Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Mediacja lekiem na całe zło?
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Online
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Mediacja lekiem na całe zło?

Artykuł z Kiosk Onet PL Artykuł z Kiosk Onet PL LINK

Wg danych podanych w jednym z wydań Wiadomości TVP1, liczba rozwodów w kraju wzrasta. Zapewne wielu z Was czytało bądź oglądało historie rozstania się ludzi, którzy przysięgali iż nigdy nie rozłączą tego, co złączył Bóg, a rozłączyć mogłaby tylko smierć. Nikt nie wie, co stanie sie jutro, a co dopiero po 10 latach życia razem. Przychodzi kryzys i polski obywatel dokształcony kulturą zachodnią Biggrin Stawia się sprawę gwałtownie na ostrzu noża...

Cytat:
Małżonkowie są rozgoryczeni, nieraz zdesperowani do granic zdrowego rozsądku. Przeszli od miłości do nienawiści. Rozmowa jest trudna, ale często pary postanawiają dać sobie jeszcze jedną szansę – mówi Robert Kaszczyszyn i dodaje, że walczyć warto, bo większość to młodzi łatwo zniechęcający się do małżeńskich obowiązków.


W czym jest podstawowy kłopot?

Cytat:
Małżonkowie nawet nie potrafią powiedzieć, o co im chodzi. Są do siebie wrogo nastawieni, od dawna ze sobą nie rozmawiają. Często pośrednikami są teściowie podsycający spór.


Czyżby zatem wystarczyło po prostu pogadać w obecności człowieka, który pomoże nam sie po prostu zrozumieć?

Cytat:
Dobrowolna mediacja przedrozwodowa, wprowadzona do kodeksu postępowania cywilnego, zaczęła obowiązywać w grudniu ub. roku. Zastąpiła rozprawę pojednawczą. I słusznie, bo małżonkowie ustawieni za sądowymi barierkami potrafili tylko powtórzyć, że chcą rozstania. W pięć minut sprawa była odfajkowana.


Wg mnie w obecnym świecie nawet dwojgu ludizom, których teoretycznie łączy miłośc - czasem trudno się dogadać, gdyż brakuje czasu niemal na wszystko - na rozmowę, na wysłuchanie partnera. I stąd też moim zdaniem bierze się to niepremyslenie decyzji o byciu razem, a w następstwie o rozczarowaniu, niechęci i wybraniu rozstania. Dramatyzm jest tym większy, gdy są już dzieci. Dla dorosłych rozwód może jeszcze jako tako minąć i stac się tylko wspomnieniem, można w końcu znaleźc kogoś nowego. Ale dla dzieci jest to prawdziwy dramat i wydarzenie zmieniające całe życie.

Artykuł sygnalizuje, że powstają placówki, że są ludzie, którzy jedyne, co chcą zrobić - to pozwolić nam ze sobą pogadać, wyżalić się i zrozumieć. Nie jest to jeszcze boom, ale może dobrze wróży?

Pozdrawiam.


30.06.2006 08:25:47
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: