Temat obserwuje
 1 Guest(s)
amatorbalikci.net

Odpowiedz Napisz temat 
Strony (2):« Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Adopcja
AutorWiadomość
Demonesssa

*


Postów: 302
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 04-04-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 395
Post: #1
Adopcja

Czy gdyby zaistniala taka a nie inna sytuacja to czy adoptowalibyscie czyjes dziecko?

A moze mysleliscie kiedys o tym ze bedziecie musieli oddac swoje dziecko komus innemu?

i moze jest tutaj ktos kto nie wychowuje sie w swojej biologicznej rodzinie i odwarzy sie cos na ten temat powiedziec?



Demon - Istota zawieszona pomiędzy dobrem a złem.
08.05.2007 19:24:09
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #2
 

ja chciałam mieć adoptowaną siostrzyczke albo braciszka... bardziej braciszka :lol-sweat:

a myśle że jak w przyszłości będzie mi sie dobrze powodzić i sie w tej sprawie dogadam z mężem - zaadoptowałabym dziecko.

Gdybym sama nie mogła mieć dzieci - też bym zaadoptowała i to bez wahania.

A gdybym z jakiś przyczyn nie chciała dziecka które sie już poczeło, oddała bym je. To nie jest zwierzątko, któremu wystarczy dać jeść, pić i dach nad głową. Dziecko potrzebuje stałości, czułości i bezpieczeństwa. Jak nie będe w stanie któregoś z tych warunków mu zapewnić - oddam je dla jego dobra. A na pewno nie zabije.




08.05.2007 21:29:52
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #3
 

Myśle, że... łatwiej byłoby mi zaadoptować czyjeś dziecko, niż oddać własne komuś.

Ogólnie 'polityka adopcyjna' to rzecz wg mnie bardzo na miejscu, bardzo... ludzka. Chociaż bardzo istotne jest to, KIEDY dane dziecko zostaje adoptowane - od kołyski? W wieku 15 lat? To na pewno nie jest proste...


08.05.2007 21:30:16
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Padlinka

*


Postów: 1,355
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 28-07-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 1,431
Post: #4
 

no proste na pewno . Zaadoptowacczyjes dziecko ,a co dopiero przezywaja rodziny zastepcze ktore maja dziec miesiac , rok , czasem 2 a potem musza je oddac
mysle ze bez wahania zaadoptowałą bym jakies dziecko , procedury sa uciazliwe ale idea dobra



lubię słowo INDOLENCJA , przy nim moje lenistwo staje się czymś wyrafinowanym
:lil-lol:
08.05.2007 21:46:22
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #5
 

ale też można sie zastanawiać nad tym, czy powiedzieć dziecku że jest adoptowane, jak powiedzieć to kiedy, jak już sie powie to co dalej? Jak dziecko zechce szukać rodziców? pomóc? a co jak ich znajdzie i polubi bardziej niż nas? a co jeśli dziecko nas znienawidzi za to że tak późno mu powiedzieliśmy?




08.05.2007 21:52:36
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
iwcia
Moderator
*


Postów: 1,379
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 12-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 1,829
Post: #6
 

okimaxim napisał(a):
ale też można sie zastanawiać nad tym, czy powiedzieć dziecku że jest adoptowane, jak powiedzieć to kiedy, jak już sie powie to co dalej? Jak dziecko zechce szukać rodziców?


Zdecydowanie nalezy powiedziec, wedlug mnie kazdy ma prawo wiedziec kto jest biologicznym rodzicem, nawet gdy prawda moze wydac sie straszna.

Adoptowalabym dziecko gdybym nie mogla miec swoich Smile



Wesele z POWEREM tylko u nas Smile
http://www.power.org.pl
Zapraszamy
09.05.2007 17:19:01
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #7
 

iwcia napisał(a):
Adoptowalabym dziecko gdybym nie mogla miec swoich Smile

Też bym tak zrobiła. Nie jest to łatwa decyzja, bo dużo obaw można mieć: jakich rodziców miało dziecko na przykład. Ale te dzieci, a jest ich za dużo, potrzebują przeważnie więcej miłości, niż te nie adoptowane. Trzeba sobie umieć z tym poradzić i wziąć sprawę bardzo poważnie.


10.05.2007 17:51:14
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Gothka =)
Moderator
*


Postów: 1,475
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 25-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,588
Post: #8
 

Adopcja nie jest łatwa, a procedury też są długie, ale w przyszłości możliwe, że zaadoptuję jakieś dziecko jeśli mój partner wyrazi na to zgodę, dziecko nas zaakceptuje i spełnimy wszystkie warunki. Niewykluczone, ale nie wiem jeszcze jak się ułoży moje życie. Może będę osobą samotną, a wtedy nie będę mogła zaadoptować dziecka?
Jedno jest pewne - jest już dwoje dzieci, które duchowo adoptowałam. Smile

Cytat:
Duchowa adopcja powstała po objawieniach w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Matki Bożej do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćczynienia za grzechy, które najbardziej ranią Jej Niepokalane Serce.

Pierwszy ośrodek adpocji duchowej w Polsce powstał przy kościele Ojców Paulinów w Warszawie.

Duchowa adopcja jest to modlitwa w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki i jego rodziców. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka oraz rodziców.

Jeśli zapomniało się o modlitwie przez kilka dni, adopcję o ten czas należy przedłużyć. Jeśli nie odmawialiśmy modlitw przez czas dłuższy (np. tydzien) - konieczne jest ponowienie duchowej adopcji. Do tych modlitw można dołączyć dowolnie wybrane postanowienia, które nie są jednak obowiązkowe.

Te postanowienia to np.: częsta spowiedź i Komunia Św., adoracja Najświętszego Sakramentu, czytanie Pisma Św., post o chlebie i wodzie, walka z nałogami, pomoc potrzebującym, dodatkowe modlitwy itp.

Nie należy przedsiębrać postanowień, których realizacja może okazać się nierealna. Duchową adopcję może podejmować każdy z wyjątkiem dzieci, które mogą to czynić tylko pod opieką i kierunkiem rodziców.

W powyższy sposób można adoptować tylko jedno dziecko każdorazowo. Nie wiemy kim jest adoptowane przez nas dziecko, choc w Niebie z pewnością je poznamy. Teraz to jednak Bóg wybiera płec, rasę, narodowość dziecka mając z pewnością na uwadze to, ile modlitwy potrzebne jest konkretnemu dziecku i nasze - w tym względzie - możliwości i chęci. Po zdecydowaniu się na duchową adopcję należy złożyć prywatne przyrzeczenie. Powinno się tego dokonać przed wizerunkiem Ukrzyżowanego lub Matki Najświętszej.

Treść przyrzeczenia:

"Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi,
a objawiłeś je prostaczkom.
Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie".

"Najswiętsza Panno, Bogarodzico Maryjo,
wszyscy Aniołowie i Święci.
Wiedziony(a) pragnieniem niesienia pomocy w obronie
nienarodzonych, ja (N.N.), postanawiam mocno i przyrzekam,
ze od dnia (...) biorę w Duchową Adopcję jedno dziecko,
którego imię jedynie Bogu jest wiadome,
aby przez dziewieć miesięcy, każdego dnia, modlić się
o uratowanie jego życia
oraz o sprawiedliwe i prawe życie po urodzeniu.

Tymi modlitwami będą:
- jedna tajemnica Różańca;
- modlitwa, która dziś po raz pierwszy odmówię;
- ewentualne dobrowolne postanowienie(a):
................................."

Modlitwa codzienna:

Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, ktora urodziła Cię z miłością oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Toba po urodzeniu, prosze Cię w intencji tego nienarodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem/am, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj jego rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen. Po wypełnieniu tych postanowien, po dziewięciu miesiącach, możemy mieć pewność, że przyczyniliśmy się do uratowania jednego, konkretnego człowieka.



Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
http://picasaweb.google.pl/gothka86/KartkiZUczuciem
10.05.2007 20:37:21
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
okimaxim

*


Postów: 2,182
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 18-09-2006
Status: Offline
Reputacja: 1
Portfel: 2,337
Post: #9
 

Też miałam już dwie takie duchowe adopcje. Ciekawe czy te dzieci żyją? Czy je kiedyś spotkam? Czy jakoś poczuje, że to one? ehhh Smile




11.05.2007 16:21:44
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Gothka =)
Moderator
*


Postów: 1,475
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 25-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,588
Post: #10
 

okimaxim, też się czasem nad tym zastanawiam. Odnoszę wrażenie, że "moje" dzieci to chłopiec i dziewczynka. Smile Ale to tylko domysły. Jedno jest pewne, te dzieci wciąż potrzebują modlitwy. Tak, że wciąż po tych kilku latach się za nie modlę Tongueuppyeyes:



Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
http://picasaweb.google.pl/gothka86/KartkiZUczuciem
11.05.2007 16:27:23
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Falkhor
Administrator
*


Postów: 12,539
Grupa: Administratorzy
Dołączył: 16-06-2006
Status: Offline
Reputacja: 3
Portfel: 16,128
Post: #11
 

Duchowa adopcja to piękny przykłąd troski o innych.

Siss

Cytat:
Ale te dzieci, a jest ich za dużo, potrzebują przeważnie więcej miłości, niż te nie adoptowane.


Nie wiem, czy w przypadku dzieci, które się ma lub się adoptuje mozna mowic o tym, ze trzeba więcej miłości skoro i tym i tym należy się... pełnia miłości. Po prostu.

Wg mnie są chyba dwie bariery w przypadku adopcji. I to mimowolne - dzieci do rodziców i rodziców do dzieci. Kiedy już dziecko ma te kilka/naście lat, to to jest całkiem co innego niż 2miesięczny szkrab. Ale w przypadku tego drugiego - zależy duzo od rodziców. Chodiz mi o to, że jednak w człowieku pozostaje na zawsze jakiś slad, że... to dziecko JEST adoptowane.

Ale... wszystkie dzieci nasze są Smile


12.05.2007 08:17:48
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Gothka =)
Moderator
*


Postów: 1,475
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 25-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,588
Post: #12
 

Siss ma moim zdaniem trochę racji. Jeśli wiemy, że dzieci są adoptowane to wiemy też, że zostały np. porzucone, a co za tym idzie chcemy wynagrodzić im brak prawdziwych rodziców. Myślę, że dzieci adoptowane traktuje się trochę inaczej niż swoje własne. Chce się im ofiarować to czego wcześniej nie miały. Własne dzieci się kocha i się dla nich jest. Dla adoptowanych jeszcze oprócz tego chce się zastąpić prawdziwych rodziców.



Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
http://picasaweb.google.pl/gothka86/KartkiZUczuciem
12.05.2007 08:30:05
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
siss

*


Postów: 439
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 24-01-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 791
Post: #13
 

Gothka =), może teraz odbiegnę od tematu, ale nasunęło mi się to na myśl:
Ostatnie plotki dotyczące tzw. Brangeliny (Jolie i Pitt). Rzekomo Angelina dużo więcej uwagi poświęca dzieciom adoptowanym, niż własnej biologicznej córce. Paparazzi to dokumentują zdjęciami, piszą arty itp.
Wiadomo-paparazzi. Ale jestem skłonna w to uwierzyć. Ona ciągle prze do przodu, ledwo adoptowała trzecie dziecko, już mówi o następnym. W tym jej poświęceniu dla sierot z dalekich krajów gdzieś zagubiły się uczucia dla małej Shiloh.

To tak wyjęte z tematu, ale coś w tym jest.


14.05.2007 13:07:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Gothka =)
Moderator
*


Postów: 1,475
Grupa: Modereatorzy
Dołączył: 25-02-2007
Status: Offline
Reputacja: 0
Portfel: 1,588
Post: #14
 

Z mojego punktu widzenia sprawa wygląda tak, że Angelina chce jak najwięcej dzieci adoptować by być może w ten sposób zmienić swój wizerunek w mediach, ale tak naprawdę czy wzięła pod uwagę fakt, że im więcej dzieci, tym więcej czasu trzeba poświęcać każdemu z osobna i wszystkim razem? Czy będzie ją stać na dobre wychowanie w cieple i miłości, wszystkich tych dzieci? Czy któreś zaniedba, bo nie da rady wszystkich ogarnąć?
Nie jestem pewna czy przemyślała do końca swoją decyzję.
Finansowo stać ją na utrzymanie wszystkich, ale ładny miś nie zastąpi dziecku uczucia.



Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
[Dostojewski]
_____________________________________________
http://picasaweb.google.pl/gothka86/KartkiZUczuciem
14.05.2007 13:39:22
Odwiedź stronę użytkownikaZnajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
ziomalka
P A V U L O N ^^
*


Postów: 4,248
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: 14-04-2006
Status: Offline
Reputacja: 6
Portfel: 4,364
Post: #15
 

Gothka =) napisał(a):
Z mojego punktu widzenia sprawa wygląda tak, że Angelina chce jak najwięcej dzieci adoptować by być może w ten sposób zmienić swój wizerunek w mediach


Nieprawda, bo ona nawet gdyby nie miała dzieciaków adoptowanych z Kambodzy czy tez z innych biednych krajów - uchodziłaby może za troszke kontrowersyjną, ale jednak udzielającą sie charytatywnie osobę. Zważywszy na to, że kreowanie wizerunku u swoich podstaw ma dobroczynność, chciała jeszcze potwierdzić swe dobre serducho i dokonała adopcji tejżedwójki dzieci ....

Gothka =) napisał(a):
im więcej dzieci, tym więcej czasu trzeba poświęcać każdemu z osobna i wszystkim razem? Czy będzie ją stać na dobre wychowanie w cieple i miłości, wszystkich tych dzieci? Czy któreś zaniedba, bo nie da rady wszystkich ogarnąć?


Nie widziałam jej ostatnio w mediach, może przeoczyłam Animatedwink - nie gra w żadnych hollywodzkich nowosciach filmowych, nie pokazuje sie publicznie .....może właśnie poświęca czas rodzinie ? .........

Gothka =) napisał(a):
Nie jestem pewna czy przemyślała do końca swoją decyzję.


Jest kobietą i sadze, ze doskonale wie, z jakimi wyrzeczeniami wiąże się posiadanie dzieci....



I know it seems hard sometimes
but remember one thing.
Through every dark night,
theres a bright day after that.
So no matter how hard it get,
stick your chest out,
keep ya head up.... and handle it.

Tupac Shakur
14.05.2007 13:45:37
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedziUnknownUnknown
Odpowiedz Napisz temat 

Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: