Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nowa zabawa
22.03.2007, 13:43:23
Post: #466
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...

Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 13:43:59
Post: #467
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...

Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 13:50:58
Post: #468
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli

Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 13:54:01
Post: #469
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka" :sweet:

Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 15:54:57
Post: #470
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"

Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 18:54:09
Post: #471
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 23:17:01
Post: #472
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 23:37:15
Post: #473
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki

Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
22.03.2007, 23:42:06
Post: #474
 
Przeżywał straszne męki
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
23.03.2007, 09:50:56
Post: #475
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24.03.2007, 14:27:02
Post: #476
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
na poczatku zaspiewano hymn
"O TATRO MOCNA ma najdroższa"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24.03.2007, 14:36:24
Post: #477
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci

Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24.03.2007, 17:47:27
Post: #478
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI Przepraszamy, tylko zarejestrowani uzytkownicy mogą oglądać zdjecia na NFM. Zapraszamy do rejestracji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
24.03.2007, 21:24:01
Post: #479
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała...

Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
25.03.2007, 00:14:22
Post: #480
 
Był sobie raz
mały zielony las
...w tym lesie...
zyl sobie malarz....
...,który bardzo lubił...
sam w ciemnych...
gęstwinach drzew i
spotkał raz niedzwiedzia
który podał mu
łapę w potrzebie
skręcając kark, krach
ale nie było
nic do zbierania......
Nagle... ŻELKOWY SMOK!
Miał wiele do gadania
Jak zrobił skok
to zakleił niedźwiedzia
żelkową parówą truskawkową
a wtedy miś
powiedział 'misie-pysie'
bardzo smaczne gumijagody
i pognął w las.
A w lesie spotkoł...
górola, co mu nie żol
podzielić się oscypkami
Mis i górol
postanowili zrobic imprezę
W murowanej piwnicy
tańcooowali zbójnicy
co nie lubili Misia-Pysia
I żelkowego gumisia
za to kochali swego harnasia
który wciąż dostarczał
czteropaki piwa o tej samej nazwie
i niezliczone pudełeczka...
w których trzymał kolekcję kapsli
ze znaczkami "króliczka"
a w oddzielnej z napisem "Tatra"
Super Mocny Double Strong
Harnaś pociągnął potęznego łyka...
Bekną i zaliczył zgona
a ciupaska wypadła mu z ręki
Przeżywał straszne męki
Rzekł - koniec tej udręki!
Otrzeźwiał ponownie i zwołał radę
zbójnicka, co się zowie Sympozjum
nazajutrz historia nowa
bo w ręce Tatra owa
znowu jawi się w dłoni
jego zachwianą psychikę wciąż mąci
kręci niemiłosiernie i grzesznie nęci
co by to wynalazł jakieś DZIECI
lecz - gdyby starość mogła a młodość wiedziała
więc poszedł do lasu a tam siedziała...
i owies jadła Renata Beger
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS | Użytkownicy