Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (3):« Pierwsza < Poprzednia 1 [2] 3 Następna > Ostatnia »
Odchodzenie od kościoła jako instytucji - APOSTAZJA
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,519
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #16
 

Hmmmmm... albo za dużo odwiedzin, albo... niewygodność polityczno-religijna? :nerd:


23.10.2007 22:18:21
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kwasek

*


Postów: 47
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-10-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 61
Post: #17
 

O sobie mogę powiedzieć - średnio praktykujący, wierzący katolik. Ale żeby odejść od kościoła? Sorry wobec tych, co mają się za takich, co mają awers do instytucji kościelnej - chcąc się wypisać z 'kościoła' i 'Kościoła' tylko po to, by nie było o Was jakiegoś świstka papieru w parafialnych aktach - to pisząc na kartce, że nie wierzycie w Boga, odchodzicie z akt i sobie spokojnie możecie wierzyć bezinstytucjonalnie? Coś mi tu nie pasuje. Najbardziej to, że publicznie na piśmie dajecie świadectwo niewiary w Boga. Bogiem nie jestem, ale na jego miejscu pewnie byłoby mi przykro.
Ten wywód nie dotyczy oczywiście ludzi szczerze niewierzących. Tacy powinni mieć prawo swobodnego okazania braku wiary - lepsze to niż bycie obłudnikiem.



Smash something.
24.10.2007 21:41:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #18
 

Kwasek napisał(a):
Najbardziej to, że publicznie na piśmie dajecie świadectwo niewiary w Boga.


Otóż nie. Podpisując taki świstek człowiek tylko wypisuje się z Kościoła Katolickiego. Apostazja nie jest równa z wyrzeczeniem się boga.


24.10.2007 22:44:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,519
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #19
 

Kuru, Mylisz się.

Cytat:
apostazja rozumiana jest jako świadome, dobrowolne i publiczne wyrzeczenie się przynależności do Kościoła

apostazja [gr. apostasía ‘odpadnięcie’, ‘odstępstwo’], w katolicyzmie całkowite odejście ochrzczonego od wiary.


To nie jest tylko 'decyzja administracyjna'. Wyrzekasz się wiary. 'Świstek' apostazyjny to tylko pozostałośc, dowód, zapis notarialny, itp.


25.10.2007 08:00:44
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #20
 

Falkhor, czyli jednak apostazja na papierze może być tylko odejściem od Kościoła, ale nie koniecznie od wiary. Przykłady jak w Niemczech.

Apostazja w szerszym znaczeniu może równać się odejsciu od wiary.


25.10.2007 09:57:28
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Bake

*


Postów: 2,383
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 5
Portfel: 335
Post: #21
 

moim zdaniem nie jest to dobry pomysł... nawet ślubu kościelnego nie dało by sie wziąć... kicha





"W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Fryderyk Nietzsche
25.10.2007 10:02:20
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #22
 

Bake napisał(a):
moim zdaniem nie jest to dobry pomysł... nawet ślubu kościelnego nie dało by sie wziąć... kicha


A to bez kościelnego żyć nie można :> ? Po co to brać ? Aby potem było milion problemów przy ewentualnym rozwodzie ?


25.10.2007 10:06:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Bake

*


Postów: 2,383
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 5
Portfel: 335
Post: #23
 

fajnie w kościele ślub ... tradycja

[ Dodano: 2007-10-25, 10:20 ]
i ślubu nie bierze się po to żeby się rozwodzić Biggrin





"W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Fryderyk Nietzsche
25.10.2007 10:19:53
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #24
 

Bake napisał(a):
i ślubu nie bierze się po to żeby się rozwodzić Biggrin


Powiedz to tym którzy potem mają problemy z dostaniem rozwodu kościelnego Smile A ile jest teraz rozwodów to chyba nie muszę mówić. W przyszłosci zapewne będzie ich więcej.


25.10.2007 10:37:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,519
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #25
 

Bake,

Cytat:
i ślubu nie bierze się po to żeby się rozwodzić

Jak na Bake'a to wyjątkowo celne i słuszne w moim mniemaniu spostrzeżenie Cool

Kuru
, Apostazja to apostazja. Nie ma wersji, która wypisuje Cię tylko z kościoła a nie Kościoła. Apostazja to samoekskomunikowanie się.


25.10.2007 10:37:45
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #26
 

Falkhor napisał(a):
Kuru, Apostazja to apostazja. Nie ma wersji, która wypisuje Cię tylko z kościoła a nie Kościoła. Apostazja to samoekskomunikowanie się.


No to wychodzi na jaw wieeeelka niesprawiedliwość ! Bo jeżeli idąc tym rozumowaniem ja chcę tylko "wypisać się" z Kościoła Katolickiego nie znaczy, że muszę porzucać wyznanie.
Z tego co napisałeś osoba wierząca która chciałaby dokonać pisemnej apostazji (w znaczeniu odstąpienie od Kościoła), to jest w ślepej uliczce - jak to zrobi to tak jakby odrzuciała wiarę, jak nie zrobi to nadal jest w ksiegach. Tak czy tak jest mimowoli wpisana na "listę"...


25.10.2007 10:41:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,519
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #27
 

Kuru, Zgadza się. osoba wierząc w świetle obecnego prawa eee... kanonicznego? Tongue - kościelnego uprośćmy - chcąc być wiernym jest zapisana w księgach. Sposobem na wypisanie się z księgi jest jedynie udowododnienie i udokumentowanie braku wiary (subiektywna samoocena i zeznania świadków). Dla osób które faktycnzie odeszły od wiary - nie jest to trudne. Musza być o tym przekonane. Bo jesli nie są pewne, to nie odchodzą od wiary Animatedwink

Dochodzimy więc do tego, że parafianin powinien mieć prawo do wglądu w swoje dane i powiedzmy - powinno jasno stać, JAKIE zapisy o nim parafia może prowadzić. To by było najbardziej fair.


25.10.2007 10:48:31
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
rudzia

*


Postów: 2,320
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-05-2007
Status: Offline
Reputacja: 5
Portfel: 2,409
Post: #28
 

Ale skoro nie wierzymy to po co nam takie papierki. To jest zbyt skomplikowane. Przecież lepiej i wygodniej wypisać się z Kościoła na własne żądanie. To jest chyba zbyt skomplikowane :/ Jak ktoś nie wierzy w Boga to niech nie uczęszcza do Kościoła, a zapis w jakiś tam ksiegach jest chyba nie ważny



Bo cos w szaleństwach jest młodości
Wśród lotu wichru skrzyeł szumu
Co jest mądrzejsze od mądrości
I rozumniejsze od rozumu
[Leopold Staff]
28.10.2007 14:09:30
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,519
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #29
 

rudzia, Hmmm... niektórzy nei chcą 'nabijac frekwencji' kościołowi, do którego nie czują przynależności. Dzięki czemuś takiemu np. spis powszechny wygląda neico inaczej, niż faktycznie jest w rzeczywistości. Osoby wolą powiedzieć 'katolik' niż powiedzieć 'ateista' niż potem być w jakis sposób piętnowanym (chociaż spis jest niejawny Animatedwink ).

Zmieniłoby się trochę, gdyby się okazało, że nasze państwo nie jest 'wyznaniowe'...


29.10.2007 08:53:54
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #30
 

Falkhor napisał(a):
Zmieniłoby się trochę, gdyby się okazało, że nasze państwo nie jest 'wyznaniowe'...

Na to nie warto czekać, bo można się niedoczekać.

Mi tam zapis, papierek koło d*** wisi, ale rozumiem, że niektórym zależy na tym, żeby mieć udokumentowane odejście od kościoła (niekoniecznie od wiary). Póki co kościół robi za dużo problemów w tej kwestii, jakby chciał na siłę zatrzymać w księgach parafianina.


30.10.2007 11:25:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: