Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (5):« Pierwsza [1] 2 3 4 5 Następna > Ostatnia »
Mężczyzna cierpi inaczej...
AutorWiadomość
Gothka =)
Moderator
*


Postów: 1,474
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 25-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,588
Post: #1
Mężczyzna cierpi inaczej...

Cytat:
Jak cierpią mężczyźni? Janusz Leon Wiśniewski

Karin miała niecałe 19 lat, szczęśliwe dzieciństwo, ojca, który nigdy nie powiedział, że ją kocha, ale nie zasnął zanim nie pocałował ją na dobranoc i matkę, która była w niej bez pamięci zakochana, chociaż nigdy jej nie przytulała. Poza tym miała „trzy tysiące marzeń na przyszłość” i dwa poważne plany na życie.

Chciała zostać kardiologiem i pisać bajki dla dzieci. Dlatego była najlepsza w gimnazjum z biologii i pisała najlepsze wypracowania z niemieckiego. Wieczorem, około dwudziestej drugiej, w sobotę 16 grudnia 2000 roku Karin wracała od koleżanki swoim fordem fiesta do domu we Frankfurcie nad Menem. Na zakręcie zaśnieżonej drogi, około cztery kilometry od domu rodziców samochód Karin uderzył w przydrożne drzewo. Karin zginęła na miejscu od ran głowy. Lekarze twierdzili, że nie cierpiała...

Matka

Ten, kto twierdzi, że „życie toczy się dalej” jest albo głupim ignorantem, albo fałszywym pocieszycielem, który nie wie, co innego mógłby mi powiedzieć. A już z pewnością nigdy nie był na pogrzebie swojego dziecka. Kondolencje musiał wymyślić jakiś idiota, który nie wiedział, że są rzeczy, których nie da się wyrazić. Mój mąż przez sześć miesięcy po śmierci Karin nie wpuszczał nikogo do naszego domu. Nawet swoich rodziców. I nie odbierał żadnych telefonów. Zwolnił się także z pracy, aby mógł pić, cierpieć i płakać, kiedy tylko zechce. On nigdy przed tym nie płakał. Może, gdy był sam i nikt nie mógł tego zobaczyć. Nawet ja. Nie widziałam tego do dzisiaj, a znamy się od dwudziestu ośmiu lat. Gdy odeszła Karin zamykał się na całe dni w piwnicy naszego domu i pewnie tam płakał. Karin miała to po nim.

Nawet, gdy zmarł jej ukochany labrador to nie płakała. Moje życie wcale nie „toczy się dalej”. Moje życie zatrzymało się na tym drzewie szesnastego grudnia, sześć lat temu. Pierwszego roku po wypadku zupełnie nie pamiętam. Tak jak gdyby ktoś precyzyjnie żyletką wyciął mi to z pamięci. A teraz tylko trwam. I tylko dlatego, że nie mam odwagi tego przerwać. Najbardziej czekam na noce. W moich snach Karin uśmiecha się do mnie, a ja ją tulę i proszę o przebaczenie. To ja nalegałam, aby nie kupował jej nowego auta na osiemnaste urodziny. Uważałam – wtedy -, że za pieniądze, które oszczędzimy kupując używane możemy pojechać wreszcie we troje na urlop. Jej fiesta nie miała poduszek powietrznych. Moj mąż nie przebaczył mi tego nigdy. W atakach histerycznej furii potrafił kompletnie pijany budzić mnie w środku nocy i nienawistnie wykrzykiwać, że „... na jej grób wydaliśmy więcej pieniędzy niż na jej samochód!”. Dlatego od czterech lat zamykam swoją sypialnię na klucz. Mój mąż od dnia śmierci Karin nie sypia ze mną. Zresztą on chyba w ogóle nie sypia. Czasami mam także wrażenie, że gdy nadchodzą urodziny Karin lub grudzień, to całymi tygodniami jedynym, co je są psychotropy popijane tanią owocową wódką. Czasami w takim stanie jeździ samochodem pod szkołę Karin i czeka tam na nią. Mój mąż cierpi prymitywnie i nie ma siły trwać...

Ojciec

W 2001 roku niemiecki miesięcznik Psychologie Heute udostępnił reprezentatywne dane dotyczące przebiegu głębokiej, wymagającej terapii klinicznej depresji egzogennej (spowodowanej konkretnym wydarzeniem) w rozróżnieniu na płeć. Mężczyźni ponad cztery razy częściej niż kobiety odbierają sobie życie. Przypadki anoreksji (odmowa przyjmowania pożywienia) są u nich dwa razy częstsze, alkoholizm sześć razy częstszy. Okaleczenia własnego ciała (przeniesienie bólu psychicznego na łatwiejszy do opanowania ból fizyczny) aż osiem razy częstsze. Wskaźnik uzależnienia od benzodwuazepinów (substancja czynna w preparatach takich jak valium lub diazepam) przekracza o ponad 64% ten sam wskaźnik u kobiet. Ponad 78% mężczyzn przyznało się w ankietach do długotrwałych i nawracających epizodów impotencji (być może spowodowanych przyjmowaniem trójcyklicznych antydepresantów starszej, niż prozac, generacji).

Agresywne akty kryminalne w okresie depresji (najczęściej bójki lub pobicia) dotyczyły wyłącznie mężczyzn. Ponadto u około 19% mężczyzn z depresją trwającą ponad 18 miesięcy zdiagnozowano ewidentne przypadki syndromu aleksytymii czyli całkowitej niezdolności do odczuwania, uświadamiania sobie, rozumienia i werbalizowania własnych emocji. Aleksytymik to ktoś, kto – zdaniem neurobiologów - odczuwa znacznie mniej emocji niż drożdże. Dla aleksytymika pogrzeb i ślub jego dziecka są tak samo nudne. Identyczne reakcje stwierdza się u szczurów, które przez dłuższy czas regularnie poraża się prądem, gdy tylko zbliżają się do pożywienia. Typowa, zdaniem psychiatrów, reakcja samoobronnego absolutnego wyparcia. Wszystkiego. U kobiet z badanej próby zupełnie nie stwierdzono tego syndromu. Mężczyzna cierpi inaczej...

link

Jak pokazuje felieton J.L. Wiśniewskiego mężczyźni cierpią inaczej. To oczywiste, że różnią się od kobiet również odczuwaniem, fizyczną [są w stanie wytrzymać silny ból, ale krótkotrwały] oraz psychiczną wrażliwością na ból. Niekiedy kobieta patrzy na mężczyznę i zarzuca mu nieczułość, niewrażliwość. Nie rozumie, że mężczyzna ma inny mechanizm obronny przed doznanymi przykrościami. Tragedia nie jest dopuszczana do mózgu tuż po fakcie. Najpierw występuje tzw. szok. Gdyby nie szok taka tragedia mogłaby zabić. Natura wyposażyła nas w katalizatory nieszczęść i powinniśmy być jej wdzięczni.
Dlaczego niektórym kobietom tak trudno zrozumieć, że mężczyzna też cierpi, ale inaczej?



Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
http://picasaweb.google.pl/gothka86/KartkiZUczuciem
03.09.2007 16:55:45
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #2
 

Facet bardziej cierpi w środku. Rzadziej wylewa łzy, krzyczy, hmmm... dramatyzuje. Mniej stresów i żali wychodzi z niego. Faceci mają tendencję nie tyle do zamykania się w sobie, tylko powierzchownej bagatelizacji problemu i... czekaniu, aż się go jakoś w sobie zdusi tak, by zdechł. Niestety, taki sposób walki z problemami często rodzi nastepne :/ Mówi się, że jak prawdziwy facet płacze, to musi być święto. Ale gdyby tak częściej płakał, to by był zdrowszy.


03.09.2007 19:36:58
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Gothka =)
Moderator
*


Postów: 1,474
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 25-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,588
Post: #3
 

Mężczyźnie bardzo trudno jest podzielić się swoim problemem z kimś, nawet jeśli słyszał o tym, że problemy dzielone są lżejsze potem do udźwignięcia.

Cytat:
Ale gdyby tak częściej płakał, to by był zdrowszy.

Płacz pomaga zredukować napięcie psychiczne. Jednak wciąż jeszcze w mężczyznach tkwi stereotyp mówiący o tym, że chłopaki nie płaczą.

Cytat:
Łzy mężczyzny to jedna z tych rzeczy na świecie, które wzruszają mnie najbardziej.

- pisze Alan Misiewicz [link
Czy jest jakiś sposób na przełamanie tego krzywdzącego stereotypu? Czy można nauczyć mężczyzn, że płacz jest czymś normalnym i nie należy się go wstydzić?



Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
http://picasaweb.google.pl/gothka86/KartkiZUczuciem
03.09.2007 21:50:29
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #4
 

Hmmm... dlatego nie dzielimy się naszymi problemami i nie płączemy, bo jest to jawna oznaka naszej słabości.

Wg mnie nauczenie faceta płakać wymaga odpowiednich zachować w jego młodości. Mimo wszystko nie trzeba mu tylko pokazywać, jak ma kopnąc kolegę, aby to jego bardziej bolało, ale... czytać jakieś bajki, lać zadek za męczenie żab i dokuczanie psom/kotom... pokzywanei wrażliwości. Nie zagwarantuje to tego, że facet będzie ryczał na byle pretekst, ale przyzwyczai go do hmmm... łez? Sa przeciez filmy, na których twardziele płaczą...

Facet zamiast płaczu woli chyba się wygadać. Ale trzeba go przekonać, że to co powie, nie zostanie użyte przeciwko niemu. Niestety, wg mnie kobiety często tak robią. BO jak kumpel kumplowi się z czegoś zwierzy, to raczej nie usłyszy tego przeciwko sobie kiedyś...


04.09.2007 08:03:55
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #5
 

Gothka =) napisał(a):
Mężczyźnie bardzo trudno jest podzielić się swoim problemem z kimś, nawet jeśli słyszał o tym, że problemy dzielone są lżejsze potem do udźwignięcia.


Osobiscie do dzis nie moge tego zaakceptowac, nawet w zwiazku takze oczekuje sie ze druga strona opowia o tym co meczy, czemu jest zle itp. Zauwazlylam ze mezczyznie bardzo trudno slowami opisac stan emocjonalny, co czuje, co spowodowalo smutek...
Po to czlowiek jest w zwiazku aby z druga osoba wspolnie rozwiazywac problemy, dzielic sie nimi, nie tylko cieszyc ale i smucic razem. Ciezko zaakceptowac gdy mezczyna problemy dusi w sobie, nie chce o nich opowiedziec ani tym bardziej przyznac sie ze cos jest nie tak.
Kobiety to calkiem inny swiat Smile



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
04.09.2007 09:19:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #6
 

czasem jednak trzeba umieć dostrzec to, że druga osoba faktycznie chce ten problem rozwiazać samemu. Na tym polu też często dochodzi do sporów, bo gdy facet chce sobei cos poukłądac, przemyśleć - kobieta wskakuje mu trochę na głowę i owszem, serdecznie, ale prawie przymusem stra się mu pomóc. Te kobiety, które wiedzą o czym mówię - na pewno obczajają juz jakiś znak, gest, cokolwiek co jednak mężczyzna wysyła, aby dać znac, że chce o tym pogadać.


04.09.2007 11:10:07
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Gothka =)
Moderator
*


Postów: 1,474
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 25-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,588
Post: #7
 

Proponowanie pomocy i odmowa przyjęcia pomocy są bardzo podobne u obu płci. Czy to mężczyzna, czy to kobieta na propozycję pomocy reaguje: chce mi pomóc bo myśli, że sam/sama sobie nie poradzę? I odmawia przyjęcia proponowanej pomocy żeby pokazać, że jest w stanie sama to załatwić. Bardzo często się tak dzieje, że dopiero jak ktoś już sam nie daje rady to w jego odczuciu "poniża się" i prosi kogoś o pomoc. A prosić jest zawsze trudniej niż przyjąć propozycję. Ale moim zdaniem trzeba dać człowiekowi wolną rękę - niech najpierw sam spróbuje coś zrobić. Smile

Cytat:
Facet zamiast płaczu woli chyba się wygadać. Ale trzeba go przekonać, że to co powie, nie zostanie użyte przeciwko niemu. Niestety, wg mnie kobiety często tak robią.

Nie ukrywam, że są takie kobiety, ale ja ich zupełnie nie rozumiem, bo jeśli powiedzmy zależy im na tym żeby facet się przed nimi wygadał to czemu używają tego potem przeciwko nim samym? Przecież taki facet zamknie się w sobie po tym bolesnym doświadczeniu. Taka kobieta traci więc zaufanie tego mężczyzny.



Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
http://picasaweb.google.pl/gothka86/KartkiZUczuciem
04.09.2007 16:01:51
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #8
 

Gothka =),

Cytat:
czemu używają tego potem przeciwko nim samym?


Bo wiedzą, że to bardzo boli i tym samym mają frajdę z precyzyjnego, silnego ciosu. Przyznam, że z mojego doświadczenia jak się facet facetowi zwierzy, to nikłe są szanse, że jak się pożrą, to będą sobie takie smrody wyciągać i się nimi obrzucać...

Zaś w związku - gdy jest rozstanie, lub kłótnia - faceci prędzej generalizują, a kobiety detalizują - faceci łątwiej zapominają konkretne wpadki kobiet, kobiety - świetnie zapamiętują poszczególne wpadki facetów.


04.09.2007 17:43:27
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #9
 

Ale to oczywiście tylko schemtatFalkhor. Naszczęście nie zawsze tak jest Smile
Ale prawda, bardzo często istnieje takie zachowanie i postępowanie.



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
04.09.2007 18:26:26
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Prot

*


Postów: 421
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 04-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 457
Post: #10
 

Megg napisał(a):
Ale to oczywiście tylko schemtatFalkhor.

wcale nie... dokładnie tak jest jak napisał Falkhor, i sam się o tym przekonałem Smile

Falkhor napisał(a):
kobiety detalizują - faceci łątwiej zapominają konkretne wpadki kobiet, kobiety - świetnie zapamiętują poszczególne wpadki facetów.

a i tak nie mają racji bo w całym kontekście one zapamiętują tylko to co chcą... więc wypadają gorzej Smile



"Życie jest piękne gdy żyć się umie..."
05.09.2007 01:25:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #11
 

Prot, Hmmm... no chyba, że CHCĄ wszystko zapamiętać Tongue Wtedy juz nei jest za dobrze Smile


05.09.2007 07:33:33
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Megg
Moderator
*


Postów: 1,175
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
Portfel: 1,397
Post: #12
 

Prot,

Cytat:
wcale nie... dokładnie tak jest jak napisał Falkhor, i sam się o tym przekonałem


Od każdej reguły jest wyjątek Smile na szczęście.
Tak samo ja moge ułożyć schemat odnośnie facetów na podstawie swoich doświadczeń. Jednak wolałabym nie, z resztą jest jakiś temat o tym na forum Animatedwink



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
05.09.2007 15:57:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
rudzia

*


Postów: 2,322
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-05-2007
Status: Offline
Reputacja: 5
Portfel: 2,409
Post: #13
 

Falkhor napisał(a):
Mówi się, że jak prawdziwy facet płacze, to musi być święto. Ale gdyby tak częściej płakał, to by był zdrowszy.


Mói się, że faceci nie płacząi to ma byc niby oznaka ich męskości. Dla mężczyzny słzy są hańbą (miałam takiwego kolegę). To nie jest tak. Łzy naprawde pomagaja, Czasem popłakac sobie bez powodu, albo jak się wszystkiego nazbiera to nie jest żadna zbrodnia Animatedwink

Falkhor napisał(a):
faceci prędzej generalizują, a kobiety detalizują - faceci łątwiej zapominają konkretne wpadki kobiet, kobiety - świetnie zapamiętują poszczególne wpadki facetów.


Tak tu jest dokładnie tak jak piszesz. Niestety a może stety...Ciężko to rozstrzygnąć jednoznacznie. Kobiety raczej z natury sa pamiętliwe. Piszę to bo znam z autopsji Smile ^^" Shy


_________________
edited by Falkhor. Bo: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=ha%F1ba /CZIZAS... naczelna polonistko.../



Bo cos w szaleństwach jest młodości
Wśród lotu wichru skrzyeł szumu
Co jest mądrzejsze od mądrości
I rozumniejsze od rozumu
[Leopold Staff]
05.09.2007 20:09:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #14
 

rudzia,

Cytat:
Kobiety raczej z natury sa pamiętliwe

Faceci tez, chodzi tylko o rodzaj zapamiętywanych rzeczy. Siły zjawiska - kobeita szczegóły, facet - ogóły.

Mężczyźni nie lubią łez... bo je WIDAĆ. Co innego - słowo w pamiętniku, jakas poufna rozmowa... Łzy i wogóle płakanie jest kojarzone po rpsotu raczej z dzieckiem i z kobietą, niż z facetem. To silny wpływ kultury.


05.09.2007 22:54:21
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
rudzia

*


Postów: 2,322
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-05-2007
Status: Offline
Reputacja: 5
Portfel: 2,409
Post: #15
 

Falkhor napisał(a):
Faceci tez, chodzi tylko o rodzaj zapamiętywanych rzeczy. Siły zjawiska - kobeita szczegóły, facet - ogóły.


Tak, ale to chodzi o to, że czy tak czy tak i tak pamiętają więcej Animatedwink

Falkhor napisał(a):
Mężczyźni nie lubią łez... bo je WIDAĆ. Co innego - słowo w pamiętniku, jakas poufna rozmowa... Łzy i wogóle płakanie jest kojarzone po rpsotu raczej z dzieckiem i z kobietą, niż z facetem. To silny wpływ kultury.


Bo to co widać jest hańbiące Animatedwink? Nie rozumie tego do końca. Łzy nie sa czymś zły albo ujmującym Animatedwink ech czasem jest mi ciężko zrozumiec tego, że mężczyźni zachowuja się tak a nie inaczej



Bo cos w szaleństwach jest młodości
Wśród lotu wichru skrzyeł szumu
Co jest mądrzejsze od mądrości
I rozumniejsze od rozumu
[Leopold Staff]
06.09.2007 12:32:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: