Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (2):« Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Jak to uczelnie zdzierają kasę ze studentów
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #1
Jak to uczelnie zdzierają kasę ze studentów

Cytat:
Tylko do rzecznika praw studenta co miesiąc trafia około 500 skarg na postanowienia uczelni, z tego ponad 100 pochodzi od studentów, którzy uważają, że szkoła chce na nich bezprawnie zarobić. Wiele uczelni straszy też studentów zalegających z czesnym firmą windykacyjną. Np. Wyższa Szkoła Rzemiosł Artystycznych w Warszawie przed sądem domaga się od byłej studentki 9,5 tys. zł zaległego czesnego za rok nauki, którego nie odbyła.

W 2006 roku przychody szkół z tytułu opłat za zajęcia wynosiły 4,2 mld zł.

Źródło - WP.PL

Niedawno pisałem o tym, że jest nie lada problem ze stypendiami. BO nei dostają ich wszyscy ewentualnie nie dostaje ich nikt. Szkoły jednak nieźle sobie radzą nawet po 'wydaniu' kasy na stypendia. Dlaczego? Bo wiadomo, że stypendiów nie biorą wszyscy studenci, ale prawie każdy student coś obleje, czegoś zapomni, pomyli się w dokumentach.

Sposób na to? Ukarać go grzywną. Tylko, że to nadal jest szkoła i dosłownie w zakresie bycia uczniem/studentem jest się pomylic lub czegoś niewiedzieć. pracownicy mają swoje pensje wyliczone tak, by były niezależne od ilości studentów na roku.

Jak to ukrócić? nawet to, aby egzmainy poprawkowe czy wogóle postępowania urzędowe między uczelnią a studentem były 'darmowe'?

Zdarzyły się Wam takei dziwne opłaty? Np. za poprawki albo zaliczenia? Tyczy się to tak samo szkół państwowych jak i prywatnych. Przekręty z dodatkowymi wpłątami/opłatami nie zawsze są udokumentowane, więc wg mnie to może być znacznie więcej niż te 4,2mld złotych...


09.10.2007 08:45:54
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Kiwi

*


Postów: 504
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 04-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,427
Post: #2
 

U mnie na wydziale (biologiczno-rolniczy UR) za wydanie głupiego zaświadczenia, że tam studiuję żądają 10 zł. Najgorsze jest to, że zaświadczenie to potrzebne jest mojej siostrze, która studiuje na tej samej uczelni (!!!), tylko na innym wydziale. Całe szczęście ja wybieram zazwyczaj tylko jedno zaświadczenie. Ale co mają powiedzieć inni studenci, którzy maja 3 lub 4 rodzeństwa. Przecież nawet 10 zł drogą nie chodzi, a co dopiero 30-40zł. :/
Jeśli chodzi o moją siostrę to ona nie musi płacić za wydanie zaświadczenia.

A jak jest na innych uczelniach? Też tak zdzierają z biednych studentów?



*
KAŻDY NOWY DZIEŃ RODZI NOWE PARANOJE
09.10.2007 10:43:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
SunShine

*


Postów: 1,214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,514
Post: #3
 

Na uczelni prywatnej to chyba normalne. Nie wiem tylko dlaczego się płaci czesne za wrzesień jeżeli nauka zaczyna się od 5 października :nerd: 330 PLN drogą nie chodzi. Za poprawki się płaci to standard.



"nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem"
09.10.2007 10:48:16
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #4
 

Kiwi, Heh, u mnie i w moich szkołach - parę ich było - nigdy się nie zdarzyło, abym płacił za zaświadczenie o byciu studentem, z którymi ganiałem m.in do WKU i do pracodawców.

SunShine, No nie wiem, czy taki standard Tongue Może u Ciebie, bo na mojej byłej uczelni... jedna poprawka była za free. A czasem i dwie, jeśli profesor z przedmiotu nie stwarzał problemów. I o płaceniu za wrzesień... nie słyszałem Tongue


09.10.2007 16:25:48
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
SunShine

*


Postów: 1,214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,514
Post: #5
 

To co mogę ich pozwać za to że mnie wyzyskują? :] to mnie z listy studentow skreślą Tongue



"nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem"
09.10.2007 17:53:46
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
ziomalka
P A V U L O N ^^
*


Postów: 4,244
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 14-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 6
Portfel: 4,364
Post: #6
 

Dzienna medycyna jest można powiedzieć dzienną odmianą zaoczniastych studiów. W szczególności stomatologia - fartuchy, narzędzia, sprzęt specjalistyczny, książki typowo dentystyczniaste .... no i do tego srety, prawdziwe stery xerówek, oczywiście bez tego się nie obejdzie.

Pozdr. :sweet:



I know it seems hard sometimes
but remember one thing.
Through every dark night,
theres a bright day after that.
So no matter how hard it get,
stick your chest out,
keep ya head up.... and handle it.

Tupac Shakur
09.10.2007 19:23:10
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Zuziaaa

*


Postów: 1,342
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,399
Post: #7
 

opłata za zaswiadczenie to namalka Smilez tym ze za pierwsze takie/albo brane na poczatku pazdz. I roku (juz nie pamietam) nie placilam Tongue za inne to normlaka Smile choczia jak mniema F to ta sama uczelnia XP

ale to co opisuje SunShine, to mocne przegiecie :/



Czasem trzeba kogoś ugryźć, żeby poczuć się lepiej .......
09.10.2007 20:17:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #8
 

Zuziaaa, W sumie w ciągu roku to było i tak, że prawie co miesiąc musiałem brać zaświadczenei, że się uczę. I w dziekanacie dostawałem je od ręki... za free. Chyba, że mowa o jakimś ozdobnym, tłoczonym złotem na czerpanym papierze, glejcie Biggrin Biggrin Biggrin Biggrin Tongue


10.10.2007 07:20:04
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
mala.em

*


Postów: 271
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 07-03-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1
Post: #9
 

parę tygodni temu czytałam, że Uniwersytet Rzeszowski zamierzał pobierać opłaty od studentów, którzy chcieli studiować równolegle dziennie drugi kierunek - a przecież niby studia dzienne na państwowej uczelni są bezpłatne i jak dla mnie pobieranie opłat za drugi kierunek to po prostu jakaś forma ukarania tych, którzy mają większe ambicje :O
link
u mnie na UJ jak ktoś zdał egzaminy wstępne to mógł sobie studiować dziennie i za darmo na tylu kierunkach na ilu mu się żywnie podobało, ba, wykładowcy nawet szli na rękę tym, którzy studiowali więcej niż jeden kierunek Smile


10.10.2007 13:24:02
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #10
 

mala.em, Widać, u Ciebei to są STUDIA - przynajmniej jeśli chodzi o system nauczania i współpracy uczelni ze studentem.


10.10.2007 16:26:29
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
terelka
Moderator
*


Postów: 3,167
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 13-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 3,494
Post: #11
 

Falkhor,

Cytat:
nigdy się nie zdarzyło, abym płacił za zaświadczenie o byciu studentem


Widocznie panie w dziekanacie były miłe Biggrin Bo jak mają dobry dzień to nie trzeba płacić, a tak podobno kosztuje 10 zł :lol-sweat:



"Strach jest tym co niszczy, zapomnij o nim a zwyciężysz..."



12.10.2007 16:20:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
magdaaa

*


Postów: 474
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 23-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 524
Post: #12
 

Ja to mogę dużo powiedzieć na temat zdzierania kasy ze studentów, mimo że u mnie zaświadczenie jest darmowe. Chodzi o ćwiczenia terenowe, które trzeba zaliczyć, a żeby zaliczyć trzeba przynajmniej na nich być, a żeby na nich być to trzeba sobie samemu zapłacić i to nie małą kwotę, bo takie ćwiczenia odbywały się średnio 3-4 tygodnie w każdym roku studiów. Były to wyjazdy za Kraków na jeden dzień i do Krynicy na kilka dni, przeważnie tydzień, dwa. Mimo, że w Krynicy zakwaterowani byliśmy w ośrodku szkoleniowym uczelni to i tak musieliśmy płacić za pobyt, nie pamiętam ile, ale około 16zł bez wyżywienia za dobę plus dojazdy na miejscu i dojazd do Krynicy. Jak kogoś nie stać na takie ćwiczenia to nie ma zaliczenia, a jak nie ma zaliczenia to nie zalicza roku, a w konsekwencji studiów.



Nikt nie zasługuje na Twoje łzy, a kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi Cię do płaczu...
12.10.2007 19:52:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,521
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #13
 

magdaaa,

Cytat:
Jak kogoś nie stać na takie ćwiczenia to nie ma zaliczenia, a jak nie ma zaliczenia to nie zalicza roku, a w konsekwencji studiów.

I to ejst właśnie mit studiów darmowych - bezpłatnych. NAWET na uczelniach prywatnych - czesne to czesne. jedyne co, to mozna sobei płacić za wyżywienie i DOJAZD, resztę ma zapewnić SZKOŁA.

Przykłąd - Ziomalka dobrze o tym wie - przecież ona sama musi sobie KUPOWAĆ pomoce naukowe... Schiz no :/


13.10.2007 09:09:15
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
ziomalka
P A V U L O N ^^
*


Postów: 4,244
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 14-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 6
Portfel: 4,364
Post: #14
 

Falkhor napisał(a):
Ziomalka dobrze o tym wie - przecież ona sama musi sobie KUPOWAĆ pomoce naukowe... Schiz no :/


No schiz, ale takie studia - wymagają odpowiedniego sprzetu za te 300 zł, żeby pózniej w prawidłowy i odpowiedni sposób się z żywymi (jeszcze Tongue ) pacjentami obchodzić. Zycie wymaga wyrzeczeń, niektóre kierunki studiów również a co za tym idzie - wydatki finansowe. Takie życie, nic nie poradzimy. Ale jest też druga stron amedalu - oszczędzam na chlebie i przez to czuje się lżejsza, głodniejsza, ale lżejsza Tongue Tongue Tongue



I know it seems hard sometimes
but remember one thing.
Through every dark night,
theres a bright day after that.
So no matter how hard it get,
stick your chest out,
keep ya head up.... and handle it.

Tupac Shakur
31.10.2007 11:54:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Bake

*


Postów: 2,383
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 29-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 5
Portfel: 335
Post: #15
 

SunShine, podstawowej rzeczy nie rozumiesz tak jak i ja kiedyś nie rozumiałem Smile

płacisz W RATACH! Cały semestr powiedzmy 2000 zł i w ratach po 500 zł czy jakoś tak Tongue

ja zawsze studiowałem na rywatnych uczelnaich. Na WSZ Rzeszów miałem dziennikarstwo. Nie musiałem jeżdzić na nie na UJ bo to profesorowie z UJ przyjechali do mnie Smile nigdy nie było jakiś opłat za zaświadczenia itp. w dziekanacie przemiła Pani Bożenka ZAWSZE chętnie pomagała studentom. Nigdzie nie było kolejek Profesorowie traktowali nas jak ludzi Smile Połow2a roku odpadła na pierwszym semestrze

[ Dodano: 2007-11-04, 13:52 ]
Co do książek - mieliśmy bogato wyposażoną bibliotekę. Nie było potrzeby nic kupować bo wszystcko jest w bibliotece. a jak był powiedzmy 1 egz. książki to się go kserowało Smile

[ Dodano: 2007-11-04, 13:55 ]

magdaaa napisał(a):
Ja to mogę dużo powiedzieć na temat zdzierania kasy ze studentów, mimo że u mnie zaświadczenie jest darmowe. Chodzi o ćwiczenia terenowe, które trzeba zaliczyć, a żeby zaliczyć trzeba przynajmniej na nich być, a żeby na nich być to trzeba sobie samemu zapłacić i to nie małą kwotę, bo takie ćwiczenia odbywały się średnio 3-4 tygodnie w każdym roku studiów. Były to wyjazdy za Kraków na jeden dzień i do Krynicy na kilka dni, przeważnie tydzień, dwa. Mimo, że w Krynicy zakwaterowani byliśmy w ośrodku szkoleniowym uczelni to i tak musieliśmy płacić za pobyt, nie pamiętam ile, ale około 16zł bez wyżywienia za dobę plus dojazdy na miejscu i dojazd do Krynicy. Jak kogoś nie stać na takie ćwiczenia to nie ma zaliczenia, a jak nie ma zaliczenia to nie zalicza roku, a w konsekwencji studiów.


kto powiedział że KAŻDY musi mieć skończone studia? jak kogoś nie stać niech się nie wybiera na studia! Prosta sprawa. Ja też chciałbym pójść na kursy językowe komputerowe itp ale mnie nie stać to zrezygnowałem z tego. proste





"W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byście to chcieli dowodami obalić?!" Fryderyk Nietzsche
04.11.2007 14:51:28
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: