka akcja nie przeszłayby bez echa przez małą wieś... Ludzie by patrzyli spod oka, kto wie co by jeszcze im do głowy przyszo...


19.10.2007 12:14:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #3
 

Kuru,

Cytat:
Przecież przy chrzcinach nikt się mnie nie pytał czy chcę wstępować do tej "organizacji"...

Porozmawiaj w tej sprawie z rodzicami.

Cytat:
kto wie co by jeszcze im do głowy przyszo...

napewno nic sympatycznego. Inność, zwłaszcza odrębnośc wyznaniowa - w takich małych meijscowościach jest nie do przejścia :/


19.10.2007 12:33:06
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #4
 

Cytat:
Porozmawiaj w tej sprawie z rodzicami.


Nie chce sprawiać im przykrości, a poza tym od razu rozpoczęła by się kłutnia.

Chrzest o tyle ma zaletę (w porównaniu z innymi niechcianymi praktykami), że mniejsze są efekty uboczne, np w porównaniu z obrzezaniem... Biggrin Choć niektórzy twierdzą, że wciskanie dziecku historyjek i straszenie piekłem/diabłami/wiecznym potępieniem jest nienormalne i powinno byc zakazane... Może jednak pewne postępowania powodują szkody w psychice dziecka... - powiedzmy sobie szczerze: ile to razy człowiek (zwłaszcza będąć dzieckiem) miał wyrzuty sumienia i źle się czuł, z powodu rzeczy którą teraz uważa za irracjonalna a wręcz głupią...? - tysiące razy !


Falkhor napisał(a):
Inność, zwłaszcza odrębnośc wyznaniowa - w takich małych meijscowościach jest nie do przejścia


Czasami żałuję, że nie mieszkam ot choćby w Rzeszowie... (mieszkać na blokach to rzecz okropna musi być, lecz duże miasto wiele ułatwia - wszędzie blisko, dużo atrakcji, większa anonimowość).


19.10.2007 12:41:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #5
 

Kuru,

Cytat:
Nie chce sprawiać im przykrości

skoro pytasz:

Cytat:
Przecież przy chrzcinach nikt się mnie nie pytał czy chcę

No to jednak ewidentnie Twoja krzywda spowodowana jest wolą Twoich rodziców. Co jak co, ale u nas w Polsce już chyba na siłę się dzieci nie chrzci, BEZ zgody rodziców? :nerd:

Ciekawszym rozwiązaniem mogło by byc... zarządzanie tymi danymi - albo poziostanie w spisie wiernych, ale człowiek musi sam wypłenić rubryki, które chce ujawniać.

prawda jest taka, ze nawet policja, robiąc dochodzenia, bardzo często korzysta z parafialnych akt, które mają... wiele wieków Smile


19.10.2007 12:55:49
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #6
 

Falkhor napisał(a):
No to jednak ewidentnie Twoja krzywda spowodowana jest wolą Twoich rodziców. Co jak co, ale u nas w Polsce już chyba na siłę się dzieci nie chrzci, BEZ zgody rodziców? :nerd:


Wtedy uważali, ze jest to słuszne (pewnie nadal tak uważają).
Co dzisiaj osiągnę przez wypominanie im tego ? Wystarczy, że moje dzieci (których i tak nie zamierzam mieć Animatedwink ) wychowałbym bez wiary w "bozie", "diabełków" "aniołków" etc.

A co do mojej krzywdy: mój przypadek to chyba taki "lajtowy", wielkiej krzywdy mi aż tak nie wyrządzono - chociaż jak pomyślę o tych wyrzutach sumienia, strachu przed piekłem, straconym czasie na paciorek/mszę itp - trochę tego było.

Wielu ludziom takia indoktrynacja naprawde może spi....olić zycie...

Najgorsze co teraz dostrzegam u siebie to swoista "depresja ateistyczna" (tak to mozna nazwać) . Wiem, ze taka "depresja" zazwyczaj nie występuje u "ateistów z urodzenia" , tylko u tych którzy dotarli do swoich nie-religijnych przekonań .

[ Dodano: 2007-10-19, 19:09 ]
Samo polanie mojej głowy wodą, wielkiej krzywdy mi nie wyrządziło. Zastanawiam się dlaczego z tego tytułu KK ma czerpać jakiekolwiek korzyści (nawet takie jak w statystykach).

A tutaj trochę więcej powodów by dokonac lub nie dokoniwyać apostazji:
http://www.apostazja.info/index.php?opti...&Itemid=30


19.10.2007 13:08:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #7
 

Nie wiem, czy jestem apostatą... Raczej uważam się za agnostyka, ale może wcale to nie wyklucza apostazji.
Kuru, tak jak ty myślałam o "wypisaniu się" z parafii, ale to za dużo zachodu. Szczerze mówiąc g***o mnie to obchodzi. Nie zależy mi. Mam swoje poglądy, które są oparte na doświadczeniach, lekturze pisma świętego, biblii i wielu innych. Już dawno przestało mnie obchodzić, co jakiś polak-katolik o mnie myśli.
Był okres, długi okres, kiedy byłam praktykującą katoliczką, brałam czynny udział w tym wszystkim, byłam mocno wierząca. Sorry, przeszło mi. Przejrzałam na oczy.

Swoje dzieci, jeśli będę je miała, chciałabym wychowywać neutralnie. Bez chrztu. Przecież z tym nie ma problemu, będą starsze i mieć pogląd na religie-proszę bardzo, chrzest można w każdej chwili dostać.
A propos, mam zamiar założyć nowy temat z tym związany, więc przenoszę się tam.


22.10.2007 12:20:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #8
 

siss,

Cytat:
Nie zależy mi.

Szczerze - to gros z tych 90% polskich katolików jest duża ilośc tych, co tak własnie twierdzi. Dawno by sę wypisali, ale to sporo zachodu, trzeba się przyznać, co na to rodzina... nie chodzą więc do kościołą, znajomym mówią, że praktykują a tak w duszy - to już nie są katolikami, a tylko figurantami.

Cytat:
Był okres, długi okres, kiedy byłam praktykującą katoliczką, brałam czynny udział w tym wszystkim, byłam mocno wierząca. Sorry, przeszło mi. Przejrzałam na oczy.

Zauważam, że jest to tendencja powoli się nasilająca... Dokładniej - że dzieci uczestniczą w różnych obrzędach, ale robią to pod presją. Jam już nie taki młody, ale w moim przypadku było JEDNAK trochę inaczej. Gdy katechetka mówiła, że idziemy do kościoła, nikt nawet nie myślał się sprzeciwiać. O oosbach innej wiary lub niewierzących - człowiek w zasadzie NIE SŁYSZAŁ, że tacy mogą w szkole być.
TERAZ swoboda umysłu jest większa. Młodzież z racji tego, że kościół kurczowo chce zatrzymaću siebie wiernych, nasila 'edukację', ale potem odbija się to czkawką. katecheci rzadko zchcą zachęcic, oczarować młodego człowieka, rozpalić w nim jakąs żarliwość - więsozśc rzeczy odbywa się na zasadzie obowiązku i na pytanie 'dlaczego' często pada 'bo tak'.


22.10.2007 13:21:57
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #9
 

Faktycznie powolutku bo powolutku, ale jednak tendecje się zmieniają. Rządy się zmieniają, nawet skostniały KK się zmienia, choć to raczej od dołu chyba idzie i nie jestem pewna, czy zmienia się na dobre.

Ja nie rozumiem, dlaczego religia jest w szkole i DLACZEGO ocena z religii wchodzi do średniej?

Mały OffTop: raptem 2 lata mieliśmy rządy PiSu i koalicjantów, ale, ludzie drodzy, ileż oni szkód narobili.


22.10.2007 15:15:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #10
 

siss, religia w szkole byłą już dyskutowana w innym temacie na Forum. Jako przedmiot może być równa historii - ale jako wyłącznie nauczanie dokrytyny katolickiej - to już nie do końca powinna być liczona do średniej.

Przez wiele, wiele lat w Polsce coś takiego jak apostazja mogło istnieć chyba tylko w niektórych słownikach... Termin ten był praktycznie nieznany...


22.10.2007 18:57:11
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #11
 

Falkhor napisał(a):
siss, religia w szkole byłą już dyskutowana w innym temacie na Forum. Jako przedmiot może być równa historii - ale jako wyłącznie nauczanie dokrytyny katolickiej - to już nie do końca powinna być liczona do średniej.


Mówisz o "religioznawstwie", czy o "religii" ?
To dwie różne sprawy.

W odróżnieniu od religii, w historii można udowodnić, istnienie Napoleona, czego już nie można dokonac z postacią "Boga Ojca". Nawet jeżeli się naucza religioznawstwa, to trudno zastosować to w życiu codziennym; historia naucza nas przynajmniej kim jesteśmy i jaka jest nasza przeszłość, i jakich błędów ponownie nie popełniać...

[ Dodano: 2007-10-23, 12:35 ]

Cytat:
Ks. Mejer dobrze też rozumie napięcie, jakie towarzyszy decyzji o wystąpieniu z Kościoła. Pracował na Śląsku, gdzie do apostazji księża podchodzili bardzo różnie: w wiejskich, dobrze scementowanych parafiach nazwiska odstępców ogłaszali z ambony, za karę.


Ten sam art co podał Falkhor

[ Dodano: 2007-10-23, 18:24 ]
Coś serwis apostazja.info nie działa.
Kiedyś ta strona była hackowana - pojawiły się nawet teorie, że jest to robota tureckich hackerów...
Widać komuś nie pasuje, że jest coś takiego jak strona o apostazji Biggrin


22.10.2007 19:14:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Bake

*


Postów: 2,383
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 5
Portfel: 335
Post: #12
 

Kuru, sugeruje spróbować

Cytat:
www.apostazja.pl





"W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Fryderyk Nietzsche
23.10.2007 19:06:04
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #13
 

Bake napisał(a):
Kuru, sugeruje spróbować
Cytat:
http://www.apostazja.pl


Zastanawiam się tylko dlaczego nie działa apostazja.info. Czy atak hackerów, a może jakieś problemy z serwerem (przeciążenie?).


23.10.2007 19:10:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Bake

*


Postów: 2,383
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 5
Portfel: 335
Post: #14
 

o ile pamiętam nie było takiej strony w ogóle....





"W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Fryderyk Nietzsche
23.10.2007 19:31:30
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #15
 

Bake napisał(a):
o ile pamiętam nie było takiej strony w ogóle....


LINK


23.10.2007 19:43:32
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: