Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (33): « Pierwsza < Poprzednia 7 8 9 10 [11] 12 13 14 15 Następna > Ostatnia »
Nowa zabawa
Autor Wiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,881
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,957
Post: #151
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata.


02.09.2006 19:47:10
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,417
Post: #152
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata.Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej


09.09.2006 21:39:05
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,881
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,957
Post: #153
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL


09.09.2006 21:56:30
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
terelka
Moderator
*


Postów: 3,196
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 13-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 3,482
Post: #154
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec


lukascompl dopisujemy tylko 3 słowa do historyjki



"Strach jest tym co niszczy, zapomnij o nim a zwyciężysz..."



09.09.2006 22:00:51
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,363
Post: #155
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją


09.09.2006 22:04:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,881
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,957
Post: #156
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów


09.09.2006 22:07:16
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,363
Post: #157
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami


09.09.2006 22:17:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
lukascompl

*


Postów: 1,353
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 08-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,417
Post: #158
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami **************

edit maciej
poglady polityczne oraz lamanie zasad tego dzialu nie na tym forum.


09.09.2006 22:33:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,881
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,957
Post: #159
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami **************. Następił wielki wybuch /sprowadźcie tę historię na jakieś ciekawe drogi Tongue/


10.09.2006 06:17:46
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,363
Post: #160
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami. Następił wielki wybuch po zderzeniu supernovej


10.09.2006 08:05:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,881
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,957
Post: #161
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami. Następił wielki wybuch po zderzeniu supernovej, która obudziła Maszkarona


10.09.2006 08:35:27
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,363
Post: #162
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami. Następił wielki wybuch po zderzeniu supernovej, która obudziła Maszkarona śpiącego sobie słodko


10.09.2006 09:02:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,881
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,957
Post: #163
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami. Następił wielki wybuch po zderzeniu supernovej, która obudziła Maszkarona śpiącego sobie słodko pod łańcuckim wzgórzem.


10.09.2006 10:34:40
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
grzenio

*


Postów: 1,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,363
Post: #164
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami. Następił wielki wybuch po zderzeniu supernovej, która obudziła Maszkarona śpiącego sobie słodko pod łańcuckim wzgórzem. Zażądał na śniadanie


10.09.2006 11:50:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,881
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 15,957
Post: #165
 

Dziś rano każdy poszedł na spacer bedac ubranym w szalik, czapke i biustonosz z wczorajszej szalowej imprezy ktora byla u iwci, maciusia i terelki a takze u Falkhora, profesorka i wielu wielu innych bardzo fajnych osób, które zrobiły straszną awanture z powodu rozlanego kufla piwa, który został strącony z wysokiego stolka który stał obok lodówki z piwem ktora była baardzo tejemnym magicznym teleportem zbudowanym z bardzo starych kości Trolla, które trzeba było zgotować i zjeść. Niestety gdy już portal zaczął wirować wtedy większośc osób zrobila sie zielona i zaczęła się rozpadac na kawalki, które potem trzeba złączyć w niezwykłą, trudną i skomplikowaną oraz tajemniczą układankę wraz z innymi bardzo ciekawymi wątkami. Tak zaczęła się nasza wspólna wakacyjna przygoda z niesamowitym przewodnikiem, którym był przybyły z krainy Oz wróbelek Ćwirek oraz jego wierny pies Kundel bury. Podczas naszej przygody widzieliśmy dużo fantastycznych ludzi, z którymi wypaliliśmy fajkę pokoju doznając przedziwnego widzenia naszej wspaniałej przyszłości w tym naszym padole. Nagle zza porośniętego mchem pagórka wyszła sędziwa staruszka, spojrzała podejrzliwie na Falkhora i rzekła cienkim skrzekliwym głosem "witaj dobry młody człowieku. Czy mógłbyś przyjsc do mnie nad Czarci Potok ab ym Ci mogła przygotować kufel złocistego wina, któro spodowuje niezapomniany odlot na Majorke, a tam tańce hulanki swawole i wszystko co tylko dusza zapragnie", Falkhor na to "A rower będzie?", ona na to: "To ja się zapisze do klubu sportowego dla seniorów, i chciałabym abys pomógł mi zostać pierwsza staruszką, która zdobędzie tytuł najlepszej rowerzystki w Tour de Pologne gdzie główną nagrodą jest wielce mocarny i dobrze zbudowany Władek z Łańcuta". Falkhor widzac jak staruszka wylewa poty i cięzko pracuje, postanowil zrobic jej miłą niespodzianke i zaprosić ją na romantyczną kolacje przy świetle Zorzy Polarnej. Gdy tak siedzieli wpatrzeni w blask ogniska, nagle staruszka pokazała wielkie kły z nowiutkiej protezy wyrabianej w Łancucie u mistrza cechu Sztuk Tajemnych, wtem jak spod ziemi wyłoniła sie reszta rozbawionej gromadki z iwcia na czele. Śpiewali wesoło o wakacjach, które spędzili razem w podróży, gdy niespodziewanie zza otulonych mleczną mgłą krzaków, wybiegł przestraszony i całkiem mokry mężczyzna, który zaczął wydawać dziwne dźwięki nasladując Mandarynę z sopockiej opery. Iwcia nie wytrzymała, wyciagnęła mikrofon i dołączyła do Mandaryny, spiewały razem ulubioną piosenkę biesiadną o chlopcu, który został sam w ciemnym lesie. Nastepnie dołaczyli z pewną taką nieśmiałością magdaaa, grzenio i terelka dając pokaz widowiskowych skoków przez roznegliżowanego Maciejam, Falkhora ku uciesze innych nudystów z okolic Łańcuta. Nagle rozległ się dźwięk syreny policyjnej - policja kontroluje Forum! Poszukują zbiegłej z koncertu mandaryny iwci oszołomionej anielskim głosem Grzenia. Iwcia i Grzenio założyli ciemne okulary, wzieli gitare i organy aby ogłuszyć funkcjonariuszy macieja i profesoqa, tajnych poczwórnych agentów podstępnie knujących intrygi przeciwko Jedności Wszechświata. Przeciw IV Rzeczpospolitej Kosmicznej wystąpił hardo LucasComPL, który postanowił strzec forum przed agresją zahartowanych moherowych beretów współpracujących z PiSmakami. Następił wielki wybuch po zderzeniu supernovej, która obudziła Maszkarona śpiącego sobie słodko pod łańcuckim wzgórzem. Zażądał na śniadanie urodzinowego torta Profesoq'a!


10.09.2006 15:33:49
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do:

 *  Slowacja Online *   *  Forum Miasta Nisko *   *  Forum Gminy Dubiecko *   *  Bulgaria Online *   *  WebMachine.pl - kliknij i wymien sie linkiem *