Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Nasza misja wojenna w Iraku - WRACAĆ czy ZOSTAĆ?
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Online
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Nasza misja wojenna w Iraku - WRACAĆ czy ZOSTAĆ?

Kwestia powrotu polskich wojsk z wojny w Iraku znowu staa się tematem czołowym. Przyczyniło się do tego ostrzelanie i zabicie cywilów w Nangar Khel. Ale nie tylko - także ogromne kontrowersje odnośnie zatrzymania naszych żołnierzy. Padają teraz pytania, wg jakiego prawa ich sądzić? Polskiego czy irackiego? A może wg amerykańskiego?

Świadomie tez użyłem takiego słowa - misja wojenna. Bo bardzo często używa się w mediach zwrotu konflikt, misja ale nie wojna. A to przecież jest wojna. To raz. Dwa - nie jesteśmy narodem, który lubi wojnę. Zapewne, gdyby Irak leżał przy naszych granicach, to sprawa wyglądałaby całkiem inaczej. Z powagą dla całej sytuacji - mam wrażenie, że wysłąnie polskich wojsk do Iraku było czymś w ramach wysłania ich na obóz szkoleniowy. Walka o wolnośc, o demokrację, pomoc zagrożonym Stanom Zjednoczonym, udział w globalnej walce z terrorystami. Wiem, to już inny temat, ale ja po prostu nie postrzegam wojny w Iraku jako czynnika gospodarczo-politycznego. Dla mnie to wojna. Konflikt, spór, misja - te pojęcia mam całkiem inaczej opisane, niż wojna.

Nie odczuwamy tej wojny - jako naród. Jako jednostki - matki, żony, rodzina żołnierzy ginących w Iraku i odnoszących rany - tak. Debata nad tym, czy zostać, czy wrócić obchodzi jednak wszystkich.

Dzisiaj rano widziałem w jednym z portali informacyjnych taką notkę - że mamy wracać już jesienią 2008 i że będzie jeszcze jedna zmiana, likwidacyjna. Potem koniec naszego udziału w Iraku.

Czy na pewno?

I jakie byłyby pobudki takeigo działania? Jedni mówią, ze jak zaczęliśmy to skończmy. Inni - że skoro nie ma sensu, to trzeba to przerwać.

Da się to jakoś rozstrzygnąć?


28.11.2007 12:01:24
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Joy_ride

*


Postów: 635
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 19-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 703
Post: #2
 

ja osobiscie nie widze sęsu siedzenia na misjach po za granicami państwa

każdy wojaczek przebywający na misji dostaje min. 5,000zł/ miesiac
nie chce mi się szukać ilu jest na misjach i gdzie bo jest tego duużo

i niech każdy sobie pomnoży min. 5000zł x 1000 = 500,000zł na miesiac :O
oczywiście żołnierzy na misjach jest zdecydowanie więcej niz 1000ludzi i zarabiają zapewne w zależności od stopnia itp.

tyle kasy i zycia się marnuję :/
jakoś jestesmy w iraku a ropa nie poszła na cenie w dół Tongue

-służba zdrowia kiepsko w kraju stoi
-na drogi i autostrady a o stadionach nie wspomnę pieniędzy nie ma
-człowiek musi sobie żyły wypruwać żeby cokolwiek zarobić i w miarę przyzwoićie żyć

ale nie polska jako największy dupowłaz USA musi się wyróżniać !

mówię WRACAĆ! szkoda pieniędzy podatników! naszych pieniędzy!



12 stycznia 2013 pierwsze posiedzenie Sejmowej Komisji Śledczej ds. Afery Euro 2012.
28.11.2007 12:59:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,066
Post: #3
 

Ja mówię "wracajcie !".

Mówię tak nie dlatego, że mi żal polskich soldatów gdy giną... - przecież sami się tam pchali.

I nie mówcie, że "im kazano, bo taki mają zawód" * - bo gdy kierowca tira podczas roboty pije wódke to zdaje sobie sprawę, że moze spowodować wypadek pod wpływem alkoholu; tak samo żołnierz który wstępuje do wojska zawodowego i "siłą" go wysyłają do Iraku powinien się liczyć, z tym, że będzie zabijał i że jego mogą zabić.


Pomyślmy, czy inwazja USA na Irak, a następnie "misja stabilizacyjna" przyniosły więcej korzyści czy strat w ludziach ?
Bo jeżeli chodzi o ropę to chyba wiadomo... Pasuje przeliczyć zyski z ropy, i podzielić przez liczbę ofiar tego konfliktu... wyjdzie w dolarach ile jest warte życie ludzkie. Oczywiście wedle Amerykańskiego przelicznika życie jednego amerykańskiego soldata jest kilka razy wiecej warte niz zycie Irackiego soldata czy dziecka ktore zginęło od odłamka/bomby/pocisku....

W niektórych kanałach TV jest pokazane jak to dzielne Amerykanskie soldaty walczą w Iraku o "wolność" etc... Na NG leciała taka seria dokumentów. Np. sytuacja: jedzie sobie kolumna amerykanskich wozów bojowych, hummerów i cała reszta... jadą sobie tak i nagle robi się korek na ulicy... no to z obawy przed atakiem bombowym transportery opancerzone na przodzie kolumny "rozpychają" wszystkie samochody na boki i torują sobie drogę przejazdu... Ot tak sobie nie bacząc na innych ludzi w samochodach osobowych.

Kilka ujęć dalej widzimy sytuację gdy inny samochód sił koalicyjnych śmiertelnie potrącił 14-letnią dziewczynkę która wracała do domu z bańką mleka... Co zrobili amerykanie ? Nic ! Ciało przełożyli na bok jezdni i pojechali dalej...

A oto co powiedział jeszcze jeden z "bohaterów" dokumentu: "na nieszczęście Irakijczyków nasze bezpieczeństwo jest ważniejsze niż ich".

* zwłaszcza tych amerykańskich, bo polscy żołnierze to mieli chyba do wyboru czy chcą jechać (nawet jak nie chcieli to co mi do tego, mogli odmówić, zwłaszcza, ze cała ta "misja stabilizacyjna" coś nie wychodzi).


28.11.2007 18:27:06
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Online
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #4
 

Kuru, Dlatego ja mówię, że dla mnie to nie jest jakis tam konflikt, słowna utarczka, rozwydrzenie dwóch narodów i słanie sobie belk pod nogi. Raczej min, pocisków. Śmierć i zniszczenie - WOJNA.

Joy_ride, Czy wszystko jednak można przeliczyć na pieniądze? Jeśli taka matematyka faktycznie wyłaniała by nam Irak i misję w Iraku - to w kąt idzie mowa o wolności, pokoju, bezpieczeństwie. Wyjdzie na to, że jedziemy tam jako najemnicy, którzy:
- chcą tam się wzbogacić (ropa, kasa za misję, uznanie w oczach USA Tongueuppyeyes: )
- jadą tam i nie są opłącani przez państwo, które tę wojne zaczeło :O
- chcą się bić, bo się nudzą :eek:

I to można by tak mnożyc i mnożyć.

Wg mnie można by ewentualnie pomysleć nad zmniejszeniem naszego udziału w Iraku. Póki co - przecież to włąsnie podczas tej okoliczności - irackiej wojny - ruszył, odzył przemysł zbrojeniowy w Polsce. I nie tylko, bo częśc uzbrojenia musielismy dokupic u Wijka Sama...


28.11.2007 21:19:52
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Mariusz Prawy

*


Postów: 129
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 06-03-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 147
Post: #5
 

W tej sprawie można postawić krótką diagnozę: wracać.

Dlaczego?
1. Ta wojna przynosi Polsce tylko straty (żołnierze, sprzęt, pieniądze).
2. Walczymy za to, żeby Amerykanie dorwali się do złóż ropy naftowej (skutki widać już teraz - cena za baryłkę podchodzi już do 100$).
3. Polska jest kompletnie nieprzygotowana do takiej misji. Poczynając od braków w sprzęcie kończąc na niedoświadczonych żołnierzach (może nie wszystkich, ale części na pewno).

Wg mnie sprawa Nangar Khel nigdy nie zostanie wyjaśniona. Znaczy - skazani zostaną zapewne żołnierze, ale co z wyższymi dowódcami? Kilku może dostanie po uszach. A reszta awans. Ponadto ta sprawa obrazuje jaki bałagan i jakie stosunki panują w polskiej armii.

Falkhor to, że polski przemysł zbrojeniowy odżył powinno cieszyć, bo produkował świetny sprzęt. Ale jego produkty powinny służyć Polsce, a nie interesom USA.

I na koniec - spójrzmy prawdzie w oczy - Polska nie posiada armii. Może najpierw powinniśmy utworzyć porządną armię zawodową, a potem jeździć na "misje pokojowe"?



Zakon Rycerzy Boju Dnia Ostatniego komturia łańcucka
28.11.2007 22:39:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Qmar
Moderator
*


Postów: 3,481
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 24-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,541
Post: #6
 

tak ! wycofac tych ludzi - tylko straty
przeszkolic - zrobic wojsko zawodowe
zmodernizowac sprzet wojskowy
wtedy mozemy myslec o 'wypadach' za granice



28.11.2007 22:57:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
michas
Moderator
*


Postów: 705
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 28-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 785
Post: #7
 

ja tez jestem z atym zeby nasi zołnierzew wracali,ta moze i nasza zbrojeniówka odzyła przez to ale z drugiej strony nasz główny sojusznik usa daje nam trefne f-16 które nie moga nawet do nas doleciec,wogóle idea tej misji wogóle nie była trafiona,po co sie tam pchac i mieszac w nie swoje sprawy,ale to wszystko polityka,to oni decyduja zeby wysłac zołnierzy i oni nasza kase wydaja na to ,a wszystko przez to żeby czasem amerykanie na nas krzywo nie popatrzyli,i cio my z tego mamy nawet tych nedznych wiz nam nie zniesli,ale wdziecznosc Smile wracac do domu i sowjego interesu lwpiej pilnowac


29.11.2007 01:26:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Joy_ride

*


Postów: 635
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 19-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 703
Post: #8
 

wielcy mi przyjaciele z hAmerykanie Tongue
tak im już w zad wchodzi polska np. z tarczą antyradkietową i złomskimi f-16 a oni jak swoje tak swoje z wiz do usa nici, ropa droga, polscy wojacy giną na obcej ziemi itd.

nie widze tutaj sensu żeby "nasi" siedzieli i gineli za nasze pieniażki!



12 stycznia 2013 pierwsze posiedzenie Sejmowej Komisji Śledczej ds. Afery Euro 2012.
29.11.2007 10:01:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Online
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #9
 

W sumie taki plan mi odpowiada:
- wrócić
- zorganizować dobrze finansowaną, mniejszą ale profesjonalną armię zawodową
- przeczesać kadrę dowódczą - nie jest mitem, że władza wojskowa jest równie skorumpowana, co urzędy cywilne...
- wtedy udzielać się w adekwatnych do naszych możliwości misjach pokojowych, stabilizacyjnych.

Joy_ride,

Cytat:
z tarczą antyradkietową i złomskimi f-16 a oni jak swoje tak swoje z wiz do usa nici, ropa droga, polscy wojacy giną na obcej ziemi itd.

True, true...


29.11.2007 11:10:30
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
levi'
Moderator
*


Postów: 3,135
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,304
Post: #10
 

ooo jeśli mówimy o Iraku to i ja się podpisuje pod tym aby wracać...ale nie za rok :!: spokojnie...powoli oddajmy tamtejszemu wojsku strefy...
...ale jeśli mówimy o innych misjach to jestem stanowczo przeciw :!: - fakt, Irak to ciężka misja, zrobiliśmy już swoje...baaa nawet z nawiązką, a teraz czas wracać, ale inne misje :?: czemu :?: gdzie tak dobrze wyszkolimy nasze wojsko jak nie tam :?: zresztą jest wiele czynników ZA utrzymywaniem misji stabilizacyjnych...
...w Iraku, obecnie, jest więcej minusów niż plusów, więc czas wracać...ja myślę, że trzeba to spokojnie przygowować - np połowa 2009 roku...tj stopniowo zmniejszać stacjonujące kontyngenty...




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
30.11.2007 21:59:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Online
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #11
 

Ciekaw jestem, jak wogóle wyglądało poaprcie na to, aby TAm jechać i jak wygląda TERAZ?

na pewno wygląda to inaczej, póki była fajna atmosferka z USA to wszystko jeszcze jakoś się kręciło, ale jak już chcemy wracać... to już tak fajnie nie będzie. Zwłąszcza, że dzisiaj dolar był po 2,50? Tongue


01.12.2007 21:07:47
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
levi'
Moderator
*


Postów: 3,135
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 3,304
Post: #12
 

Falkhor, mi się wydaje, że to nie tylko biznes - to także presti i walka ze światowym terroryzmem...jedni walczą zza biurka, a inni muszą iść na front...




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
01.12.2007 21:16:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: