Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (33):« Pierwsza < Poprzednia 29 30 31 32 [33] Ostatnia »
Nowa zabawa
AutorWiadomość
levi'
Moderator
*


Postów: 3,135
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,304
Post: #481
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
25.03.2007 10:50:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Gothka =)
Moderator
*


Postów: 1,475
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 25-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,588
Post: #482
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
dwa dolary $_$ :hihi:



Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
http://picasaweb.google.pl/gothka86/KartkiZUczuciem
25.03.2007 15:09:13
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,544
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #483
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód Biggrin


25.03.2007 15:15:19
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #484
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej Biggrin



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
25.03.2007 17:30:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,544
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #485
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach Tongue


26.03.2007 08:22:11
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #486
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
26.03.2007 22:05:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,544
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #487
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.

Cytat:
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa


26.03.2007 22:40:27
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Cerberion

*


Postów: 364
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 378
Post: #488
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa
Co tam augustow, my chcemy czystej wody i zieleni
a autostrade z torfowiska puscic trzeba do podziemi!



(, + +) No matter how you can't stop it now... (@ @,)
01.04.2007 08:22:12
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 149
Post: #489
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa
Co tam augustow, my chcemy czystej wody i zieleni
a autostrade z torfowiska puscic trzeba do podziemi!
Więc już zjechali inżynierowi z Europy
i projektować zaczeli tunelowe przekopy,


10.04.2007 11:09:27
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,544
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #490
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa
Co tam augustow, my chcemy czystej wody i zieleni
a autostrade z torfowiska puscic trzeba do podziemi!
Więc już zjechali inżynierowi z Europy
i projektować zaczeli tunelowe przekopy.
Chuchają, dmuchają, tony ziemi wydzierają
A na górze jedni drugich pałami okładają.


10.04.2007 17:03:41
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 149
Post: #491
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa
Co tam augustow, my chcemy czystej wody i zieleni
a autostrade z torfowiska puscic trzeba do podziemi!
Więc już zjechali inżynierowi z Europy
i projektować zaczeli tunelowe przekopy
Chuchają, dmuchają, tony ziemi wydzierają
A na górze jedni drugich pałami okładają.
A tu nagle Kaziu- były premier z Londona przylatuje,
I winszuje, poklepuje,pomysłów gratuluje.


10.04.2007 20:20:52
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #492
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa
Co tam augustow, my chcemy czystej wody i zieleni
a autostrade z torfowiska puscic trzeba do podziemi!
Więc już zjechali inżynierowi z Europy
i projektować zaczeli tunelowe przekopy
Chuchają, dmuchają, tony ziemi wydzierają
A na górze jedni drugich pałami okładają.
A tu nagle Kaziu- były premier z Londona przylatuje,
I winszuje, poklepuje,pomysłów gratuluje.
bo sam pewnie lepszych nigdy nie wymyślił
Więc co z tą Polską - dowiesz się z telewizji



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
20.04.2007 22:07:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,544
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #493
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa
Co tam augustow, my chcemy czystej wody i zieleni
a autostrade z torfowiska puscic trzeba do podziemi!
Więc już zjechali inżynierowi z Europy
i projektować zaczeli tunelowe przekopy
Chuchają, dmuchają, tony ziemi wydzierają
A na górze jedni drugich pałami okładają.
A tu nagle Kaziu- były premier z Londona przylatuje,
I winszuje, poklepuje,pomysłów gratuluje.
bo sam pewnie lepszych nigdy nie wymyślił
Więc co z tą Polską - dowiesz się z telewizji
Ni do nieba, ni do piekła - taki kraj jest nasz
jak Ci się nie podoba - zrób partię dla mas Smile


20.04.2007 23:18:50
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #494
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa
Co tam augustow, my chcemy czystej wody i zieleni
a autostrade z torfowiska puscic trzeba do podziemi!
Więc już zjechali inżynierowi z Europy
i projektować zaczeli tunelowe przekopy
Chuchają, dmuchają, tony ziemi wydzierają
A na górze jedni drugich pałami okładają.
A tu nagle Kaziu- były premier z Londona przylatuje,
I winszuje, poklepuje,pomysłów gratuluje.
bo sam pewnie lepszych nigdy nie wymyślił
Więc co z tą Polską - dowiesz się z telewizji
Ni do nieba, ni do piekła - taki kraj jest nasz
jak Ci się nie podoba - zrób partię dla mas
A jak nie to szykuj portfel na kolejną podwyżkę lub procent,
Lecz skończmy ten temat, np. co to jest świat?
Albo lepiej - dlaczego ludzie tyle żrą?
Bo to lubią, a co robią gdy już nie mogą?
Ćwiczą. Dlaczego? Bo żreć jeszcze więcej będą!!



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
21.04.2007 21:58:13
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 149
Post: #495
 

Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała
i owies jadła Renata Beger
w której to oczach lśniły
myślniki szalone na widok nalesników
polanych sokiem z gumijagód
ukradzionych tajnej drzewnej organizacji
Gumisiami zwanej
strasznej bandy skaczącej na dwóch gazach
z drzewa na drzewo, po krzakach i głazach
z głazów po chmury
aż do Doliny Rozpudy.
Aby pogodzić ekologów, których akcja odwetowa
podzieliła mieszkańców miasteczka Augustowa
Co tam augustow, my chcemy czystej wody i zieleni
a autostrade z torfowiska puscic trzeba do podziemi!
Więc już zjechali inżynierowi z Europy
i projektować zaczeli tunelowe przekopy
Chuchają, dmuchają, tony ziemi wydzierają
A na górze jedni drugich pałami okładają.
A tu nagle Kaziu- były premier z Londona przylatuje,
I winszuje, poklepuje,pomysłów gratuluje.
bo sam pewnie lepszych nigdy nie wymyślił
Więc co z tą Polską - dowiesz się z telewizji
Ni do nieba, ni do piekła - taki kraj jest nasz
jak Ci się nie podoba - zrób partię dla mas
A jak nie to szykuj portfel na kolejną podwyżkę lub procent,
Lecz skończmy ten temat, np. co to jest świat?
Albo lepiej - dlaczego ludzie tyle żrą?
Bo to lubią, a co robią gdy już nie mogą?
Ćwiczą. Dlaczego? Bo żreć jeszcze więcej będą!!
I mimo całej tej ohydności i zła, ten świat
jest jedyny jaki mógłby być- i tu nastapił pat.


02.05.2007 09:56:42
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: