Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (4): « Pierwsza < Poprzednia 1 [2] 3 4 Następna > Ostatnia »
Czy można być prawdziwym ateistą?
Autor Wiadomość
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,020
Post: #16
 

Falkhor napisał(a):
Zatem gdyby było państwo rządzone tylko 'ludzkim prawem', to siłą rzeczy musiałby powstać bardzo sztywny zbiór praw ateistycznych


Z tego co się orientuje takie prawo powinno być w polsce (w teorii). Każde prawo w sumie jest prawem jak to określiłeś "ateistycznym" (świeckim), tylko w krajach wyznaniowych jest odwrotnie (a jeżeli ktoś twierdzi, że nie jest nam blisko do takiego państwa wyznaniowego to mogę podać kilka przykładów).

Falkhor napisał(a):
Dyscyplina podobna do tej, która jest u katolików?


Po to powstają pewne prawa, by zyło się lepiej całości, ale prawa te nie powinny być wyznaczane poprzez wiarę.

Falkhor napisał(a):
Jak zebrać ateistów?


Konia z rzędem dla tego który to wyjasni... Może trochę trudniej jest gromadzić ludzi wokół "niewiary" niż wokół "wiary" ?

Falkhor napisał(a):
Skoro mówisz, że każdy sam ustali sobie co jest złe a co dobre, to blisko do anarchii.


Pewne wartości są uniwersalne, i dla Ciebie i dla ateisty: np. nie zabija się śpiącego bezdomnego.
W obu grupach zdarzają się ekstremiści, ale stanowią mniejszość.

Falkhor napisał(a):
Mamy wtedy religijność, niekoniecznie religię u ateisty. Poddawanie się pewnym obrządkom, zwyczajom, uczestniczeniu hmm... w spotkaniach. Taki udział w tym, co czyni ateistę. czy ja dobrze myslę? Że ateista chciałbym sam ustalić święto hmmm... Pierwszej Gwiazdki, na której spotykałby się z rodziną.


Niektórzy ateiści nadal obchodzą pewne uroczystości z jednego prostego powodu: uważają, że jest to fajne i przyjemne np. zwyczaj obdarowywania innych prezentami i spędzania wspólnie wolnego czasu.[/b] Nawet gwiazdka nie jest do tego potrzebna, wystarczy nowy rok, imieniny, urodziny.

Falkhor napisał(a):
Rozumiem, że być ateistą to budować swój własny kodeks moralny. Tylko czy to faktycznie jest bardziej wartościowe niż realizowanie religijnego kodeksu moralnego?


Nie jest to regułą, ale w odróżnieniu od religii ateista ma taką możliwość.
A czy to każdy robi ? Chyba nie... pewien uniwersalny kodeks moralny ludzkośc już osiągnęła i wpaja każdemu pokoleniu, ale nie musi być on powiązany z religią.

Falkhor napisał(a):
Ateista może powie, że to ułuda, miraż, bajka - że to nie istnieje i człowiek wierzący w Boga jest naiwny?



Sama czyjaś wiara w boga raczej nie interesuje ateisty, może go (ale nie każdego!) najwyżej irytować to co się wiąże wokół tej wiary....

Np. sprawy dotyczące:
- cudów maryjnych
- Jezusa,
- wniebowstąpienia,
- zmartwychwstania
- niepokalanego poczęcia

Taka wiara w ww. rzeczy moze kłuć w oczy... ale nie musi...


Falkhor napisał(a):
teraz tak trochę swobodniej Tongue Co z cudami, objawieniami, Pismem Świętym? Ateiści twierdzą, że nie ma dowodów na istnienie Boga. Ale czy można znaleźć niezbite dowody na jego nieistnienie?


Biblia to książka w której jest wiele sprzeczności i niedorzeczności.

A co braku dowodu w boga... Słyszałeś o Latającym Potworze Spaghetti ? Stwórca świata. Niby nie ma dowodów na jego nieistnienie, ale jakoś ludzie nie wierzą w niego :lmao:
Słowem jest wiele rzeczy na których nieistnienie nie ma dowodów, a ludzie wnie nie wierzą...


Falkhor napisał(a):
I dlaczego ateistów jest tak niewielu? W sensie - dlaczego tylu ludzi wierzy? Czy są naiwni i nieoświeceni?


Trochu ich jest, ale się o nich nie słyszy, a dokładniej : nie słyszało sie do niedawna.

Dwa głowne (wg mnie) powody dlaczego tylu jest wierzących:
- bo religia jest przekazywania i wciskana od małego. Małe dziecko nie ma możliwości zweryfikowania czy to co mówisz jest prawdą czy ScienceFiction...
- bo religia daje komfort psychiczny. Wiara w życie po śmierci daje pocieszenie ludziom chorym i zdrowym...

Demonesssa napisał(a):
bo ateista to czesto egoista.


Ilu ateistów osobiscie znacz by mówić takie rzeczy ?

PJU napisał(a):
Jestem ateistą od urodzenia, tak zostałem też wychowany, nie jestem przykładem jakiegoś odwrócenia się od Boga czy podążaniem za jakąś bliżej nie określoną modą.


No, nie każdy tak ma... Cieszę się, że masz takie pozytywne podejście do życia. Ale są ludzie, którzy kiedyś byli wierzący a teraz nie są... dla tych świat po prostu staje się troche smutnawy...

W sumie to rozmowy wierzacych i niewierzących to jak ktoś to określił: rozmowa głuchego ze ślepym.

Pozdrawiam


10.09.2007 12:35:04
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,921
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 16,039
Post: #17
 

PJU, Czyli jak rozumiem, na prawdę jesteś ateistą.

To może tak kilka pytań? Podkreslam, że nie zadaję ich z złośliwości, tylko z ciekawości i w przeciwieństwie do Ciebie Twoje poglądy mnie nie śmieszą... po prostu takie je masz.

- co ze świętami tak popularnymi w Polsce? Boże Narodzenie i Wielkanoc? Oba oparte na takich podstawach, które ateiści odrzucają
- czy ateiści modlą się za zmarłych? Za ich pamięć (pamięć po nich) czy za ich duszę, która jużn ie istnieje - a tak wogóle, co uważasz na temat duszy człowieka - po smierci przepada, znika? /taki mam wniosek z rozmowy z Kuru/
- jak wyjasniasz sobei sprawy, które są poza granicą nauki, ale które rodzą się z Twoich emocji? Miłość, przyjemność, jakiś 'cud natury' - czy to tylko i wyłacznie efekt racjonalny, czy całkowicie odrzucasz możliwośc istnienia boga/bogów czy już prędzej uznasz życie pozaziemskie?
- gdybys umarł, i Bóg zapytał się ciebie, dlaczego w niego nie wierzyłes, to co byś mu odpowiedział? (oczywiście pisałes, ze nie wierzysz w boga, ale... cóż, użymy wyobraźni)
- być dobrym człowiekiem - stwarzasz swój włąsny kodeks moralny, ale co z innymi ateistami? Co, jeśli Twój kodeks moralny kłóci się z jego, obaj macie w sumie rację, ale dochodzi do konfliktu, który nawet przez PRAWO może być rozstrzygnięty ze względu na wyznanie? Czy to przykłąd godzenia prawa polskiego i konstytucji w prawo wolności ateisty?
- czy uważasz, że życie ateisty jest uboższe niż życie człowieka wierzącego?

Pozdrawiam Smile


10.09.2007 12:45:35
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJU

*


Postów: 55
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 68
Post: #18
 

Widzę, że strasznie jesteście ciekawi Smile cóż nie różnimy się zewnętrznie od siebie, mijamy się na ulicy (nawet ostatnio w Impulsie Smile )
Do rzeczy:
1. Świąt nie obchodzę.
2. Nie modlimy się za zmarłych - po prostu pamiętamy o nich. A co to jest dusza?
3. Wiekszość rzeczy daje się wytłumaczyć racjonalnie. Czasami zdarza mi się wątpić, ale nie narzekam na brak zajęcia i zainteresowań, więc nie mam zbyt dużo czasu na wpadanie w jakąś filozoficzną zadumę.
4. Cóż, jak umrę to raczej nie będę miał okazji z nikim porozmawiać Smile Ale gdyby pojawiła się taka mozliwość to zadałbym mu jedno proste pytanie - Dlaczego widzi i nic nie robi!
5. Ludzkość przez pokolenia wypracowała swoisty katalog zasad - nie trzeba niczego wymyslać od nowa, wystarczy się go trzymać i przestrzegać.
6. Życie ateisty jest dużo bogatsze niż osoby wierzącej. Wierzący zawsze może odwołać się do Boga jako najwyższego stwórcy - ateista musi poradzić sobie z tym sam.

P.S. Nie macie jakichś ciekawszych tematów?
Jesteśmy zwykłymi ludźmi, którzy chcą tak jak wszyscy po prostu żyć, co niestety w czasach religijnych fanatyków (obojętnie spod jakiego znaku) staje się coraz trudniejsze.


10.09.2007 13:19:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Kuru

*


Postów: 872
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-06-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 1,020
Post: #19
 

PJU, Fajnie napisane.

Pozdrawiam.


10.09.2007 13:27:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
levi'
Moderator
*


Postów: 3,169
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 3,344
Post: #20
 

PJU,

Cytat:
A co to jest dusza?

hmmm takie pytanie zadaje sobie wiele ludzi...nie tylko ateiści.
nie da się tego tak jednoznacznie stwierdzić - dla katolików dusza to cość co zostało nam podarowane przez Najwyższego i co daje nam siłę, mysli, a zarazem pozwala nam kochać i odczuwać wszystko to co dobre...ale również i złe...
a czym jest dla ciebie PJU :?:
znam pare osób, które nie wierzą w Boga i życie po śmierci, dla nich dusza jest jedynie hmmm przelotną myślą :?: :!: - dla ciebie jest tym samym :?:

Cytat:
Dlaczego widzi i nic nie robi!

widzisz to także jest pytanie, które zadaje sobie KAŻDY człowiek - moim zdaniem nie jest tak, że Bóg nic nie robi - on poprostu wystawia nas na próbę...przecież mamy wolną wolę i rozum - Bóg dał nam go nie po to aby tylko był, musimy z niego korzystać i MU bezgranicznie ufać...(tj Bogu)

Cytat:
Życie ateisty jest dużo bogatsze niż osoby wierzącej. Wierzący zawsze może odwołać się do Boga jako najwyższego stwórcy - ateista musi poradzić sobie z tym sam.

możesz to rozwinąć :?: bogatsze w jakim sensie :?: - duchowym nie, a więc moralnym :?:




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
10.09.2007 13:33:16
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJU

*


Postów: 55
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 68
Post: #21
 

Przepraszam, ale jestem zmęczony pytaniami w stylu: To jak to nie wierzysz w Boga? To co wg Ciebie Boga nie ma? Nie masz duszy? itp. I tak w kółko jakbym był jakimś ewenementem, który nie powinien istnieć.
Więc dobrze.
Osoba wierząca ma smiertelne ciało i nieśmiertelną duszę - ja mam śmiertelne ciało i nierozerwalnie połączone z nim myśli. Jest jakaś róznica?Dla mnie nie, wszystko to kwestia nazwy i podejścia.
Dlaczego życie ateisty jest bogatsze? Bo jest pozostawiony samemu sobie. Problemy, wątpliwości musi sam rozstrzygać i jakoś sobie z tym radzić. Nie może liczyć na boską pomoc, czy jakieś cudowne sprawstwo.


10.09.2007 13:55:38
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
levi'
Moderator
*


Postów: 3,169
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 23-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 3,344
Post: #22
 

PJU,

Cytat:
Przepraszam, ale jestem zmęczony pytaniami w stylu: To jak to nie wierzysz w Boga? To co wg Ciebie Boga nie ma? Nie masz duszy? itp. I tak w kółko jakbym był jakimś stworem, który nie powinien istnieć.

jeśli chodzi o mnie to nie chciałbym abyś to tak odbierał - szanuje wszystkich ludzi, a tym bardziej ich przekonania i życiowe postawy :!:

Cytat:
Osoba wierząca ma smiertelne ciało i nieśmiertelną duszę - ja mam śmiertelne ciało i nierozerwalnie połączone z nim myśli. Jest jakaś róznica?Dla mnie nie, wszystko to kwestia nazwy i podejścia.

zgadzam się :!: to wszystko zależy od tego jak ktoś patrzy na dane zagadnienie - dla mnie dusza jest duszą, a dla ciebie poprostu myślą... tak naprawdę nikt nie wie jak to jest naprawdę...

Cytat:
Dlaczego życie ateisty jest bogatsze? Bo jest pozostawiony samemu sobie. Problemy, wątpliwości musi sam rozstrzygać i jakoś sobie z tym radzić. Nie może liczyć na boską pomoc, czy jakieś cudowne sprawstwo.

a nie masz czasem potrzeby unieść oczy ku niebu i tak poprostu o coś Boga poprosić :?: - ja się modlę (nie będę tego ukrywał) i bardzo sobie cenię to, że mam siłę w Niego wierzyć i ufać, że czuwa nad miom życiem...i czuję, baaa jestem o tym przekonany, że mnie słucha i wpływa na moje życie :]


tak wam powiem, że chyba każdy z nas jest/był w pewnym sensie ateistą: bo wiera to w pewnym sensie wybór, do którego trzeba dorosnąć...tj w sensie, że aby być wierzącym, bądź niewierzącym trzeba być o tym przekonanym...i wiedzieć, że się żyje w zgodzie z sobą...
...więc np chrześcijanin, który chodzi do kościoła tylko dlatego, że to robią jego rodzice także jest 'ateistą' :!:




Z dłońmi tak splecionymi jakbyś klęcząc spała
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie
10.09.2007 14:06:07
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJU

*


Postów: 55
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 68
Post: #23
 

Nie odczuwam potrzeby by prosić Boga o cokolwiek, bo ...... ja po prostu w niego nie wierze Smile
Możecie mi wierzyć lub nie (i znów kwestia wiary Smile ), ale ja na prawdę czuje się dobrze będąc ateistą, nie uważam się za osobę gorszą od innych (choć niestety co niektórzy starają się mi to wmówić - taką mamy tolerancję) i jestem szczęśliwym człowiekiem Smile
Cóż bardziej gnębią mnie myśli związane z dniem codziennym, bardzo prozaiczne jak praca, zarobki niż jakieś ideologiczne kwestie.

Pozdrawiam.
P.S. Wiecie a mnie zastanawiało zawsze to dlaczego w swoim życiu miałem już chyba kilkadziesiąt sytuacji gdzy ktoś chciał mnie nawracać Smile ( śmieszne, bo to niedorzeczność - gdyż ja nie mam do czego wracać Smile ) - natomiast ja nigdy i nikomu nie powiedziałem, żeby przestał wierzyć w Boga?


10.09.2007 14:17:35
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Megg
Moderator
*


Postów: 1,174
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
nfm: 1,251
Post: #24
 

PJU, podziwiam Twoją postawę. Każdy człowiek myśli inaczej w tych kwiestiach. Ale uważam że mimo wiary jaka by nie była trzeba być dobrym człowiekiem. Bóg [jestem Katoliczką i nie mam zamiaru tu nikogo nawracać Animatedwink ] istnieje a jeśli jest się człowiekiem niewierzącym ale dobrym na pewno wybaczy taką postawę - tak mówiła nam Pani katechetka. Z reszztą tak czy tak trzeba starać się czynić dobrze i byś fair wobec siebie Animatedwink

Pozdraawiam Smile



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
10.09.2007 15:05:46
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Qmar
Moderator
*


Postów: 3,548
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 24-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 3,666
Post: #25
 

PJU, ja toleruje ludzi takich jak Ty - Twoja sprawa czy wierzysz i nie bede Cie namawial do niczego Animatedwink
Znam jednego ateiste Smile jego pytalem sie tylko jakie zdanie ma na ten temat (chociaz nie zwyklem gadac z kims o jego religijnosci) poniewaz bylem ciekawy.

Kazdy ma inne zdanie na ten temat ja toleruje ateistów jak wyznawcow innej wiary. Dla mnie to prywatna sprawa kazdego czlowieka.

Ateizm napewno istnial juz dawno ale to byly pojedyncze przypadki. Dzis jest coraz bardziej szerszym zjawiskiem. Przyznam ze ja nieraz myslalem o tym czy jest Bóg naprawde ale nigdy nie przestalem wierzyc Biggrin



10.09.2007 15:28:17
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Megg
Moderator
*


Postów: 1,174
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 10-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 2
nfm: 1,251
Post: #26
 

Dla mnie w człowieku na pierwszym miejscu jest to, jaki jest - czy dobry, uczciwy i w ogóle OK (mniej więcej Animatedwink ) raz nawet zaskoczyło mnie to że zaprzyjaźniłam się z osobą niewierzącą. Ale dowiedziałam się o tym nie dość że późno to przez przypadek. To nadało mojemu myśleniu taki a nie inny tor Smile
I czy Bóg jest czy nie trzeba być dobrym człowiekiem i dawać siebie innym w pozytywnym sensie Animatedwink -ja tak uważam.
Przeraża mnie jeżeli ktoś nie dość że nie wierzy lub jest z sekty, żyje chhwilą i czyni bardzo źle :/



Przecież noc właśnie sprawia że wiesz co to dzień,
A ciszy zawdzięczasz że piękniej brzmi pieśń,
Więc czekaj cierpliwie a ziści sie sen...
Życie trwa...
10.09.2007 18:37:50
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,921
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
nfm: 16,039
Post: #27
 

Mam nadzieję, że te moje wywody i pytania dość szczegółowe nie przemawiają za tym, że jestem jakimś wrogiem ateistów ani tym bardziej usiłję kogokolwiek nawracać itd. Skorzystałem z okazji pogadania z ateistą po prostu Animatedwink


10.09.2007 19:31:58
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJU

*


Postów: 55
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 68
Post: #28
 

Smile Ok, nie ma problemu. Jak macie jeszcze jakieś wątpliwości to pytajcie.

Pozdrawiam


11.09.2007 05:46:15
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Demonesssa

*


Postów: 302
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 04-04-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 378
Post: #29
 

PJU, ja tam nie bardzo mam watpliwosci Animatedwink chociaz troche sie dowiedzialam bo ty sprawiasz wrazenie dojrzalego ateisty. tak czy inaczej uwazam ze ateizm jest wygodniejszy - czlowiek jest sam w sobie sprawiedliwym wiec wszystko zalezy od tego jaki ten kodeks ma. podkreslam ze sam sobie go uklada ato swiadczy o jakims egoizmie.

chociaz ja za plotem wole miec dobrego ateiste z dobrym kodeksem niz swieta pania Moher ktora "sypie kurw*mi " na innych ludzi :/



Demon - Istota zawieszona pomiędzy dobrem a złem.
11.09.2007 08:11:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PJU

*


Postów: 55
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 13-12-2006
Status: Offline
Reputacja: 0
nfm: 68
Post: #30
 

Jesteś niestety w błędzie. Ja niczego "sam sobie nie układam" i równie daleko mi do egoizmu.
Jeszcze raz podkreśle, że katalog zasad został ukaształtowany przez całe pokolenia ludzkości i jestem jedynie jego spadkobiercą. Wyniosłem pewne zasady z domu, ukształtowane przez wychowujących mnie rodziców i uwierz, w niczym nie odbiegają one od zasad obowiązujących osoby wierzące.


11.09.2007 08:20:49
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do:

 *  Slowacja Online *   *  Forum Miasta Nisko *   *  Forum Gminy Dubiecko *   *  Bulgaria Online *   *  WebMachine.pl - kliknij i wymien sie linkiem *