Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (5):« Pierwsza < Poprzednia 1 2 3 [4] 5 Następna > Ostatnia »
Czy zdradę można wybaczyć?
AutorWiadomość
terelka
Moderator
*


Postów: 3,167
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 13-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 3,494
Post: #46
 

Prawdziwa miłość nie zdradzi Smile napewno... a jesli zdradzi to znaczy, że nie była prawdziwa.. .



"Strach jest tym co niszczy, zapomnij o nim a zwyciężysz..."



26.12.2006 15:10:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Ahab

*


Postów: 717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 843
Post: #47
 

Siedzą dwa goryle w klatce...
Jedem pyta się drugiego:
Goryl 1: Co tam jesz?
Goryl 2: Banana.
Goryl 1: A dlaczego on taki ciemny ?
Goryl 2: Bo jem go drugi raz...

To samo tyczy się zdrady Biggrin

Być z kimś kto zdradził, jest jak jedzenie drugi raz tego samego banana... i człowiek wygląda głupio i kto wie czy nie bedzie musiał w przyszłości jesć banana po raz trzeci Biggrin

Brak drugiej szasy jest słuszną decyzją. Czy robilibyście interesy z kimś kto was ostukał na kilka tysięcy ? Będąc z osobą która zdradziła, nie tracicie tyle kasy co czasu Smile Czas jest droższy od pieniędzy....



Liberate tute me ex inferis
26.12.2006 17:56:29
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #48
 

Ahab,

Cytat:
Brak drugiej szasy jest słuszną decyzją. Czy robilibyście interesy z kimś kto was ostukał na kilka tysięcy ? Będąc z osobą która zdradziła, nie tracicie tyle kasy co czasu Czas jest droższy od pieniędzy....

Hmmm... jeśli ktoś chce się porpawić, stratę kilu tysięcy można odrobić. kwestia czasu - jest kwestią względną. niektórym ludziom nie jest żal czasu, który stracili lub raczej poświęcili w imię szukania czegoś dobrego. poza tym - już masz doświadczenie, znasz tego kogoś, wiesz, co do niego kiedyś czułeś... Człowiek ejst tylko człowiekiem. Danie drugiej szansy wymaga ogromnej odwagi. na pewno większej, niz danie tej pierwszej szansy...


26.12.2006 19:35:18
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #49
 

ludzie zdradzaja z roznych powodow. Psychologowie potrafia uzasadnic takie zachowanie.

Ja uwazam, ze w zdrowym zwiazku nie ma miejsca na zdrade.


27.12.2006 07:06:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #50
 

promyczek, Powody które wymieniąłś są wg mnie jedynie pretekstem... W sumie człowiek po zdrawia podaje jakąs przyczyne, a rzadko pomyśli sobie, że w sumie zdradził już przed zdradą, gdyż przestał kochać... Zdrada po to by zwrócić na siebie uwagę, lub zrobić na złość jest, wg mnie, żałosna.

Cytat:
.. mysle ze przed zdrada, trzeba partnera uswiadomic co Cie kloni do mysli o zdradzeniu, oraz co powoduje, ze chcesz uciec chodz na chwile, i zatopic sie z kims innym. Powody moga byc tak powazne, iz nie warto kontynuowac zwiazku. Lepiej sie rozejsc.


Hmmm... jeśli ogólnie człowiek wogóle pomysli o zdradzie, to zanim przeprowadzi to w czyn, powinien usiąśc i pomyślec. nie prawda, ze to musi trwac tygodniami. To kilka chwil - a może zaoszczędzić czyjegoś smutku i cierpienia... uczucia upokorzenia. Facet, tak mi się wydaje - gdy zdradza, nie rozstaje się z zoną na przykład, bo cóż... kochanka może uciec, albo mozna ją zmienic, ale to żona gotuje, pilnuje domu, albo inne podobne sprawy. To jest uwłaczające...

Wg mnie człowiek uczciwy, szczery i... kochający - rozstanie się z drugim człowiekiem wtedy, gdy wogóle uświadomi sobie to, że zdrada byłąby dobrym, ciekawym, właściwym zachowaniem.


27.12.2006 08:16:51
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #51
 

hmm, a nie twierdzisz ze ktos moze zdradzic aby udowodnic sobie ze nadal jest atrakcyjny i np. 'mlodsze kobiety' tez uwazaja go za dobre miesko?

czytalam kiedys w gazecie, ze wiele mezczyzn po 40 robi to wlasnie dlatego. uwazam, ze godny czlowiek by tego w zadnym wieku nie zrobil - ale sa psychologowie, ktorzy uzasadniaja ten czyn.


27.12.2006 09:35:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #52
 

promyczek, Nie powiem, ze tak nie jest, że 40 latek lubi udowodnić sobie samemu, że jest atrakcyjny i z powodzeniem zawróci w głowie młodej 20latce... Jakkolwiek 20latka może interesować się nim z róznych względów, tak on... postępuje egoistycznie. Mam na myśli przypdaek, gdy ten pan już ma zonę i dzieci lub ma żonę... Również ci psychologiwie, o których wspominasz, sugerują że dojrzały facet o ugruntowanej pozycji, stabilności majątkowej i emocjonalnej stanowi ciekawego partnera dla kobiety wkraczającej w poważny świat, może jej wiele pomóc, podzielić się swoim doświadczeniem, ochronić... Itd.

ALE ZDRADA... Są inne sposoby sprawdzania swojej atrakcyjności. Jedną z nich jest FLIRT, który nie jest zdradą, chociaz podchodzi blisko do jej granicy. Dojrzały mężczyzna potrafi bez zdrady sprawdzić, czy nadal jest atrakcyjny nie tylko dla swojej żony (cały czas mówię o jednym przypadku). Nie jest zdradą zadowolenie z tego, ze jakas młoda dziewczyna ogląda się za takim facetem lub raczej się przygląda (to faceci się oglądają za paniami Tongue).

Poza tym typem faceta, co napisałem wyżej, popularnym przykładem będzie zwykłe codzienne życie, w których tak facet jak i kobieta mogą przekonywać się o swojej atrakcyjności i wcale nie popadać w zdradę. Zdrada zaczyna się w głowie, cokolwiek by nie mówić. Jedni są na nią podatni, bo mają relatywne podejście do świata, inni są mniej lub wcale, gdyz mają swoje zasady.

A swoją drogą myślę, że w poważnym związku ludzie otwarcie mogą krytykować i chwalić swój wygląd, atrakcyjność, itp. Smile

Się rozpisałem Tongue


27.12.2006 10:32:53
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #53
 

hmm flirt... ja bym ostry flirt do zdrady zakwalifikowala.


27.12.2006 11:11:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #54
 

promyczek, O flircie był już temat chyba... Jest tez o nicm co nieco w topicu 'Sztuka wabienia' Tongue Ostry flirt - hmmm... to już chyba nie flirt, a konkretne uwodzenie, któro jak dla mnie łapie się juz w pole zdrady emocjonalnej.


27.12.2006 11:36:53
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
promyczek

*


Postów: 250
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 27-11-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 324
Post: #55
 

moze byl juz temat flirtu nie wiem ale wlasnie zdrada emocjonalna sie zaczyna wtedy, kiedy sie zaczyna flirt, potem jest zdrada moralow i fizyczna no i Tongue wybacza sie i zakancza zwiazek.

i koniec tych przykrosci.


27.12.2006 14:14:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #56
 

promyczek, Ja bym tego tak nie upraszczał Smile Bo i rodzaje zdrady u ludzi nastepują różnie, czasem nie mają etapów, po prostu stają się faktem. U niektórych ludzi też są różne skale zdrady i zależnie jakie miejsce na tej skali dana zdrada zajmuje - to istnieje przebaczenie... badź nie...


27.12.2006 16:46:17
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #57
 

Człowiek jest w stanie wybaczyc wszytsko nawet najgorsze przykrosci, tylko z czasem, niekiedy nawet u kresu zycia. Przbaczenie kiedys przyjdzie, ale zal i uraz moze nigdy nie minac.



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
27.12.2006 16:50:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #58
 

iwcia, Niektórzy nie przebaczają nawet i na łożu smierci... inni przebaczają po kilku dniach przemyśleń... Hmmm... a co do tego że żal nie minie ani uraz... ale można przebaczyc, to się z Tobą jednak zgodzę. Bo... mam w swym życiu taki przykład. Bo przebaczenie nie oznacza zapomnienia ani braku konsekwencji...


27.12.2006 17:16:42
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
terelka
Moderator
*


Postów: 3,167
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 13-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 3,494
Post: #59
 

Ja jestem taka, że szybko przebaczam, szybko zapominam, i pierwsza wyciągam rękę do zgody... ale czy zdrade bym wybaczyła- musiałabym być bardzo zakochana i bardzo kochać tą druga osobę, ale pozostała by świadomość, że ta druga osoba mnie tak nie kocha, w ogóle czy kocha, bo jakby kochała to by nie zdradzała.



"Strach jest tym co niszczy, zapomnij o nim a zwyciężysz..."



27.12.2006 17:52:36
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #60
 

terelka, ja szybko wybaczam, ale raczej nie zapominam, co nie znaczy, ze to WYPOMINAM, co jednak jest różnicą... I niekoneicznie to akurat ja wyciągam pierwszy rekę... czasem żadna strona jej nie wyciągnie, ale w większości przypadków przynajmniej próbuje wszystko wyjasnić do końca, aby nie było niedopowiedzień...


27.12.2006 17:58:49
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: