Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Blogujesz? To już nie pracujesz.
AutorWiadomość
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,755
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 4
Portfel: 0
Post: #1
Blogujesz? To już nie pracujesz.

Artykuł z kiosk.onet.pl LINK
Autor: Colin Randall, The Daily Telegraph

Siedząc w pracy bardoz często zabijam wolny czas czytając prasę internetową, siedząc na Forum naszego Miasta Smile, czasem przeczytam pocztę i napsize kilka e-maili. I w żaden sposób nie wpływa to na efektywność mojej pracy. Gdy jest jakiś obowiazek, zamykam wsio na kompie (az kilka sekund) i jestem gotów do działania.

W artkule przykład, jak to pewna pani została zwolniona z pracy za to, że... pisała bloga. I poza opisami swojego życia wychowania córeczki i relacji z przyjacielem - wspominała o życiu i pracy w biurze, współpracownikach i szefie. I nie, żeby było to pisane jakimiś wrednymi, rynsztokowymi epitetami...

Cytat:
Autorka o pseudonimie „La Petite Anglaise” zyskała wielu czytelników na całym świecie. Zainteresowały ich jej zwierzenia na temat miłości, pracy i samotnego wychowywania dziecka, zamieszczane w internetowym dzienniku. Wpisy w blogu, czytane nawet przez 3000 osób dziennie, nie ujawniają prawdziwego nazwiska kobiety ani tożsamości jej byłego francuskiego przyjaciela, ojca ich trzyletniej córeczki. Nie ma tam również mowy o tym, kim są jej pracodawcy. (...)
Odniesienia do pracy dotyczyły między innymi opisów typowo angielskiej atmosfery biurowej z portretem królowej na ścianie, „czekoladkami Cadbury, herbatą Tetley i piwem po pracy”. Jest jedna opowieść o przypadkowym odsłonięciu fragmentu jej piersi, kiedy pomagała w przygotowaniu wideokonferencji. Wspomina też o pewnym przyjęciu świątecznym, podczas którego ktoś złamał „niepisaną zasadę”, zapalając sztuczny ogień, zanim zrobili to szef i jego żona.


Jak dla mnie - normalna czynność równa czytaniu książek czy wypełnianiu krzyżówek. I to na dodatek na poziomie i z poczuciem humoru. Mam nadzieję, ze sprawę w sądzie wygra i dostanie odszkodowanie za debilizm i ograniczoność swoich ex-przełożonych.

Cytat:
Catherine przyznaje, że czasami pisała swój blog w godzinach pracy, ale tylko wtedy, gdy nie miała nic innego do roboty. „Inni pracownicy czytali często książki, jeśli nic się nie działo” – mówi. Przyznaje też, że dwa razy wzięła pół dnia wolnego, powołując się na problemy z opieką nad dzieckiem, kiedy chciała spotkać się z przyjacielem. Ale nie było na nią żadnych skarg. Jej prawnik złożył pozew do sądu pracy, pierwszy tego rodzaju we Francji, domagając się rekompensaty w postaci dwuletnich zarobków, czyli około 54 tysięcy.


Czy w Polsce powinno zezwolić się na swobodne (w granicach prawa) korzystanie z Internetu w czasie pracy, jezeli nie ma to wpływu na jakość wykonywanych obowiązków?

Pozdro.


25.07.2006 15:52:25
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do:

Kredyty Hipoteczne Wypożyczalnia koparek mp3 fotografia, fotograf Prace dyplomowe