Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (2):« Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Mamo, tato - ja Ją/Go KOCHAM...
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Mamo, tato - ja Ją/Go KOCHAM...

Wpływ rodziców oddziałuje na dzieci od chwili przyjścia na świat, a moze nawet jeszcze wcześniej? W końcu dziecko siedząc sobie w brzuchu mamy Smile słucha i odczuwa nastrój swojej mamy, ale może też czuć bliskość ojca i słyszeć jego głos... Tyle miast wstępu - czyli o przyzwyczajaniu do obecności rodzicó w życiu każdego człowieka... A tak przynajmniej powinno być.

Później przychodzimy z krzykiem na świat no i zaczyna się. Już na starcie nasz płacz i niewyspanie rodziców lubią chodzić w parze - dziecko krzyczy sobie i obserwuje zachowania rodziców. Tak zaczyna nauke tego, co zwiemy człowieczeństwem Smile Rozpoznaje gniew, strach, radość, ignorowanie, ciekawość... i takimi zachowaniami obdarza nas... latka mijają, leca co raz prędzej... szkoła... nooo i MIŁOŚĆ Smile

Nadchodzi moment, w którym z różnych przyczyn ma dojśc do spotkania nasz partner - nasi rodzice. Powody spotkania mogą być różne - przygotowanie do oświadczyn, oświadczyny, oznajmienie o małżeństwie lub pokazanie wnuków Biggrin Żartuję... nie tylko tak humorystycznie musi to wyglądać.

Z reguły jest stres - co rodzice na to powiedzą, czy zaakcapteują mój wybór, jak zachowają się wobec mojego partnera, jak będą z nim rozmawiać, o co pytać, albo... czy w ogóle będą z nim rozmawiać?? A oze zechcą tylko wyrzucić go za drzwi? Możliwości jest wiele...

...i wiele zaczyna się od nas samych, od tego, jak oceniamy potrzebę obecności rodziców w tej części życia, która preferuje samodzielność, iepodległość, autonomię? To mój wybór, moje uczucie... Niekiedy nawet nie ma tak, że rodzice poznają miłośc swojej pociechy, którą przez całe życie będą uważać (słusznie) za swoje dziecko (ale powinni pamieac o jego dorosłości Biggrin ).

Dla różnych ludzi 'obecnośc' rodziców w tej dziedzinie jest zróżnicawana - jednym jest to potrzebne, innym pomocne, innym - utrudniające, jeszcze innym - całkowicie zbędne. Wynika to z różnych doświadczeń żywiowych, przekonań, wychowania...

Jak uważacie?
Czy słusznie rodzicie powinni interesować się związkami uczuciowymi swoich dzieci?
Jakiej granicy nigdy nie wolno im przekroczyć?
Jakie zagadnienia powinny być szczególnie ważne dla rodziców, a jakie dla ich dzieci?
Jak pogodzić chęć niesienia opieki rodzicielskiej z samodzielnością dziecka? jak zrozumieć rodziców, którzy nie chcą się z pomocą spóźnić?
Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?

I ogólnie, co o tym myślicie Smile

Pozdrawiam.


31.12.2006 15:40:15
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #2
 

Cytat:
Czy słusznie rodzicie powinni interesować się związkami uczuciowymi swoich dzieci?


Uważam że słusznie. W końcu to ich dzieci! troszke trzeba przypilnować...



Cytat:
Jakiej granicy nigdy nie wolno im przekroczyć?


Na pewno nie powinni decydować za swoje dziecko i zmuszać je aby robiło to co oni chcą. Nawet jeśli to jest lepsze dla dziecka. Ale mimo wszystko - to jego życie! Powinni powiedzieć co o tym myślą, wytłumaczyć dlaczego i... zostawić dziesku wolną ręke...


Cytat:
Jakie zagadnienia powinny być szczególnie ważne dla rodziców, a jakie dla ich dzieci?



Dla rodziców powinno być ważne czy wybraniec/wybranka dziecka nie jest agresywna i niebezpieczna. Czy nie ściągnie ich pociechy na złą droge, nie skrzywdzi... Czy jest w stanie sprawić by razem żyli 'godnie', jak przystało na ludzi, mając gdzie mieszkać i co jeść - jeśli nie - czy i jak mogą coś z tym zrobić. I najważniejsze - CZY TO JEST PRAWDZIWE UCZUCIE na zawsze...


Cytat:
Jak pogodzić chęć niesienia opieki rodzicielskiej z samodzielnością dziecka? jak zrozumieć rodziców, którzy nie chcą się z pomocą spóźnić?



Rodzice powinni uważnie obserwować co się dzieje i - co najważniejsze - często rozmawiać i to szczerze i otwarcie! Powinni utzrymywać z dzieckiem bardzo ścisły kontakt już od najmłodszych lat, nawiązać wyjątkową więź, przyjaźń aby dziecko mówiło im wszystko - samo od siebie a nie pod naporem! Wtedy jest szansa że samo da sygnał kiedy rodzice powinni mu pomóc a kiedy chce i może radzić sobie samo! Nie wolno wyręczać dziecka tylko pokazać mu jak sobie ma radzić...


Cytat:
Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?


Absolutnie nie Smile powinni wysłuchać dziecko ale i sami - tylko nie przez śledzenie, szpiegowanie, robienie wywiadu, odciski palców, kartoteki policyjne Biggrin - w jakiś sposób wybadać kim jest ukochany/ukochana dziecka, np. przez przyjacielskie rozmowy z nim, może przy jakiś okazjach z jego rodzicam - tylko nie na zasadzie "mam cie zjem cie na surowo - bój sie mnie jeśli masz zły zamiar lub mi podpadniesz" a na zasadzie sympatycznej, wesołej rozmowy z delikatnym żartem Smile


Dla mnie waże jest co rodzice myślą o moim chłopaku Smile Jak myślą dobrze - to sie ciesze Smile znaczy że wygląda OK, jak myślą źle - szukam przyczyny i próbuje popatrzeć na mój związek troche ich okiem Smile Ale i tak to JA zdecyduje z kim będe. Jak będe szczęśliwa to w końcu i rodzice sie może przekonają do mojego wybranka Smile




01.01.2007 12:07:16
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Jaruszczow

*


Postów: 366
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 585
Post: #3
 

mój tata to by chętnie pogadał z kazdą dziewczyną jaką bym tylko przyprowadził do domu Animatedwink taki typ kobieciarza <lol>

U mnie w rodzinie nieakceptuje się tylko dziewczyn z Kosiny i Markowej Smile każda inna może byc Animatedwink ehehe, niebęde tego tłumaczył żeby nikt nie poczuł sie urazony Animatedwink

Myśle że zaakceptowlai by mój wybor, bo wiedzą że w wielu sprawach niemają na mnie wpływu. Ale oczywiście chcieli by znac kazdy szczegól jej dotyczący Animatedwink właczniej z jej przodkami do trzech pokoleń wstecz <lol> żarcik



Whispering voices in my head, Sounds like they're calling my name
01.01.2007 20:45:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
spit

*


Postów: 101
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 25-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 122
Post: #4
 

Jaruszczow napisał(a):
U mnie w rodzinie nieakceptuje się tylko dziewczyn z Kosiny i Markowej Smile każda inna może byc Animatedwink ehehe, niebęde tego tłumaczył żeby nikt nie poczuł sie urazony Animatedwink

Ej wytłumacz to, nie bądź taki Animatedwink



http://waciobird.pl/ "Dream as you'll live forever.. Live as you'll die today.." James Dean
01.01.2007 21:14:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #5
 

Falkhor napisał(a):
Czy słusznie rodzicie powinni interesować się związkami uczuciowymi swoich dzieci?
Jakiej granicy nigdy nie wolno im przekroczyć?
Jakie zagadnienia powinny być szczególnie ważne dla rodziców, a jakie dla ich dzieci?
Jak pogodzić chęć niesienia opieki rodzicielskiej z samodzielnością dziecka? jak zrozumieć rodziców, którzy nie chcą się z pomocą spóźnić?
Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?


Mysle ze rodzice jak najbardziej powinni sie interesowac zwiazkami uczuciowymi dzieci, byle by nie przekroczyli pewnej granicy... tego interesowania sie.
Kazdy rodzic powinien dac dziecku a raczej juz mlodziezy wolna reke dokonywania wyborow uczuciowych Smile
Jak wiadomo serce nie sluga, wiec w mlodzienczym czasie moze zdarzac sie wiele milostek i zauroczen.
Potrzebne jest aby czlowiek na wlasnej skorze dowiedzial sie co to zauroczenie, pierwszy pocalunek itp i rodzice nie powinni w tym dziecka ograniczac. Ale jak to sie mowi, miec reke na pulsie, i zareagowac jezeli bedzie trzeba. Troche obopolnego zaufania przetrwac mlodziencze "wyskoki" Animatedwink



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
01.01.2007 22:52:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #6
 

okimaxim,

Cytat:
Na pewno nie powinni decydować za swoje dziecko i zmuszać je aby robiło to co oni chcą. Nawet jeśli to jest lepsze dla dziecka. Ale mimo wszystko - to jego życie! Powinni powiedzieć co o tym myślą, wytłumaczyć dlaczego i... zostawić dziesku wolną ręke...

Zgadzam się w pełni... czym innym jest zachęcić dziecko do zmiany poglądu, niż... twarde podjęcie za niego decyzji. I tak powinno wg mnie być. Ale trzeba rozróżnić to na wiek dziecka oczywiście Smile

Cytat:
Jakie zagadnienia powinny być szczególnie ważne dla rodziców, a jakie dla ich dzieci?

Hmmm... dla rodziców - z pewnością bezpieczeństwo zdrowia i życia dziecka... tak zawsze jest i ja się temu nie dziwię. Zaś co ważne dla dziecka - aby rodzice o tym wiedzieli. Tak przynajmniej mi się wydaje, że syn/córka powinien o tym mówić, co robi i z kim, zwłaszcza przed uzyskaniem samodzielności... A nawet i później - dla czystego spokoju rodziców...

Cytat:
Nie wolno wyręczać dziecka tylko pokazać mu jak sobie ma radzić...

Wyręczać można tylko wtedy, gdy ma to uzasadnienie w związku z jego niepełnoletniością Tongue Smile A raczej niesamodzielnością... która to jest trudną rzeczą do ustalenia, bo rzadko zależy od samego tylko wieku. Ponadto, podobni jak wcześniej powiedziałem - trzeba dziecku pokazać drogi, ale nie zamykać wszystkich poza jedną...

Cytat:
Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?

Też się zgadzam... ze przede wszystkim powinni się interesować, co po prostu ROBI ich dziecko, przede wszystkim przez rozmowę i bliską obecność w życiu swojej pociechy, aby ono samo wiedziało, że nie jest zostawione i że ma działać tylko na własną rękę...

Jaruszczow,

Cytat:
mój tata to by chętnie pogadał z kazdą dziewczyną jaką bym tylko przyprowadził do domu taki typ kobieciarza <lol>

heheh Biggrin No mój też Tongue Faceci tak mają Smile Smile Animatedwink
I skoro już powiedziałeś, dlaczego nie te ale inne dziewczyny, to powiedz, dlaczego nie Markowa i Kosina?? Biggrin

spit, Twoja wypowiedź nic nie wniosła do tematu...

Wg mnie rodzice po prostu powinni być przy dziecku, nie stać całkiem za nim, ani przed nim... Czyli ani nie zosatwiać go samego, ani nie blokowac mu dróg. Powinni być doradcą, nauczycielem... ale nie szefem i prawnikiem... Trzeba uczuć, szczerości i zaufania... Chęci i czasu.


02.01.2007 11:21:23
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Cerberion

*


Postów: 364
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 20-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 378
Post: #7
 

jak na razie moi rodzice nie wiedzieli nic o zadnej poazniejszej milosci mojego zycia. wiele ich nie bylo, ale to nie zmienia faktu. Wg mnie nie musza o tym wiedziec. jak to bedzie moja przyszla zona, wtedy ich sobie przedstawie. nauczylem sie, ze nie ma co pokazywac rodzicom dziewuch, ktore z czasem okazuje sie sa nieodpowiednie.



(, + +) No matter how you can't stop it now... (@ @,)
03.01.2007 12:09:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #8
 

Cerberion, Hmmmm... czyżby rodzina otwarcie negowała Twój wybór? Nie wiem, czy powiedzieli Ci, ze ta dziewczyna jest beznadziejna albo że to i tak nie wypali... a jak nie wypaliło to... to własnie tak i tak by tak było i że oni mieli rację?

jak dla mnie to zwykła kwestia zaufania. mamo, tato, chce Wam poakzać, z kim się spotykam. Niekoniecznie musi to byc owa miłośc jedyna, wielka, ostatnia w życiu. Na taką czekam Tongue Ale inne znajomości... a nawet nie te miłosne, tylko zwykłe, towarzyskie... Dlaczego by rodzice nie mielo o tym wiedziec? Wszystkich i tak im nie przedstawię Tongue Smile


03.01.2007 18:42:12
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #9
 

ja jak wychodze gdzieś ze znajomymi to rodzice prędzej i chętniej mnie puszczą z kimś, kogo znają, niż z kimś, kogo na oczy nie widzieli...




04.01.2007 17:03:07
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #10
 

okimaxim, No ale tu chodzi jednak o trochę inną sytuację - przedstawiasz swojego parnetra, sympatię, miłość, chłopaka/dziewczynę, przyszłą żonę lub przyszłego męża...


04.01.2007 21:25:41
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #11
 

ale to sie tyczy przyjaciół jak i tej najbliższej osoby! Jak nie mieli okazji jej poznac to było 100 pytań do zawsze gdy sie chciałam z kimś spotkać.




04.01.2007 21:33:49
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #12
 

Czy rodzice powinni ograniczać się tylko do tego, co powie im dziecko?
Nie, powinni sie interesowac zyciem, ale dac dziecku wystarczajaca ilosc prywatnosci


14.01.2007 08:40:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #13
 

promyczek,

Cytat:
dziecko powinno byc samodzielne i opieka rodzicielska nie jest wskazana

Absolutnie się z tym nie zgodzę. Chyba, ze mówimy o 'dziecku', które ma więcej niż 18 lat... To wtedy co innego... Ale nawet wtedy - co zależy od ogólnego hmm... rozwoju osobnika - rodzice powinni dziecka doglądac i nie podejmowac za niego decyzji, ale nie odstwic go od siebie ani nie prejmowac się losem dziecka.

To czuje się dopiero wtedy, gdy jest się dojrzałym i już widzi się siebei jako rodzica - oddanie dziecka ślepemu losowi i włąsnym pozbawionym doświadczenia decyzjom jest barbarzyństwem.

Dlatego rodzice powinni interesować się tym, co dziecko robi i przede wszystkim - nauczyć je ze sobą rozmawiac. To rodzice mogą byc najwspanialszymi przyjaciółmi swoich dzieci włąśnie wtedy, gdy oni takich przyjaciół potrzebują.

Cytat:
Czy słusznie rodzicie powinni interesować się związkami uczuciowymi swoich dzieci? NIE NIE NIE!

Tak, tak, tak! I to jak najbardziej TAK. Znowu trzeba pdozielić tu sprawę na dziecko samodzielne i niesamodzielne. Poza tym interesować się... jak wspomniałem wczesniej - rozmawiać, ale nie szpiegować. Uświadamiac, ale nie decydować...

Gdy człowiek raz stanie się rodzicem, przewija malca, karmi, pomaga stawiać peirwsze kroki, opatruje zdarte kolano... to zostaje już ojcem/matką całe życie.


14.01.2007 09:47:30
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #14
 

"Nadchodzi moment, w którym z różnych przyczyn ma dojśc do spotkania nasz partner - nasi rodzice. Powody spotkania mogą być różne - przygotowanie do oświadczyn, oświadczyny, oznajmienie o małżeństwie lub pokazanie wnuków Biggrin Żartuję... nie tylko tak humorystycznie musi to wyglądać." <---czytajac to, stwierdzilam, ze chodzi o osoby ktore sa juz gotowe podejmowac takie decyzje, czyli dzieci 'dorosle' ;]


14.01.2007 23:01:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,542
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #15
 

promyczek, Ale jak życie uczy, nie zawsze ma się to tylko do osób dorosłych, nawet jeśli chodzi o dzieci, chociaż tutaj fajnie by było, jakby 'dzieci dzieci' to dotyczyć nie musiało... No i nie zawsze musi się to wiązać z ośwaczynami, ale po prostu - z pokazaniem swoich najbliżzych swojej miłości Smile jak się nazywa, wygląda, itd. Smile To jest problemowe Tongue I faktcznie, nie zawsze jest humorystyczne i wesołe.


16.01.2007 11:16:33
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: